updated 10:24 AM CET, Nov 21, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Restrukturyzacja niezbędna Przewozom Regionalnym

  • Napisane przez biznesalert.pl
  • Dział: Biznes wywiad
Wyróżniony Restrukturyzacja niezbędna Przewozom Regionalnym fot. Lichen99 / Wikipedia

- Generalnie postrzegam konkurencję jako bardzo istotny element rozwoju gospodarczego – i segment kolejowy nie jest tu wyjątkiem – mówi Wojciech Kroskowski, prezes Przewozów Regionalnych w wywiadzie dla BiznesAlert.pl.

 

Czy konkurencja na torach wyklucza współpracę między poszczególnymi spółkami PKP?

Wojciech Kroskowski: Generalnie postrzegam konkurencję jako bardzo istotny element rozwoju gospodarczego – i segment kolejowy nie jest tu wyjątkiem. Stworzenie porównywalnych i fair warunków funkcjonowania dla każdego przewoźnika kolejowego jest wyzwaniem z którym ten rynek zmaga się od jakiegoś czasu. Pasażerowie którzy korzystają z przewozów kolejowych oczekują poprawy w zakresie dopasowania oferty przewozowej do ich potrzeb oraz warunków podróżowania. Myślę że dużo w tym zakresie już zrobiono w ostatnich latach, ale wiele mamy jeszcze do zrobienia; wspólnie przewoźnicy i zarządcy infrastruktury kolejowej, aby stworzyć nowoczesny na miarę oczekiwań pasażerów system transportowy w Polsce. Weźmy chociażby przykład jednocześnie remontowanych w dużej skali tras kolejowych. To znacznie ogranicza prędkość przejazdu i dostępność torów a w konsekwencji obniża atrakcyjność dla pasażerów. W takich przejściowych warunkach współpraca przewoźników i spółek z grupy PKP jest koniecznością i dzięki niej udaje się wypracować kompromisowe rozwiązania w rozkładach jazdy. Choć nie ukrywam, że jest to obecnie duże wyzwanie dla uczestników tego rynku.

W naszej działalności kierujemy się zawsze dobrem pasażerów dlatego innych przewoźników pasażerskich traktujemy przede wszystkim jako naszych partnerów biznesowych. Współpracujemy z nimi, dzięki czemu w kasach Przewozów Regionalnych można m.in. kupić bilety na pociągi innych przewoźników i odwrotnie, użyczamy sobie także taboru. Staramy się tak dopasować rozkłady jazdy aby nie rozdzielać jednego potoku pasażerów na kilka pociągów. Współpracujemy też z organizatorami transportu innymi środkami aby stworzyć komplementarny system połączeń i ofert biletowych. Jednocześnie jako firma przez cały czas pracujemy nad udoskonalaniem naszej oferty, idąc w stronę konkurencyjnej ceny i wygody naszych pasażerów.

Czy spółka Przewozy Regionalne ma szanse przetrwać w obecnym kształcie w sytuacji ciągłego odpływu pasażerów, jej wciąż złej sytuacji finansowej i powstawania w kolejnych województwach własnych spółek przewozów pasażerskich?

WK: Przewozy Regionalne są obecnie największym pasażerskim przewoźnikiem w Polsce z ok 30% udziałem w rynku. Niestety jesteśmy też spółką, która boryka się z historycznymi kilkuset milionowymi długami które nie pozwoliły do tej pory na zgodne z aspiracjami i potrzebami naszych pasażerów odtworzenie bazy taborowej. Dlatego z jednej strony rozpoczęliśmy proces restrukturyzacji Przewozów Regionalnych, który jest przeprowadzany wspólnie z właścicielami spółki – Urzędami Marszałkowskimi oraz Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju, a z drugiej strony – pracujemy nad poprawą bieżącej kondycji finansowej wewnątrz firmy maksymalizując zyski i minimalizując koszty, jednocześnie nie zapominając w tym wszystkim o pasażerach. To oni są dla nas najważniejsi i staramy się zapewnić im usługę na najwyższym poziomie.

Jeśli chodzi o dane liczbowe, to wynik finansowy Przewozów Regionalnych za 2013 rok, wyniósł minus 54 mln zł. W porównaniu z końcem 2009 roku, kiedy to zanotowano stratę w wysokości 296 mln zł, można uznać go za pozytywny. Przez ostatnie trzy lata jednak rokroczne rezultaty finansowe spółki utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że proces restrukturyzacji Przewozów Regionalnych jest niezbędny. Bez całościowej restrukturyzacji spółka nie ma szans, by stać się w pełni rentowną w dłuższej perspektywie czasu.

Według części ekspertów po reformie PR firmę przygniótł olbrzymi majątek, zbędne zasoby nieruchomości i przerosty w zatrudnieniu, fatalnej jakości tabor. Czy zauważają Państwo te problemy? Jak reagujecie?

WK: Rzeczywiście spółka w trakcie przechodzenia przez reformę i przez ostatnie 6 lat miała mało szczęścia. Niekorzystne trendy zmniejszania liczby pasażerów podróżujących koleją, niedopasowany do skali i warunków działania majątek i zasoby ludzkie, niewystarczające zasoby finansowe, nieprzewidziane wcześniej istotne obniżenia pracy przewozowej związane z tworzeniem własnych przewoźników przez niektórych właścicieli spółki spowodowały, że pomimo podejmowanych działań zaradczych nie udało się osiągnąć równowagi finansowej i zbudować stabilnego modelu jej funkcjonowania. Warto jednak zaznaczyć że pomimo tych czynników udało się skutecznie ograniczać ich negatywny wpływ na wyniki – poziom strat zmniejszono z ok. 200 mln zł do ok. 50 mln zł rocznie a zatrudnienie obniżyło się z 16 000 w roku 2008 do ok. 9 400 obecnie. Od momentu przyjścia do firmy, w lutym bieżącego roku, rozpoczęliśmy z Zarządem prace nad procesem restrukturyzacji oraz zintensyfikowaliśmy działania wewnątrz nad poprawą kondycji finansowej spółki, a wśród nich m.in. sprzedaż zbędnych nieruchomości, renegocjacje zawartych umów, rozwój siatki połączeń międzynarodowych, zwiększenie wpływów z biletów oraz optymalizacja zapleczy technicznych, obsługujących również pociągi podmiotów zewnętrznych. Te działania przynoszą pierwsze efekty – rozszerzamy swoją działalność na Śląsku, uruchamiamy 9 nowych połączeń międzynarodowych, np. z Poznania do Frankfurtu nad Odrą. Udało nam się również rozpocząć współpracę z bydgoską Pesą, polegającą na serwisowaniu ich składów w naszych zapleczach. Jestem przekonany, że dzięki między innymi tym działaniom oraz dalszemu ich wsparciu przez naszych właścicieli, w przyszłym roku osiągniemy wynik powyżej zera. Dodam że po 6 miesiącach jestem dobrej myśli jeżeli chodzi o wyniki roku 2014 – powinniśmy nie przekroczyć ok. 30 mln planowanej straty.

Czytaj więcej: http://biznesalert.pl/13318/

 

Warszawa