updated 4:03 PM CEST, Apr 20, 2018
A+ A A-

Polskie dziedzictwo kolejowe w Parlamencie

  • Napisane przez inf. pras.
  • Dział: CSR
Polskie dziedzictwo kolejowe w Parlamencie freeimages

O propozycjach rozwiązań, które pomogą ocalić i zachować w dobrym stanie szeroko rozumiane dziedzictwo kolejowe w Polsce, debatowano 27 marca 2017 r. w Senacie, podczas konferencji „Ochrona dziedzictwa kolejowego w Polsce. Historia, zasób, problemy i perspektywy”, zorganizowanej przez Komisję Infrastruktury, PKP Cargo oraz Polską Akademię Nauk. Potrzeba powołania międzyresortowego zespołu ds. ochrony dziedzictwa kolejowego, opracowanie systemowego zabezpieczenia taboru i zabytków kolejowych, a przede wszystkim powołanie Narodowego Muzeum Kolejnictwa, które kompleksowo zadbałoby o rozproszone i niszczejące zabytki kolejnictwa, to najważniejsze wnioski z dyskusji.

Otwierając konferencję, marszałek Stanisław Karczewski podkreślił, że bardzo ważna jest modernizacja polskich kolei, ale należy dbać też o dziedzictwo kolejnictwa w Polsce, ponieważ stanowi ono ważny element naszej historii.

Zdaniem przewodniczącego Komisji Infrastruktury senatora Stanisława Koguta kwestia ochrony kolejowych zabytków wymaga podjęcia zdecydowanych działań. Niestety, wiele cennych obiektów „poszło już na złom”, dlatego trzeba temu energicznie przeciwdziałać. Senator przypomniał, że w ramach nowo utworzonej w Senacie IX kadencji Komisji Infrastruktury powołano zespół ds. zabytków kolejnictwa pod kierownictwem senatora Roberta Gawła. Senator Stanisław Kogut zapewnił, że wypracowane podczas tego spotkania wnioski zostaną jak najszybciej przekazane resortowi infrastruktury. Jak stwierdził, jego marzeniem jest powstanie w naszym kraju muzeum kolejnictwa na miarę angielskiego muzeum w Yorku, finansowanego zarówno przez państwo, jak i prywatny kapitał.

W opinii senatora Roberta Gawła konferencja ma na celu przyspieszenie wypracowania rozwiązań, które pomogą uratować obiekty dziedzictwa kolejowego. Chodzi przede wszystkim o przepisy, które ułatwią przejmowanie i ochronę tych zabytków, a także o uregulowanie kwestii związanych z finansowaniem. Powinno także powstać Narodowe Muzeum Kolejnictwa, bo tego wymaga interes Polski jako państwa, które myśli nie tylko o modernizowaniu swoich kolei, ale też o ich dziedzictwie. Senator Robert Gaweł dodał, że rozumieją to Anglicy i Niemcy, którzy od lat dbają o kolejowe zabytki. Muzea w tych krajach pokazują zainteresowanie, jakim cieszą się takie placówki. Senator poinformował, że prezes PKP Cargo udzielił negatywnej odpowiedzi w kwestii współpracy przy utworzeniu takiego muzeum, zespół nie ustaje jednak w wysiłkach, żeby tę sytuację zmienić. W związku ze zbliżającą się 100. rocznicą odzyskania niepodległości senator Robert Gaweł zaproponował skierowanie do premier Beaty Szydło petycji w sprawie utworzenia w Polsce Narodowego Muzeum Kolejnictwa. Mogłoby ono powstać w Gnieźnie, gdzie udało się zachować zwartą zabudowę kolejową. Senator zaznaczył jednocześnie, że nadal pozostanie miejsce dla wielu innych dobrze zachowanych obiektów kolejowych i funkcjonowania swoistego konsorcjum z takimi obiektami, jak Pyskowice, Marlbork czy Chabówka.

