A+ A A-

Wart nawet 90 mld zł

Wyróżniony Wart nawet 90 mld zł

Rynek produktów marek własnych może mieć wartość prawie trzykrotnie większą niż podawana na koniec roku kwota wynosząca blisko 34 mld zł - może on być wart nawet 90 mld zł, poinformował agencję ISBnews Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

"Badanie AC Nielsena dla PLMA (Private Label Manufacturers Association) wskazują, że w Polsce można mówić o 28-proc. udziale marek własnych w całym rynku. Dotyczy to jednak głównie sieci handlowych. A co z pozostałymi uczestnikami rynku FMCG? Inne firmy badawcze podają z kolei, że w FMCG wynosi ono około 30 proc., ale nie podają, czy dotyczy to produktów żywnościowych wraz z non- food, czy nie" - powiedział ISBnews Faliński.

Według niego, kłopoty w dokładnym oszacowaniu wartości rynku marek własnych wynikają nie tylko ze specyfiki polskiego rynku, ale również z dynamik, jakie są notowane w ostatnich latach. Z szacunków firmy badawczej PRM wynika, że rynek marek własnych zwiększa się w imponującym tempie. W 2011 roku wart był ok. 28,5 mld zł, a na koniec ubiegłego roku miało to być już 33,8 mld zł.

"W mojej ocenie, rynek ten wart jest jednak znacznie więcej. Jeżeli weźmiemy pod uwagę sprzedaż produktów podlegających pod definicję 'marki własne' sprzedawane przez duże sieci handlowe, mniejsze sieci, a także hurtownie, to wartość rynku (wszystkie produkty spożywcze, non-food, marki hurtu, marki gastronomii i całej horeca, inne) 'private label' może sięgnąć nawet 90 mld zł" – szacuje Faliński.

Jego zdaniem, rynek marek własnych w ostatnich latach zyskał bardzo wiele m.in. dzięki takim sieciom dyskontowym, jak na przykład Biedronka, ale również dzięki "sieciowaniu" handlu kupieckiego.

Sieć Biedronka wypracowała swój własny model współpracy z producentami, wiążąc się z nimi wieloletnimi umowami. Tak jest m.in. w przypadku spółki U Jędrusia, która planuje jeszcze w tym roku wejść na GPW. W rozmowie z agencją ISBnews Andrzej Krupiński, prezes i właściciel spółki U Jędrusia, stwierdził, że to m.in. dzięki bardzo dużym zamówieniom z Biedronki trwa budowa zakładów Wieliczce oraz rozbudowa w Morawicy, ale plany są jeszcze większe.

Jak podkreślał w lutowym wywiadzie dla ISBnews Krupiński, współpraca z Biedronką bardzo poprawiła przychody spółki oraz skłoniła do sporych inwestycji w nowe zakłady, park maszynowy oraz ludzi. Co prawda, produkty U Jędrusia są w większości dużych sieci, ale Biedronka to dziś ponad 45 proc. jej produkcji.

Według Falińskiego, wartość produktów marek własnych będzie nadal dynamicznie się rozwijać w najbliższym czasie, choć może nie udać się dogonić liderów na europejskim rynku.

"Tendencja na rynku jest bardzo wyraźna. Generalnie wszystkie sieci handlowe deklarują rozwój marek własnych. Jednak nie sądzę, aby udało się zanotować poziom udziału 'private label', jaki jest notowany w Szwajcarii czy w Hiszpanii, gdzie jest to odpowiednio: 53 proc. i 51 proc." - dodał Faliński, wskazując na utrzymanie się ogromnej wieloformatowości rynku, znaczenia rynków lokalnych i roli małych powierzchni.

{jumi [*9]}

Warszawa