updated 12:56 PM CET, Nov 21, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Kosmiczne kominy

  • Napisane przez Przemysław Gruz
  • Dział: Biznes wywiad

Rozmawiamy z Juliuszem Bolkiem, prezesem zarządu spółki LZMO, wyróżnionej nagrodą Business Premium 2016 przez magazynu Bloomberg Businessweek Polska.

LZMO, pod tym skrótem kryje się jedna z najnowocześniejszych fabryk w Europie, która produkuje kominy; taki wniosek płynie z uzasadnienia kapituły nagrody. Zgadza się pan z tym uzasadnieniem?

Rzeczywiście, jeśli ktoś wejdzie na halę produkcyjną będzie zaskoczony. Proces formowania wkładów kominowych oraz ich wypału jest całkowicie zautomatyzowany. Po hali porusza się robot podobny do Robocopa. Zastosowana technologia formowania izostatycznego do tej pory była wykorzystywana w przemyśle kosmicznym. To oznacza, że mówimy zarówno o nowoczesności jak również o najwyższej jakości, jakiej wymaga sprzęt stosowany w rakietach np. dysze rakiet, noski pocisków. Można powiedzieć, trywializując, że są to kosmiczne kominy.

Technologia, stosowana przez LZMO, stawia przedsiębiorstwo w szeregu firm odpowiedzialnych społecznie, m.in. za dobro środowiska. Na czym polega ta technologia i jakie są jej efekty?

Wydaje mi się, że badanie wszystkiego i analizowanie pod kątem społecznej odpowiedzialności biznesu, zaczyna sprawiać wrażenie obsesji. Jest oczywiste, że każdy przedsiębiorca, którego technologia pozwala na działanie na rzecz środowiska, z pewnością będzie to czynił. Wkłady kominowe produkowane przez LZMO są najwyższej jakości i posiadają nadprzeciętną wytrzymałość. Rzeczywiście szkodliwość ich produkcji dla środowiska jest minimalna. Korzyści mają również użytkownicy ze względu na lepszy ciąg, znikome osadzanie się sadzy w kominie i oszczędność energii

LZMO, to zakład, który istnieje już ponad 50 lat. Tak długa obecność zobowiązuje…

Okolice Lubska i Żar, ze względu na złoża surowcowe, posiadają bardzo długą tradycję produkcji cegieł. LZMO swój rodowód wywodzi od Żarskich Zakładów Ceramiki Budowlanej, które w 1953 r. uruchomiły działalność. W 1972 r. zostały one przemianowane na Lubuskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych,. Przedsiębiorstwo przechodziło różne przeobrażenia. Zmieniała się forma prowadzenia działalności, aż do momentu wprowadzenia Spółki na giełdę w 2011 r. W ciągu tych ponad już 60 lat zmieniał się też asortyment produktów, adekwatnie do zmieniających się potrzeb klientów. Stosowana obecnie technologia formowania izostatycznego (technologia wysokich ciśnień), to historia ostatnich kilku lat. Produkowane przez LZMO wkłady kominowe, charakteryzują się najwyższą odpornością na szok termiczny, gładkością rury, dzięki czemu osadzanie się sadzy jest minimalne. Na kwasoodporność fabryka udziela  gwarancję na 101 lat. Warto też zauważyć, że montaż kominów izostatycznych jest  łatwiejszy od tradycyjnych produktów.

Czy działacie wyłącznie w Polsce?

Produkujemy w Polsce. Fabryka znajduje się jednak blisko granicy z Niemcami. To sprawia, że zarówno rynek niemiecki, austriacki czy czeski znajdują się w naturalnym centrum zainteresowania, tak więc mamy klientów z tych terenów. Najtrudniejszy do zdobycia jest rynek niemiecki. Niemniej komin produkowany przez LZMO, przeszedł bardzo wymagające badania i otrzymał certyfikat potrzebny aby był dopuszczony do obrotu w Niemczech. Znajduje się on w katalogu największej sieci sprzedaży materiałów budowlach. Jest to możliwe, albowiem produkowane, przez LZMO, w najbardziej zaawansowanej technologii świata, izostatyczne systemy kominowe, wnoszą do domów prawdziwą nowoczesność, perfekcyjną jakość i trwałe, pełne bezpieczeństwo ogrzewania.

Rozmawiał Przemysław Gruz

Warszawa