updated 8:25 AM CEST, May 25, 2018
A+ A A-

Zrozumieć to, co dzieje się dzisiaj

  • Napisane przez Gazeta Finansowa
  • Dział: Biznes wywiad

Z Janem Ledóchowskim, autorem filmu „Wujowie i inni", który opowiada o tym, jak członkowie rodziny ziemiańskiej znaleźli się po przeciwnych stronach barykady politycznej w PRL, rozmawia dziennikarz Gazety Finansowej, Artur Krawczyk.

Skąd pomysł na taki film? Dlaczego przedstawił Pan właśnie tę historię?

Film nie był planowany z góry. Był „stworzeniem żywym", które się rozwinęło z czasem. Wszystko zaczęło od tego, że kręciłem rozmowy z Dominikiem Horodyńskim, którego rodzina została zamordowana przez SS w strasznych okolicznościach w 1943 roku, i którego bracia zginęli w Warszawie zaraz przed Powstaniem w 1944 roku. W czasach PRL był dziennikarzem w Rzymie, potem redaktorem naczelnym warszawskiego tygodnika „Kultura". On przed kamerą w bardzo prosty i szczery sposób wytłumaczył decyzje w czasie Powstania i przede wszystkim w latach PRL'u. Dzisiaj do mnie przychodzą widzowie po obejrzeniu filmu i mowią „Jaki to uroczy pan! Jak barwnie opowiada!"

Chciałem pokazać dramaty osobiste spowodowane przez wejście do Polski NKWD. Anglosasi znają i interesują się zbrodniami niemieckimi, ale nie interesowali się tym, i nic też nie wiedzą o tym, co się wydarzyło w Polsce po wojnie, kiedy sprzedali nas Stalinowi.

W czasie kiedy kręciłem rozmowy z Dominikiem Horodyńskim, moja matka chorowała i była w domu opieki w Piasecznie. Elżbieta, córka Kazimierza (wuja „Adzia") Morawskiego, była jedną z kuzynek, które z ogromnym poświęceniem odwiedzały i opiekowały się matką. Byłem niezmiernie wdzięczny. Tym sposobem poznałem jej ojca, słuchałem jego opowiadania, i doszedłem do wniosku, że jego kariera w czasach PRL (był posłem, współpracownikiem Gierka i Jaruzelskiego itp) była prawie odwrotnością kariery jego brata stryjecznego, Macieja Morawskiego (walczącego w Radiu Wolna Europa przeciwko PRL'owi), którego on tak lubił, i którego sam już dobrze znałem jako brata mojej mamy.

W końcu doszedłem do wniosku, że na bazie tych bohaterów mogę stworzyć autentyczną historię dramatów wojennych i rozdarcia bliskich w czasach komunistycznych. Wiele osób mówi, że to niewiarygodne, to fabuła, ale to prawda!

Warszawa