updated 2:21 PM CET, Mar 20, 2019
Na żywo:
A+ A A-

Pijar rośnie

Wyróżniony Pijar rośnie fot. Pixabay

Politycy jeśli rzeczywistość im nie pasuje mają manierę nazywania takie sytuacji zabiegami „pijarowskimi”, albo twierdzą, że to „tylko pijar”.

Większość słuchaczy w ogóle nie wie o co chodzi, natomiast dyskredytujący ton wypowiedzi ma wówczas wskazywać, że „pijar” jest czymś co najmniej nagannym. W mojej opinii takie zachowanie to albo zła wola, albo brak zrozumienia tematu.

„Pijar” to skrót PR czyli od angielskiego public relations, co na język polski tłumaczy się jako relacje publiczne, kontakty z otoczeniem, komunikacja społeczna. Definicji tego terminu jest chyba tyle ile osób pracujących w tym tym obszarze. Są też tacy co public relations utożsamiają z marketingiem lub propagandą. Nic bardziej mylnego. Public relations to przede wszystkim funkcja zarządzania, której celem jest ustanawianie i utrzymywanie wzajemnie korzystnych stosunków pomiędzy organizacją i różnymi grupami jej otoczenia, od których zależy jej sukces lub niepowodzenie.

Niektórzy uważają, że public relations jest częścią marketingu. To jest ten sam sposób myślenia, który marketing pozwala zaliczyć do sprzedaży. Tymczasem komunikacja społeczna to zupełnie inny obszar działalności, posługujący się innymi narzędziami niż reklama. W Polsce działa też wiele agencji wyspecjalizowanych w public relations. Działają one na zlecenie organizacji, które uznają, że część działań z zakresu komunikacji społecznej warto powierzyć podmiotowi zewnętrznemu. Okazuje się, że jest to poważny rynek.

Niedawno Informacyjny Serwis Biznesowy ISBnews podał, że łączne przychody zaledwie 22 agencji public relations, objętych badaniem, w 2017 roku, wyniosły 220 mln zł. Łączny przychód wzrósł o 12 proc., wynika z rankingu przygotowanego przez magazyn „Press”. W gronie pięciu największych agencji znaleźli się: Partner of Promotion, MSLGroup, 24/7Communication, Hill & Knowlton Poland, AM Art-Media Agencja PR. Wzrosła również liczba agencji deklarujących ponad 10 mln przychodów. W 2017 roku było ich 10, rok wcześniej – 7.

Zakres usług public relations jest bardzo szeroki: komunikacja z mediami, komunikacja wewnętrzna, społeczna odpowiedzialność biznesu, komunikacja kryzysowa (sytuacje dynamicznie rozwijające się), kreowanie wizerunku, relacje inwestorskie, relacje z otoczeniem zewnętrznym, e-PR, obsługa wydarzeń, public relations produktowy, komunikacja w mediach społecznościowych, digital& social, content marketing czy działania SEO itd. Lista nie jest zamknięta, albowiem zakres działań wchodzących komunikację społeczną stale się rozszerza, co też ma wpływ na dynamikę rozwoju tej branży.

Ignacy Krasicki Prezes AM Art-Media, zauważył, że „na rynku public relations jest bardzo wiele podmiotów oferujących swoje usługi. Dokonując jednak wyboru usługobiorcy w tej materii warto sprawdzić jego doświadczenie oraz czy ma ona stałych klientów”. Z pewnością jest to słuszna uwaga, zwłaszcza w ustach przedstawiciela przedsiębiorstwa, które z powodzeniem działa od ponad 20 lat i może poszczyć się wieloletnia pracą dla wielu znaczących podmiotów. W branży zajmującej się reputacją, kryteria wskazane przez Krasickiego są rzeczywiście ważne i warte sprawdzenia.

Na tym tle warto zwrócić uwagę, że są też inne rankingi agencji public relations, gdzie porównywane są nie przychody, a zyski. Dla kogoś kto bezrefleksyjnie chce dokonać wyboru szukając firmy z topu, może okazać się to zwodnicze. Agencje które mają największe zyski, nie koniecznie muszą być najlepsze, tylko raczej takie, które najwięcej zarabiają na klientach, co oczywiście jest sztuką, choć może nie najbardziej opłacalne dla podmiotów korzystających z ich usług.

Please provide full Credentials Infomation