updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Stawiamy na publicystykę i informację

Wyróżniony Stawiamy na publicystykę i informację Fot. TV Biełsat

Z Beatą Krasicką, wicedyrektor TV Biełsat, rozmawia Maciej Pawlak

Skąd wziął się pomysł uruchomienia nowego, codziennego bloku programowego „Studio Biełsat”? Jakie elementy zawiera?

Uznaliśmy, że po pięciu latach działania TV „Biełsat” musimy wprowadzić jakąś nową jakość dla naszych widzów. Przychodzi bowiem taki moment, że trzeba zrobić zdecydowany krok do przodu. To jest trzygodzinny program informacyjno-publicystyczny na żywo. A więc nowość i dla naszych widzów i dla naszych dziennikarzy. Rozpoczynamy studiem na żywo - rodzajem zapowiedzi tego co będzie w całym bloku. Następnie wchodzą programy publicystyczne: magazyny ekonomiczne, kulturalne, także filmy dokumentalne. Są to wszystko najważniejsze produkcje naszej telewizji. Pomiędzy ich emisją trwa studio na żywo, z prowadzącymi, którzy zapraszają specjalnych gości do komentowania najważniejszych wydarzeń danego dnia - nie tylko politycznych. Są też rozmowy z ekspertami, prognoza pogody, wiadomości sportowe i nasz najważniejszy program informacyjny „Obiektyw”. Jednym słowem proponujemy naszym widzom format znany z informacyjnych kanałów rodzimych telewizji komercyjnych.

Do kogo adresujecie wasz program? Jakiego odzewu wśród widzów się spodziewacie?

Zdecydowanie za wcześnie jest mówić o tym, ilu konkretnie widzom nasza nowa propozycja przypadła do gustu. Od samego początku mamy sygnały od widzów i mamy tę świadomość, że dla naszych odbiorców na Białorusi najważniejsza jest publicystyka i informacja. Jesteśmy rzecz jasna kanałem ogólnotematycznym. Mamy więc filmy, seriale i dobranocki, także dokumenty. Jednak największy nacisk stawiamy na publicystykę i informację, na które - jak mówiłam - jest największe zapotrzebowanie. Są to programy najdroższe i najtrudniejsze w realizacji, przecież informacje musimy pozyskiwać z samej Białorusi. Wiadomo jak trudna panuje tam sytuacja i jak ciężko pracuje się tam dziennikarzom. Jednak jesteśmy pewni, że nasz najnowszy pomysł programowy będzie odebrany bardzo dobrze. Z badań oglądalności, które przeprowadzamy dwa razy w roku, wynika, że naszymi głównymi odbiorcami są mężczyźni w sile wieku - po czterdziestce, a więc - naszym zdaniem osoby najbardziej opiniotwórcze i mające największy wpływ na kształtowanie się sytuacji na Białorusi. Zapewne w końcu roku przeprowadzimy kolejne badania oglądalności i wtedy będziemy dokładnie wiedzieć, jaką popularnością cieszy się m.in. nasz nowy program.

Niemal od samego początku TV Biełsat boryka się z trudnościami finansowymi. Wciąż musicie zabiegać o kolejne fundusze. Jak to wygląda obecnie?

Wciąż niestety nie możemy być spokojni o finansowanie. Faktycznie nigdy nie mieliśmy takiego okresu, że mogliśmy być o to spokojni. W naszym kraju wciąż trudno liczyć na zrozumienie, na prowadzenie przez władze takiej polityki, która zapewniałaby stabilne finansowanie TV „Biełsat”. Co roku ustalamy budżet z naszym MSZ i Telewizją Polską. I co roku są problemy z domknięciem budżetu. Pod koniec tego roku też nas czekają. Jak to będzie wyglądało w 2013 r. - trudno powiedzieć.

Warszawa