A+ A A-

BASF ceni polską chemię

  • Napisane przez Gazeta Finansowa
  • Dział: Biznes wywiad
 dr. Michael Hepp prezes zarządu BASF Polska dr. Michael Hepp prezes zarządu BASF Polska
O znaczeniu polskiego rynku chemicznego, potrzebach inwestycyjnych i prognozach na rozwój branży chemicznej Redakcja rozmawia z dr. Michael'em Hepp'em, prezesem zarządu BASF Polska.

{jumi [*4]}Jakie znaczenie ma Polska dla firmy BASF – największej firmy chemicznej na świecie?

Polska odgrywa w całej grupie BASF istotną rolę. Firma BASF Polska wpływa znacząco na obroty BASF w regionie Europy Środkowej, realizując w 2009 roku sprzedaż o wartości ponad 400 milionów euro. Polska dzięki dużej odporności na kryzys należy do najważniejszych rynków świata. Dzięki funduszom unijnym kontynuowane są duże inwestycje. Zużycie chemikaliów i tworzyw sztucznych na głowę mieszkańca w porównaniu z krajami Europy Zachodniej jest stosunkowo niskie. Oczekujemy w Polsce atrakcyjnego potencjału wzrostu dla branży chemicznej.

Jak ocenia Pan polski rynek chemiczny – jego wartość i możliwości rozwoju?

Rok 2010 będzie dla branży chemicznej i branż jej odbiorców, także w Polsce, trudny, podobnie zresztą jak rok poprzedni. Jednakże w perspektywie długoterminowej nadal istnieje potencjał dla polskiej branży chemicznej. Obecnie niektóre polskie firmy chemiczne koncentrują się, mimo niełatwej sytuacji gospodarczej, na inwestycjach w nowe technologie i rozwoju nowych produktów. Ponadto w najbliższym czasie na polskim rynku chemicznym nastąpią znaczne zmiany, gdyż polski rząd przeprowadzi planowaną prywatyzację „pierwszej" grupy państwowych przedsiębiorstw chemicznych. Sprzedaż tych przedsiębiorstw przyspieszy konsolidację rynku i wpłynie pozytywnie na konkurencyjność branży.

Na tle światowych konkurentów polskie spółki są małe i bardzo rozdrobnione pod względem przychodów, inwestycji czy nakładów na badania i rozwój. Czy BASF weźmie udział w prywatyzacji polskiej chemii, do której przygotowania właśnie trwają?

Firma BASF jest stabilnym i bezpiecznym partnerem biznesowym polskich przedsiębiorstw oraz innych firm z branży i takim partnerem pozostanie w przyszłości. Popieramy prywatyzację polskiej branży chemicznej, która była oczekiwana od wielu lat i wielokrotnie przesuwana w czasie. Od kiedy jestem tutaj w Polsce podkreślamy nasze zainteresowanie współpracą z innymi firmami oraz akwizycjami. Nie oznacza to jednak, że będziemy brać udział w już rozpoczętym procesie prywatyzacji. Firma BASF wycofała się przed ponad 10 laty z segmentu nawozów i nie planuje powrotu do niego. Obecnie w Polsce koncentrujemy się na inwestycjach w nowe zakłady produkcyjne w Śremie oraz skutecznym zastosowaniu synergii wynikających z globalnego przejęcia szwajcarskiej firmy CIBA, której polski oddział z sukcesem przyłączyliśmy w ostatnim roku.

Jak ocenia Pan potrzeby inwestycyjne w polskiej branży chemicznej? Czy BASF inwestuje w Polsce?

Zapotrzebowanie na inwestycje w polskich firmach jest duże. Polskie przedsiębiorstwa chemiczne wybrały już właściwą drogę tzn. modernizację, wprowadzanie nowych produktów na rynek i ekspansję. Podstawową kwestią jest kontynuacja tej strategii przy jednoczesnym wzroście inwestycji w innowacyjne technologie. Istotnym elementem wspierającym te działania może być silniejsza kooperacja branży chemicznej z instytucjami naukowymi oraz efektywne wykorzystanie funduszy unijnych.

Jeśli chodzi o inwestycje BASF w Polsce, posiadamy zakład produkcyjny w Myślenicach, na południe od Krakowa, gdzie wytwarzane są domieszki do betonu dla polskiej branży budowlanej. Niedawno rozbudowaliśmy go o dodatkową linię produkcyjną i magazyn, dzięki czemu możliwe było podwojenie zdolności produkcyjnych. Ponadto posiadamy nowy zakład w Śremie, blisko Poznania, który zajmuje się produkcją suchych zapraw. Otwarty został w październiku ubiegłego roku. W zakładzie tym produkujemy m.in. tynki mineralne, szpachle, fugi i kleje. Obok niego budowany jest obecnie trzeci zakład, w którym będą produkowane poliole do pianki poliuretanowej stosowanej przede wszystkim do izolacji. Otwarcie zaplanowano na czwarty kwartał 2010 roku.

Na tę inwestycję w Polsce wydaliśmy już kilka milionów euro. To wraz z informacją o nowych miejscach pracy w BASF Polska stanowi moim zdaniem bardzo pozytywny sygnał.

Jakie znaczenie dla branży chemicznej mają innowacje?

Badania są eliksirem życia dla branży chemicznej. Mimo kryzysu gospodarczego w roku 2009 firma BASF nie ograniczyła globalnego budżetu badań – wyniósł on 1,3 miliarda euro, podobnie jak w 2008 roku. Obecnie firma zatrudnia na całym świecie 8000 pracowników, którzy koncentrują się na wyznaczonych pięciu filarach wzrostu: zarządzaniu energią, przemianie surowców, nanotechnologii, biotechnologii roślin oraz białej biotechnologii. Na całym świecie realizujemy ponadto tysiąc projektów badawczych i jesteśmy właścicielami ponad 130 000 różnych aktywnych patentów. Jak Państwo widzą, innowacje są dla rentownego wzrostu nieodzowne.

{jumi [*9]}

Warszawa