updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Bankowiec, ziemianin, działacz gospodarczy. Sylwetka Stanisława Karłowskiego

  • Napisane przez Dariusz Kotara
  • Dział: Biznes

Bankowiec, jako zawód kojarzy się najczęściej z solidnym mieszczańskim pochodzeniem, rodzinną spuścizną. Rzadko kojarzy się nam z ziemiańskimi korzeniami.

Ale jak się okazuje jeden z wybitniejszych polskich przedstawicieli tego fachu pierwszej połowy zeszłego stulecia był  jednak prawdziwym ziemianinem.

Karłowscy herbu Prawdzic nie byli rodziną senatorską ani arystokratyczną. Mogli się za to pochwalić wieloma przedstawicielami przelewającymi krew za ojczyznę. Augustyn, major królewskiego pułku nadwornego, walczył w powstaniu kościuszkowskim. Aleksander Karłowski jako ochotnik walczył w latach 1848-1849 na Węgrzech, brał także udział w Powstaniu Styczniowym.

Stanisław Karłowski urodził się w 1879 r. w Grąbkowie pod Rawiczem. Był synem Leona i Józefy z Budziszewskich. Rodzice zadbali o jego zagraniczną edukację: w 1902 r. ukończył Akademię Handlową w Antwerpii, następnie odbył praktyki w kilku europejskich bankach (m.in. w Londynie). Po powrocie na ziemie polskie rozpoczął pracę w Banku Krajowym we Lwowie – jako rewident Kas Stefczyka. W 1906 r. powierzono mu kierowanie krakowskim oddziałem instytucji. W 1910 r. w życiu Karłowskiego nastąpiły dwa ważne wydarzenia: po pierwsze: objął kierownictwo lwowskiego Banku Przemysłowego, po drugie – pojął za żonę Różę Ponińską.

W 1917 r. Stanisław Karłowski został dyrektorem warszawskiego Banku Handlowego. Na tym stanowisku pozostawał do stycznia roku 1920. Po odzyskaniu niepodległości był jednym z twórców Związku Banków Polskich i jego prezesem. Jego aktywność nie ograniczała się bynajmniej tylko do bankowości. Karłowski aktywnie włączył się w proces podnoszenia z ruin wyniszczonej polskiej gospodarki. W latach 1919-1920 doradzał ministrowi skarbu w sprawie reformy walutowej. Jako pełnomocnik rządu w latach 1924-1925 negocjował traktat handlowy z Rzeszą Niemiecką, który niestety nie doszedł do skutku. Oprócz tego piastował wysokie funkcje we władzach spółek, organizacji i instytucji gospodarczych, m.in. „Lewiatana”, koncernu energetycznego „Siła i Światło” (którego współzałożycielem był notabene książę Maciej Radziwiłł), Radzie Naczelnej Organizacji Ziemiańskich, Naczelnej Organizacji Hodowli Koni… długo by wymieniać. Jeśli chodzi o jego aktywność bankową w dwudziestoleciu międzywojennym, to Karłowski zakładał Bank Cukrownictwa (którego był wiceprezesem) i kierował Bankiem Związku Spółek Zarobkowych.

Choć rodzina Karłowskich zaliczała się do średniozamożnego ziemiaństwa, to Stanisław, dzięki pokaźny środkom finansowym, mógł sobie pozwolić na duże inwestycje. W pierwszych latach istnienia niepodległej Polski nabył majątek Szelejewo, gdzie hodował konie i bydło oraz stworzył pierwsze w kraju gospodarstwo ekologiczne, w którym stosował biodynamiczne metody uprawy. Mógł się poszczycić licznymi nagrodami, zdobywanymi na wystawach rolniczych. W 1923 r. reaktywował działalność uzdrowiska w Horyńcu-Zdroju (wszedł w jego posiadanie dzięki małżeństwu z Ponińską).

Po przewrocie majowym, choć niechętnie, zaangażował się w politykę. Start w wyborach do Sejmu proponowano mu w roku 1928, ale wówczas odmówił. Jednak dwa lata później został senatorem z listy Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem.

Jako niezwykle zdolny finansista i gospodarz, a zarazem wielki patriota i państwowiec, z miejsca trafił na niemiecką listę proskrypcyjną. Był niebezpieczny dla planów germanizacji Wielkopolski. Aresztowany w październiku 1939 r. został rozstrzelany w publicznej egzekucji na rynku w Gostyniu. Nie pomógł fakt, ż drugą żoną Karłowskiego była Paulina Englisch von Popparich. Jego majątek państwo niemieckie przejęło, czyli zwyczajnie ukradło.

Syn Stanisława, Zygmunt Karłowski, dołączył do grona przedstawicieli rodziny walczących za Polskę. Był żołnierzem Armii Krajowej, a w 1944 r. został aresztowany przez Gestapo i zakatowany podczas przesłuchania. Jego małżonkę Niemcy rozstrzelali.

Warszawa