updated 10:54 AM CET, Dec 10, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Boom przedszkolaków

  • Napisane przez Kamil Ciepieńko
  • Dział: Biznes
Nowe przedszkole w Radości sieci AMO IK Nowe przedszkole w Radości sieci AMO
Najbardziej otwarci i chłonni wiedzy jesteśmy w pierwszych sześciu latach życia. Wtedy też, nauka najlepiej wchodzi nam do głowy. Dorośli Czytelnicy ma już ten okres za sobą, dlatego pozostaje nam pomyśleć o swoich pociechach i zapewnić im jak najlepszy, a przede wszystkim skuteczny start w życie.
Warto o tym pomyśleć już teraz, gdy zaczyna się nabór do warszawskich przedszkoli, bo w myśl przysłowia czym skorupka za młodu nasiąknie... Gdy nasze dziecko skończy trzy lata, wzorem innych rodziców, powinniśmy zapisać je do przedszkola. Mimo, że nie ma obowiązku, aby trzylatek chodził do takiej placówki, to okres pierwszych lat życia spędzony w domu przed telewizorem, czy też wyłącznie pod opieką piastunki, może nie wpłynąć dobrze na jego rozwój. Niestety, zapisanie dziecka do państwowego przedszkola nie jest prostą sprawą. Początek roku, to dla wielu rodziców, początek prawdziwej batalii o wolne miejsce. Już dziś wiadomo, że w stołecznych przedszkolach zbraknie miejsc dla wszystkich maluchów. W ubiegłym roku z 55 tysięcy dzieci w wieku przedszkolnym, aż 8 tysięcy zostało odesłanych z kwitkiem. W 2009 roku na budowę i modernizację przedszkoli władze miasta przeznaczyły prawie 77 mln zł. Mimo, że jest to prawie trzy razy więcej niż w latach poprzednich, to i tak wszystko wskazuje na to, że kilka tysięcy dzieciaków nie ma szans na miejsce w jednostce państwowej. Rodzicom, których pociechy nie znajdą się na liście przyjętych, pozostaje lista rezerwowa lub przedszkola prywatne. Te ostatnie mimo, że wymagają częściowej odpłatności wydają się bardzo ciekawą alternatywą.

Prywatnie, czyli lepiej

Państwowe przedszkola pełnią najczęściej rolę opiekuńczą i chociaż wiele z nich realizuje własne programy tematyczne, to jednak trudno znaleźć w ich ofercie propozycje ciekawych zajęć, takich jak treningi kreatywności czy nauka języków obcych. Inaczej jest w przypadku przedszkoli prywatnych, które prześcigają się w tworzeniu ciekawych ofert dla maluchów. Nasze pociechy mogą np. przejść kurs gotowania, poznać zasady fizyki czy nauczyć się podstaw języka angielskiego. Wielu z nas zapyta, po co trzylatkowi taka wiedza? - Ważne jest, aby dziecko już w pierwszych latach życia otrzymało wystarczająco dużo bodźców do prawidłowego rozwoju – tłumaczy Jerzy Blum, właściciel sieci franczyzowej zespołów przedszkolnych AMO Play & Learn. – Powinniśmy zadbać, aby otaczające go środowisko wykształciło w nim twórcze myślenie. Wielu z nas uważa jednak, że dla maluchów, taka ilość wiedzy na nic się nie zda, a jedynie niepotrzebnie zabierze cenne dzieciństwo. – Jest to przykład stereotypowego myślenia – mówi Joanna Król, pedagog pracujący w prywatnym przedszkolu. – Jeżeli rodzice decydują się zapisać dziecko do podobnej placówki, to tylko, dlatego, że zależy im, aby jego pierwsze lata jak najlepiej przygotowały go do dalszego życia. Tylko od nas zależy, czy potencjał drzemiący w naszym dziecku zostanie dostrzeżony – dodaje Król. Można też zaryzykować stwierdzenie, że to poczucie odpowiedzialności za przyszłość dziecka, sprawia, że przedszkola z kreatywną ofertą przechodzą w stolicy swój boom.

Więcej przedszkoli, większy wybór

Na rynku z roku na rok powstaje coraz więcej specjalistycznych przedszkoli prowadzonych przez prywatne osoby. Jednym z nich jest polsko-francuskie przedszkole „La Fontanie", w którym dzieci w trakcie zabawy, posiłku i nauki, poznają kulturę obu państw, a przede wszystkim język. – Nasza oferta jest przygotowana m.in. z myślą o dzieciach, które pochodzą z mieszanych małżeństw - mówi Anna Nowacka-Devillard, właścicielka przedszkola. - Przeważają dzieci z rodzin polsko-francuskich, ale są też takie, których jedno z rodziców ma pochodzenie belgijskie, brytyjskie, irańskie, a nawet senegalskie. Pozostałe dzieci pochodzą z polskich rodzin, którym zależy, aby ich pociechy od najmłodszych lat uczyły się języka francuskiego. Placówki edukacyjne dla dzieci powstają nie tylko w dużych stołecznych osiedlach mieszkalnych, ale także w malowniczych willowych dzielnicach. Właśnie w Radości w domu z przestrzennym ogrodem utworzona zostaje kolejne w Warszawie przedszkole należąca do sieci zespołów przedszkolnych AMO Play & Learn. W ofercie tej placówki znajdzie się m.in. trening twórczości po angielsku, podczas którego dziecko w formie prac artystycznych będzie uczyło się angielskich słówek. Ciekawym wyróżnikiem będą zajęcia teatralne, których celem jest budowanie w dziecku poczucia sukcesu i wiary w swoje możliwości. Atutem przedszkola w Radości są liczne i atrakcyjne zajęcia plenerowe służące zdrowemu i bezpiecznemu rozwojowi dzieci.

Dobra inwestycja

Należy pamiętać, że zapisanie dziecka do prywatnej placówki, oferującej kreatywny plan zabawy i nauki, to pewna forma inwestycji. Jeśli młody człowiek, dostanie odpowiednią liczbę bodźców, jego rozwój w kolejnych latach życie będzie postępował efektywniej, łatwiej mu też będzie przyswoić kolejne informację. – Przedszkole prywatne, łączy w sobie placówkę wychowawczą i dom kultury – mówi Anna Gręda, mama 5-letniego Kacpra. – Dlatego jestem spokojna, bo wiem, że po jego zajęciach i mojej pracy, możemy uczciwie godzinami leżeć przed telewizorem i nic nie robić – uśmiecha się.

Warszawa