updated 3:02 PM CET, Nov 16, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Beniamin Krasicki: Ochrona to nie tylko „pilnujące karki”

Wyróżniony Beniamin Krasicki: Ochrona to nie tylko „pilnujące karki” Fot. arch.

- Proponujemy „ucieczkę do przodu” czyli chcemy wprowadzić zupełnie nowe standardy działania. Zdajemy sobie sprawę z ryzyka tego posunięcia, ale inaczej cały nasz rynek postrzegany będzie przez pryzmat „pilnujących karków” albo starszych panów zaszytych w budkach strażniczych - mówi Beniamin Krasicki, prezes City Security SA, w rozmowie z Anną Nagle na portalu www.polskatimes.pl.

Co czeka polski rynek ochrony?
Do niedawna odpowiedź była jedna: konsolidacja. Dziś nie jest ona już jedyna, gdyż – jak na razie – największe konsolidacje zostały już zrealizowane. Obecnie przeciwstawia się jej koncepcję dalszego rozdrobnienia rynku, gdyż cały czas jego większość należy do małych i średnich firm. Prawdopodobnie taki stan rzeczy się utrzyma.

Gdzie plasuje się City Security?
Obiektywnie doganiamy czołówkę i myślimy o konsolidacji, ale innej niż realizowane przez polskie firmy.

Jak rozwija się City Security?
Rozwijamy się dość dynamicznie. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że nasz rynek zrobił się ostatnio trudniejszy, wzrost naszej firmy rzeczywiście jest tym wyraźniej wyższy niż u wielu naszych konkurentów. Wszystkim też przyglądamy się z dużą uwagą i zainteresowaniem.

 

Działamy już od 11 lat, rozwijając się organicznie. Tworząc firmę od podstaw postanowiliśmy realizować naszą unikalną koncepcję w oparciu m. in. o nasze wspólne doświadczenia zdobyte podczas pracy w różnych firmach sektora ochrony. Wiedząc, że najlepiej być przy kliencie, postanowiliśmy aby nasza grupa miała charakter zdecentralizowany. Centrala nadaje każdej ze spółek grupy generalny kierunek. Oczywiście nie wszędzie sprawdza się w 100 procentach ten sam szablon, gdyż w różnych miejscach inna jest specyfika otoczenia. Dzięki temu nasi klienci są zadowoleni, bo wiedzą dokładnie, że działamy właśnie dla nich, a nie narzucamy gotowy model usług – wymyślony gdzieś w centrali, w oderwaniu od lokalnej specyfiki.

Dlaczego jest coraz trudniej na polskim rynku ochrony?
Mamy do czynienia przede wszystkim ze zjawiskiem „dołowania stawek” – zwłaszcza jeśli chodzi o sektor publiczny. Powoduje ono, że dochody wszystkich firm, które stawiają na współpracę z tym sektorem są po prostu niewielkie. Bardziej elastyczne podejście mają prywatni zleceniodawcy, którzy w większym stopniu patrzą na poziom oferowanych usług, ale – koniec końców – tu też ostatecznie decyduje cena usługi, a ta nie może być zbyt wygórowana.

Całość tekstu:

http://www.polskatimes.pl/artykul/1013613,beniamin-krasicki-ochrona-to-nie-tylko-pilnujace-karki,id,t.html

{jumi [*9]}

Warszawa