updated 1:58 PM CET, Dec 17, 2018
Na żywo:
A+ A A-

VAT–katastrofa może zatrząść rynkiem turystycznym w Polsce

  • Napisane przez Redakcja
  • Dział: Gospodarka
Wyróżniony VAT–katastrofa może zatrząść rynkiem turystycznym w Polsce fot. Pixabay

Agenci turystyczni od lat niepotrzebnie odprowadzają VAT od prowizji za sprzedaż usług turystycznych realizowanych poza terenem UE. W grę wchodzą miliony złotych rocznie, które dzięki temu zostawały w budżecie touroperatorów. Wyjście na jaw tej sprawy może się odbić na całym rynku.

Branża turystyczna od lat źle wystawia faktury agencyjne za usługi sprzedaży świadczone na rzecz touroperatorów. Chodzi o wycieczki realizowane poza terenem Unii Europejskiej, czyli znaczną część rynku turystyki wyjazdowej.

Zerowy VAT na wyjazdy poza UE

W przypadku, gdy agent turystyczny świadczy usługi sprzedaży pakietów turystycznych na rzecz touroperatora, wystawia mu fakturę i nalicza podatek od swojej prowizji. Przez wiele lat agenci turystyczni nie mieli świadomości, że prowizja za sprzedaż części takich pakietów powinna być opodatkowana stawką VAT w wysokości 0 proc. Jedną z pierwszych interpretacji przepisów w tej sprawie wydał, na wniosek jednego z touroperatorów, Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi już w czerwcu 2014 roku.

„Usługi sprzedaży imprez turystycznych świadczone w imieniu i na rzecz Wnioskodawcy przez agentów turystycznych dokonywanych poza terytorium Unii Europejskiej podlegają opodatkowaniu stawką podatku VAT w wysokości 0 proc.” – czytamy w interpretacji, która dotyczy m.in. paragrafu 6 ust.1, pkt. 7 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 23 grudnia 2013 r. w sprawie towarów i usług, dla których obniża się stawkę podatku od towarów i usług oraz warunków stosowania stawek obniżonych.

Takie rozumienie przepisów potwierdziły następnie: WSA w Opolu w grudniu 2014 roku (I SA/Op 650/14) oraz Naczelny Sąd Administracyjny w listopadzie 2016 roku (I FSK 714/15). W tym roku, w lipcu, pojawiła się też interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (IPPP2/4512-708/15-4//2018/S/DG), która potwierdza taką wykładnię. Eksperci są zgodni, że powinna ona być obowiązująca dla przedsiębiorców.

Błędne faktury wystawiane latami

Z naszych informacji wynika, że rynek reaguje dopiero teraz – niektórzy agenci już wystawiają faktury z zerową stawką VAT, takie rozliczenia z agentami wprowadzi też – w ramach samofakturowania – jeden z większych touroperatorów.

Pytanie, jak zareagują agenci, którzy od lat bezzasadnie płacili podatek. Z naszych informacji wynika bowiem, że od wielu lat wystawiali touropeatorom faktury z VAT ze stawką 23 proc. A niektórzy touroperatorzy robili to za agentów w ramach tzw. samofakturowania. A potem odliczali tę kwotę od należnego podatku. Dzięki temu więksi gracze byli rocznie „do przodu” nawet o kilka milionów złotych. Czyli o sumy przekraczające w niektórych wypadkach kwoty ubiegłorocznego zysku.

„Będziemy to konsultowali z kancelarią prawną, doradcami podatkowymi, wyspecjalizowanymi w temacie. Jeśli VAT jest od lat źle naliczany, to oznacza dla agentów setki tysięcy złotych rocznie, a sprawa jest wyjątkowo trudna. Na pewno jej rozwiązaniem powinno zająć się grono fachowców” – mówi Marcin Chiliński, rzecznik i członek zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych.

Czy agenci upomną się o swoje?