Z koncepcją utworzenia muzeum zgodził się drhab. Zbigniew Tucholski z Instytutu Historii Nauki PAN. Przypomniał, że pomysł stworzenia muzeum komunikacji, gdzie gromadzone byłyby także zabytki kolejnictwa, powstał jeszcze przed II wojną, która przekreśliła te plany. Niemcy zrabowali gromadzone zbiory i do dziś można je oglądać w berlińskich muzeach. Przypomniał historię placówek muzealniczych poświęconych kolejnictwu, począwszy od 1928 r. i utworzenia Muzeum Komunikacji, przez powstanie w 1974 r. na terenie warszawskiego Dworca Głównego Muzeum Kolejnictwa, gdzie udało się zgromadzić zachowaną do dziś bezcenną kolekcję dawnego taboru kolejowego, niezwykle reprezentatywną dla historii polskiej kolei. Zlikwidowane w 2016 r. muzeum znalazło się w zarządzie Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego i funkcjonuje jako Stacja Muzeum. Koncepcja tej placówki jest jednak kompletnie chybiona, ponieważ odcina się od ukazania historii polskiej kolei – od jej formowania się w czasach zaborów, tworzenia w II RP po powojenną odbudowę w PRL z uwzględnieniem polskiej myśli technicznej i inżynierskiej. Zdaniem dr.hab. Zbigniewa Tucholskiego muzeum kolei powinno prezentować kompleksowo całą infrastrukturę kolejową ze wszystkimi niezbędnymi jej obiektami, a także zapewnić eksploatację zgromadzonego taboru zabytkowego w połączeniu ze współczesną infrastrukturą kolejową. Według niego przy wybieraniu lokalizacji przyszłego muzeum powinno się wykorzystać którąś z istniejących w Polsce starych parowozowni, np. w Lublinie, Katowicach, Gnieźnie czy Chabówce. Dr hab. Zbigniew Tucholski przypomniał również, że Stacja Muzeum, jako spadkobierca warszawskiego Muzeum Kolejnictwa, ma obecnie największą i najbardziej wartościową kolekcję zabytków kolejnictwa w Polsce, jest też właścicielem cennych zabytków, które są rozrzucone po całej Polsce i niszczeją. Jak dodał, pierwsze działania Narodowego Muzeum Kolejnictwa powinny być skierowane na zabezpieczenie tych zabytków.

Podczas konferencji wiele uwagi poświęcono działalności organizacji społecznych w ratowaniu zabytków kolejnictwa i jej znaczeniu. O swoich osiągnięciach, a także problemach związanych z prowadzoną działalnością mówili przedstawiciele m.in. Klubu Sympatyków Kolei Wrocław, Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenów Pyskowice, Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei Skierniewice czy Kolei Wąskotorowej Rogów – Biała Rawska. To dzięki wysiłkom wolontariuszy udało się ocalić w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat wiele unikatowych obiektów. Bez wsparcia władz państwowych i kolei nie będą oni jednak w stanie wiele zrobić. Wskazywano przede wszystkim na bariery finansowe i prawne. Jak mówił przedstawiciel kolejowego skansenu w Pyskowicach, ze względu na nieustającą walkę z aktami prawnymi i urzędami jego towarzystwo to stowarzyszenie „niedoszłych prawników”. Kolejny problem stanowią koszty finansowe, których lokalni pasjonaci kolei nie są w stanie ponosić. Remont obiektów kolejowych jest kosztowny, a stowarzyszenia dysponują często jedynie wpłatami z 1%. Udostępniają jednocześnie chroniony przez siebie tabor w formie pociągów specjalnych dla turystów. Niestety, trudno liczyć na środki z samorządów, budżetu państwa czy UE. Przedstawicielka Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei Skierniewice zaapelowała do resortu infrastruktury o zorganizowanie konkursu na rewitalizację zabytkowych obiektów kolejowych, bez tych pieniędzy będą one ulegały dalszej degradacji. Na jeszcze inny problem wskazał przedstawiciel skansenu taboru kolejowego w Chabówce. To problemy kadrowe, znika bowiem wiele zawodów związanych z remontem zabytkowego taboru kolejowego.

Większość referentów zastanawiała się, co należy zrobić, póki nie jest jeszcze za późno, by skutecznie ocalić ginący zasób zabytków architektury kolejowej, urządzeń sterowania ruchem i łączności. Analizowano także, w jakim stopniu rewitalizacja infrastruktury kolejowej w Polsce, m.in. dworców, zapewnia kompleksową ochronę całego dziedzictwa technicznego. Podjęto także temat inwentaryzacji i ochrony konserwatorskiej architektury kolejowej i zabytków kolejowych w Wielkopolsce i Warszawie. Mówiono o zagadnieniach ochrony kolei wąskotorowych, a także o zabytkach kolejnictwa jako elemencie rozwoju turystyki regionalnej. Kolejny temat to mecenat zabytków techniki w wykorzystaniu promocji marki. O zrozumienie tej zależności apelował Mirosław Szymański z PKP Cargo SA.

Warszawa