updated 7:09 AM CET, Jan 22, 2018
A+ A A-

Cypr: Bizantyjskie skarby gór Troodos

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Globtroter
Cypr: Bizantyjskie skarby gór Troodos Cezary Rudziński

Na skraju górskiej polany stoi niewielki, niepozorny budynek bardziej przypominający z zewnątrz kamienną stodołę, niż świątynię.

A jest to jeden z dziesięciu, wpisanych na Listę Dziedzictwa UNESCO, bizantyjskich skarbów gór Troodos. Ten masyw górski pochodzenia wulkanicznego, z najwyższym szczytem Olimbos (1962 m n.p.m.), wokół którego rozciąga się, liczący 9147 ha Park Narodowy – The Troodos National Forest Park, słynny jest z pięknych widoków oraz bogactwa flory i fauny. Rośnie w nim około 750 gatunków roślin, z czego 72 endemiczne na Cyprze, a wśród nich 12 występujących tylko w tym parku.

Bogata, chociaż nie aż w tak licznych gatunkach, jest także fauna. Zwłaszcza rzadkie ptaki, m.in. sęp płowy, orzeł południowy, pełzacz ogrodowy, czy białorzytka cypryjska.  W Parku Narodowym Troodos wyznaczono 10 szlaków turystycznych o łącznej długości blisko 60 km, a także trzy kempingi. Najwyżej, na wysokości 667 m n.p.m., położoną w tych górach wsią, jest 1,2 – tysięczna, malownicza Kakopetria w Dolinie Solea. I to właśnie w odległości 3 km na południowy zachód od niej stoi wspomniany bizantyjski kościółek pod niecodziennym wezwaniem: św. Mikołaja od Dachu – Agios Nicolaos tis Stegis.

 

DZIESIĘĆ WIEKÓW HISTORII

 

Zbudowany on został w XI wieku jako mała świątynia niewielkiego, nie zachowanego do naszych czasów klasztoru. Ponieważ jednak dosyć płaski dach groził zawaleniem w okresie silnych opadów śniegu, w XIII w. nadbudowano nad nim drugi, bardziej spadzisty. Od tej niezwykłej konstrukcji pochodzi druga cześć nazwy tego kościółka. Dla odróżnienia od innych świątyń i obiektów sakralnych na wyspie pod wezwaniem tego świętego, tak popularnego w kościołach wschodnich. Np. Moni Agios Nicolaos ton Gaton – klasztoru św. Mikołaja od Kotów, nad Jeziorem Słonym w pobliżu Limassol.

Ten drugi dach zakrył niewielką kopułkę umieszczoną, zgodnie z bizantyjską tradycją, na ówczesnym dachu. A przez otwory w kamiennych ścianach zabytkowej świątyni widać obecnie także fragmenty tego pierwszego pokrytego dachówką. Do kościółka tego, zbudowanego na planie krzyża, chociaż z zewnątrz tego nie widać, są dwa wejścia. Ale jego wnętrze jest tak małe, że z trudem mieściło i mieści nie więcej niż 20-30 osób. Jest też, oczywiście, ikonostas i miejsce za ołtarzem przeznaczone wyłącznie dla kapłanów. Byłem już tu dwukrotnie przed laty, ale zabytek ten jest tak interesujący, że chętnie tu wracam, zawsze dostrzegając i dowiadując się o nim czegoś nowego.

 

FRESKI Z SZEŚCIU STULECI

 

Ściany wewnątrz łączą i podtrzymują stare, poczerniale, drewniane belki. Największym skarbem świątyni są jej oryginalne, chociaż zachowane w różnym stanie, freski. Malowano je przez 6 wieków, zapełniając każdy centymetr ścian, stropu i wnętrza kopuły. Jeżeli obecnie są gdzieś puste miejsca, to tylko tam, gdzie freski uległy działaniu czasu i nie zachowały się. Są też ich fragmenty popękane lub z drobnymi skazami, ale także sporo w niemal doskonałym stanie. Przekraczając drzwi tej świątyni, człowiek znajduje się nagle w innym, niezwykłym świecie sztuki i sacrum.

