updated 3:39 PM CEST, Apr 26, 2018
A+ A A-

Konflikt wokół "Damy", którego nie było

  • Napisane przez KG
  • Dział: Biznes
Wyróżniony Konflikt wokół "Damy", którego nie było fot. Wikipedia.org

W ostatnich dniach sprawa Fundacji Książąt Czartoryskich jest jedną z najczęściej komentowanych w polskich mediach.

Prywatna Fundacja Czartoryskich, która po ośmiu latach braku finansowania, co groziło degradacją kolekcji, przekazała swoje bezcenne zbiory Skarbowi Państwa za ułamek wartości, nagle znalazła się pod ogniem krytyki i oszczerstw zaczerpniętych wprost z komunistycznego elementarza. O cześć wam panowie, magnaci, za naszą niewolę, kajdany! – grozi partia Razem i składa zawiadomienie do prokuratury, bez skrępowania sięgając po stalinowską retorykę. Nawiasem mówiąc, Razem to partia, która swoją ekstremistyczną, neomarksistowską ideologię szerzy dzięki pieniądzom wszystkich podatników. - tłumaczy Wojciech Kwilecki, ekspert portalu czasnahistorie.pl.

Krytyka wydaje się być jeszcze bardziej absurdalna, kiedy wydaje się, że polski rząd zrobił doskonały interes. “Dama z gronostajem” - obraz, obcego malarza, za który w świecie płacą dziś nawet pół miliarda dolarów. Symbolizował także więzy Polski z zachodem - o ważnych wartościach związanych z obrazem pisał ostatnio także Krzysztof Przybył z “Teraz Polska” na swoim blogu.

Nie tylko wolność słowa jest dla Amerykanów świętością. Także własność. Próby odgrzania starych oskarżeń w związku z transakcją, którą polski rząd zawarł z Fundacją Książąt Czartoryskich, z pewnością nie poprawią naszego wizerunku za Oceanem. Jaki bowiem przekaz ma szansę dotrzeć do tamtejszych liderów opinii? Oto komunistyczne państwo skonfiskowało prywatne zbiory artystyczne i biblioteczne. Co istotne, w Trzeciej Rzeczypospolitej zostały one prawomocnie zwrócone. A to oznacza, że właściciel mógł – w ramach obowiązującego prawa – zrobić z nimi, co uważał za stosowne. - podkreślił Przybył.

Myśl tę rozszerza także Kwilecki: Cała sprawa wokół Fundacji Czartoryskich powinna być raczej przyczynkiem do debaty na temat jakości otoczenia prawnego w naszym kraju, tymczasem stała się jedynie okazją do nagonki w stylu Hilarego Minca. Fundacja – która wszak pozbyła się majątku trwałego w Polsce – ustabilizowała swoją działalność w Europie i pod nową nazwą zamierza skutecznie działać na rzecz kultury polskiej – jej plany poznamy niebawem. Jednak czerwoni populiści, nieistotne skąd przychodzą, wiedzą swoje. Jazda na manipulacji i kłamstwie jest powolna i kosztowna – wciąż trzeba wymyślać nowych wrogów i rzucać na żer publiczności. Tymczasem to wolność i sprawiedliwość powinny być głównym paliwem polityki. Tak zrodziła się potęga USA, tak zbudowano atrakcyjność małego Liechtensteinu. Niepostrzeżenie biel na naszej fladze zanika i jej miejsce znowu zawłaszcza czerwień – czy naprawdę chcemy recydywy starych upiorów? - zastanawia się ekspert.

Z kolei Juliusz Bolek z Instytutu Biznesu zreasumował, jakich oczekuje skutków: Wycofanie się z Polski Fundacji XX Czartoryskich to bardzo ważny sygnał dla ustawodawcy. W zasadzie alarm, który informuje, że polskie prawo jest nieadekwatne do rzeczywistości i trzeba się tą sprawą pilnie zająć, aby nie stracić innych podmiotów, które mogą postąpić podobnie. W legislacji pomiędzy państwami istnieje rywalizacja. Trzeba być tego świadomym. Oczekuję zatem, że wreszcie ustawodawca zajmie się nowelizacją ustawy o fundacjach w taki sposób, aby fundatorzy na całym świecie uznali Polskę, za kraj, który najlepiej rozumie specyfikę działalności charytatywnej i aby tutaj chcieli prowadzić działalność. Uchwalenie takiego dokumentu jest dużo tańsze niż wybudowanie fabryki, więc dobrze by się było tym zająć. Warto zwrócić także uwagę, że ustawa nie ma nawet kosztów amortyzacji! Gdyby doszło do sensownej nowelizacji ustawy o fundacjach, bardzo miło byłoby mi wtedy czytać tytuły: „Rosjanie wyprowadzają pieniądze do Polski”, „Fundacje w Wielkiej Brytanii usychają”, „Dramatycznie topnieje liczba fundacji w Liechtenstein”, „Polska światowym centrum fundacji" .- stwierdził dziennikarz.

Czy polski rząd - obecny lub też przyszłe - rzeczywiście potraktuje całą sprawę jako pretekst do poważnej nowelizacji ustawy o fundacjach?

Warszawa