To, jakie kroki mogą podjąć w tej sprawie agenci zależy, w głównej mierze od indywidualnych zapisów w umowach z touroperatorami oraz sformułowań dotyczących sposobu naliczania prowizji. W dużej części umów zawarto zapis, że prowizję nalicza się w kwocie brutto. W takim wypadku agent mógłby złożyć korektę faktury (w przypadku samofakturowania o tym, kto może wystawiać korektę, decydują zapisy umowy), wpisując „starą” kwotę brutto z VAT-em zero proc. i domagać się zwrotu z urzędu skarbowego. Czyli jeśli jego prowizja wynosiła 100 zł plus 23 zł VAT, mógłby wystawić nową fakturę na kwotę 123 zł plus zero zł VAT. Touroperator musiałby najpierw potwierdzić odbiór takiej korekty. Dla niego oznaczałoby to, że sam będzie musiał oddać pieniądze fiskusowi, a do tego skorygować podstawę naliczania podatku dochodowego. A korekt faktur można dokonywać za okres pięciu lat wstecz.

Inaczej sprawa wygląda jednak, jeśli w umowie agent umówił się na naliczanie prowizji netto – wtedy korekta faktury wyszłaby dla niego na „zero”, ponieważ sam musiałby zwrócić touroperatorowi kwotę podatku, ten oddać go urzędowi skarbowemu, a ten z kolei – agentowi.

Dziesiątki milionów do zwrotu?

Istnieje też trzeci wariant konstrukcji umów, który touroperatorzy powinni sprawdzić w umowach agencyjnych, pod kątem ewentualnych przyszłych kontroli – zapis, że prowizja jest naliczana netto z wprost określoną stawką VAT w wysokości 23 proc. W takim wypadku zapisy te należy zmienić, ponieważ stoją w sprzeczności z prawem podatkowym.

„Agenci mają uzasadnione roszczenia, tylko że to oni byli wystawcami faktur VAT – oczywiście z wyjątkiem trybu tzw. samofakturowania. Rozliczenia podatkowe zawsze zostawiamy w rękach specjalistów, przeważnie są nimi dyrektorzy finansowi. Pytanie, kto zawinił tej sytuacji – agenci, którzy wystawiali błędnie faktury, czy touroperatorzy, którzy je akceptowali? I co dalej – czy agenci będą chcieli odzyskać te pieniądze kosztem zepsucia relacji biznesowych z touroperatorami?” – komentuje prezes PZOT Krzysztof Piątek.

Jak na razie uzyskaliśmy wypowiedź w tej sprawie jednego z touroperatorów: "Agent jest zobowiązany do wystawienia faktur zgodnie z prawem i na warunkach umowy agencyjnej. Agenci wystawiają faktury w różny sposób – spółka akceptuje faktury, jeśli są wystawione poprawnie. Jeśli agent błędnie wystawi fakturę, to wówczas musi ją skorygować. Spółka nie korzysta z mechanizmu samofakturowania" – informuje Emilia Bratkowska, dyrektor działu marketingu i PR Rainbow.

Kolejne pytanie brzmi: jak na tę sytuację zareagują urzędy skarbowe? Z praktyki wynika, że jeśli na rynku „do wyjęcia” są miliony złotych, to wtedy aparat państwa zajmuje się sprawą – ale czasami zniechęca go stopień jej komplikacji. Co w tym przypadku z pewnością ma miejsce, urzędnicy musieliby bowiem nie tylko zabierać, ale i oddawać.

Konsekwencje takich wstecznych rozliczeń dla całego rynku turystycznego mogą być katastrofalne. Szczególnie dla tych touroperatorów, którzy korzystali z sytuacji, ale nie przewidzieli możliwości wystąpienia roszczeń o zwrot należności ze strony agentów i fiskusa, bądź nie zabezpieczyli się na taką ewentualność.

Nadal czekamy na głosy w tej sprawie największych graczy na rynku. Na razie nie chcieli jej komentować multi-agenci: Wakacje.pl i Travelplanet.pl.

źródło: Wasza Turystyka.pl

Warszawa