We wnętrzu kopuły górującej nad środkiem kościółka namalowany został, groźnie patrzący na znajdujących się w dole ludzi, Chrystus Pankrator – Władca Świata. Sceny z jego życia, od Narodzin, z karmiącą go Marią, poprzez znane z biblii, np. wskrzeszenie Łazarza, czy wjazd Jezusa na osiołku do Jerozolimy w Niedzielę Palmowa, aż po Ukrzyżowanie na Golgocie i Zmartwychwstanie, zajmują sporo miejsca w różnych częściach fresków. Liczne są także sceny biblijne ze Starego i Nowego Testamentu, wizerunki Matki Bożej oraz świętych. Wśród nich oczywiście patrona kościółka – św. Mikołaja i liczne postacie aniołów.

 

DZIESIĄTKI  SCEN, SETKI POSTACI

 

Jest to swoisty przegląd ortodoksyjnego, sakralnego malarstwa wschodniego w ciągu kilku wieków. Od bizantyjskiego z XI-XIII stuleci oraz nawiązującego do malowideł w starych kościołach chrześcijańskich w Syrii i Kapadocji, poprzez realizm okresu bizantyjskich cesarzy Komenów i Paleologów, po tworzone już po upadku Bizancjum przez rodzimych cypryjskich, lub przyjezdnych artystów. W XI wieku, jak ustalili znawcy tego malarstwa, powstały m.in. sceny Przemienienia Pańskiego na górze Tabor i Wniebowstąpienia. W XII w. Sąd Ostateczny, a w  XIV w., a więc już po położeniu drugiego dachu, Ukrzyżowanie.

Natomiast wspomniany Pankrator dopiero w wieku XV, ale w bardzo tradycyjnym ujęciu znanym już od IV wieku. Scen są dziesiątki, postaci setki. M.in. 40 Męczenników z Sebeste wpychanych przez żołnierzy w lodowate wody anatolijskiego jeziora. Czy świętych: Jerzego i Teodora w średniowiecznych pancerzach i zbroi. Uwagę przyciąga też pięknie rzeźbiony w drewnie i złocony ikonostas z jedenastoma – miejsce pierwszej od lewej jest puste – małymi ikonami w górnej części oraz czterema dużymi na wysokości wzroku: Maryi z Dzieciątkiem, Jezusa z otwartą księgą oraz postaciami świętych po bokach.

 

WOLNO NAM FOTOGRAFOWAĆ !

 

Kompozycję ikonostasu uzupełniają freski na przylegających do niego po obu stronach z boku słupach na planie kwadratów. Można też zajrzeć za Carskie Wrota, tu tylko w postaci nie zasłoniętego otworu na wysokość człowieka. Za nim, w apsydzie, są kolejne freski na stropie, w pasie z medalionami świętych oraz, najbardziej zniszczonymi w części dolnej, ich stojącymi postaciami. I, na pierwszym planie, rzeźbionym drewnianym stołem z krzyżem, przykrytym kapą. Z sufitu zwisają stare lampy, są też inne sprzęty i detale. Zaś niewielkie, umieszczone w licznych miejscach lampy, oświetlają, wyłaniając je z panującego wewnątrz mroku, najciekawsze lub charakterystyczne detale fresków.

A, jak już wspomniałem, pokrywają one nie tylko wnętrza kopuły, strop i ściany, ale także słupy i łuki drzwi oraz przejść między częściami tej maleńkiej świątyni . Po kilka razy wracam w te same miejsca i pokryte malowidłami, także dosyć ciemne zakamarki, aby spojrzeć na nie pod różnym kątem. Także przez wizjer aparatu fotograficznego. Bo chociaż w kilku miejscach, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz, są tabliczki zabraniające fotografowania, to nasza dziennikarska grupka otrzymała na to specjalne zezwolenie. Oczywiście na robienie zdjęć bez fleszy. Będzie więc nie tylko o czym napisać, ale także co pokazać czytelnikom.



Cezary Rudziński

Zdjęcia autora

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym polskich dziennikarzy, zorganizowanym przez CTO – Cypryjską Organizację Turystyczną.

12°C

Warszawa

Fair

Humidity: 52%

Wind: 11.27 km/h

  • 23 Oct 2015 16°C 6°C
  • 24 Oct 2015 15°C 12°C