updated 12:19 PM CEST, May 19, 2018
A+ A A-

Czechy: Konopiste - pałac arcyksięcia, mordercy zwierząt

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Globtroter
Czechy: Konopiste - pałac arcyksięcia, mordercy zwierząt Cezary Rudziński

Chyba jeszcze nikt tak nie nazwał tego człowieka. Austriacki arcyksiążę Franciszek Ferdynand Habsburg – Lotaryński d’ Este (1863-1914) znany był i jest przede wszystkim jako następca cesarskiego tronu Franciszka Józefa I (1830-1916).

Zastrzelony, wraz z żoną, hrabiną Zofią z d. Chotek na moście w Sarajewie, obecnie w Bośni i Hercegowinie, przez serbskiego nacjonalistycznego terrorystę Gawriła Principa (Gavril Princip). Co stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu Wielkiej Wojny, nazwanej później I Światową. Dziś woskowe figury arcyksiążęcej pary i pamiątki z tego zamachu oglądać można w niewielkim muzeum tuż przy tym sarajewskim moście przez rzekę Miljackę.

Zaś największy zbiór pamiątek po arcyksięciu w pałacu Konopiszte (Konopištĕ) koło Beneszowa (Benešov), 40 km na południowy wschód od Pragi. Ściany długich pałacowych korytarzy w nim, Salonu Poroży (Parůžkový Salon) i klatek schodowych wypełniają niezliczone „trofea myśliwskie” arcyksięcia. Poroża, wypchane ptaki i łby zwierząt oraz ich skóry, stojące w różnych pozach i zabite w różnym wieku brunatne niedźwiedzie i inne pamiątki z ponad 20 lat polowań na świecie. Także np. skóra tygrysa i innych egzotycznych zwierząt. Ich ilość wręcz poraża.

 

300 TYSIĘCY OFIAR ARCYKSIĘCIA

 

Tylko w jednym korytarzu znajduje się takich „pamiątek” ponad 800 ! A to nawet nie jeden procent zamordowanych przez niego zwierząt. Ponownie używam bardzo mocnego określenia. Ale jak można inaczej, niż mordercą zwierząt, nazwać człowieka, który dla przyjemności, „z myśliwskiej pasji”, pozbawił ich – dziko żyjących – życia, według czeskich źródeł, ponad 300.000 (!!! – to nie błąd). Z czego ponad połowę polecił wypchać, skóry wyprawić, poroża oprawić. Liczba ta wydaje się tak nieprawdopodobna, że być może dotyczy ofiar polowań w których uczestniczył. Ale i tak jest szokująca. To co można w zamku oglądać, stanowi zaledwie fragmenty tej „kolekcji”. Nie należę bynajmniej do nawiedzonych obrońców zwierząt.

Doceniam rolę, jaką w ewolucji człowieka odegrało rozszerzenie w dalekiej przeszłości zbieractwa owoców i korzonków myślistwem, a rolnictwa hodowlą, wzbogacające dietę naszych przodków. Rozumiem niezbędność wielkich polowań, chociażby przeprowadzonych przez Władysława Jagiełłę przed wojną z Zakonem, zakończoną zwycięstwem po Grunwaldem, aby armia miała co jeść. Puszcze i bory pełne były bowiem wówczas zwierza, a hodowanych na pewno by nie starczyło. Ale to było przed wiekami, koniecznością, pomagało bowiem w przeżyciu i rozwoju ludzi.

 

BENEŠOV I ZAMEK PRASKIEGO BISKUPA

 

Zaś zabijania zwierząt tylko dla przyjemności, jak robił to Franciszek Ferdynand w obłędnej skali, ale nieporównywalnie mniejszej także inni, również współcześnie, nie akceptuję. Wrócę jednak do pałacu Konopiszte, przebudowanego przez austriackiego następcę tronu na jego przyszłą cesarską siedzibę. Pałac ten stoi na wzgórzu górującym nad stawami rybnymi, około dwu kilometrów od centrum 16,5 – tysięcznego obecnie miasta Beneszów. Ośrodka przemysłu spożywczego i budowlanego. Pierwsza pisemna wzmianka o nim pochodzi z roku 1219.

Wiadomo, że był tam klasztor minorytów, a osada należała do praskiego biskupa Tobiasza z Beneszowa (Tobiaš z Benešova), który na tym pobliskim wzgórzu wybudował, prawdopodobnie koło roku 1294, wczesno gotycki zamek. Należał on później do kilku znanych rodów szlacheckich i magnackich, był ważnym miejscem walk katolików z husytami. Przeżył m.in. rzadkie w średniowieczu w tym regionie Europy 18-miesięczne oblężenie i nie został zdobyty, lecz musiał poddać się w 1468 roku z braku żywności. Zamek był kilkakrotnie przebudowywany.

 

OD GOTYKU DO ROMATYCZNEJ NEOGOTYCKIEJ BUDOWLI

 

Niekiedy dosyć gruntownie przez kolejnych właścicieli, zarówno w okresie późnego gotyku i renesansu jak baroku i rokoka. Przez pewien czas miał siedem wież i cztery bramy, oczywiście otoczony był umocnieniami i fosą. Ale nie tu miejsce na szczegóły jego dawnej architektury i wyglądu. Wspomnę tylko, że z minionych epok zachowały się cenne fragmenty. Od gotyckich i renesansowych, po – przykładowo – monumentalny fresk stropowy o tematyce antycznej w tzw. Sali Lobkowiczów, namalowany w latach 1749-1752 przez Franciszka Józefa Luxa.

Obecny wygląd romantycznej budowli neogotyckiej – pałacu, bo zmiana jego charakteru z zamku nastąpiła już w XVIII w, to przede wszystkim rezultat przebudowy dokonanej na polecenie arcyksięcia Ferdynanda w latach 1880-1894 przez architekta Josefa Mockera, z wnętrzami zaprojektowanymi przez Franika Schmoranza. Na początku XX wieku dobudowano do pałacu jeszcze skrzydło biblioteczne. Najlepiej prezentuje się on na zdjęciu z lotu ptaka zrobionym przez Miloša Maňasa i umieszczonym na jednym z plakatów galerii „Pałace naszego regionu”, wystawionej w gablotach koło hotelu stojącego u stóp zamkowego wzgórza.

 

NAJNOWSZE DZIEJE PAŁACU

 

Pałac jest dużą budowlą na planie prostokąta, podzieloną na dwie części z osobnymi dziedzińcami. Posiada cztery wieże w narożnikach, jedną – najwyższą – cylindryczną oraz dodatkową z boku. Szpiczasty hełm tej szóstej pokryty, tak jak pozostałych wież dachówką, nie wystaje ponad dachy trzypiętrowego pałacu. Po I wojnie światowej stał się on własnością państwa czechosłowackiego. W latach II wojny światowej i okupacji niemieckiej mieścił się w nim sztab jednostek SS, stanowiących część dywizji pancernej SS-Totenkopf (Trupia czaszka). Równocześnie Beneszów został niemal całkowicie wysiedlony, z przeznaczeniem na SS-Stadt Böhmen – Miasto SS–Czechy.

Od 1945 r. pałac ponownie jest państwowy, dostępny do zwiedzania. Mieści się w nim muzeum, część jest wynajmowana. W czeskich źródłach znalazłem informację, że jego utrzymanie kosztuje Ministerstwo Kultury ponad 13 mln koron (z górą 2 miliony złotych), ale większość tej kwoty pochodzi z biletów wstępu i czynszu od najemców. Mimo burz dziejowych, w tym wspomnianego „gospodarowania” w pałacu SS w latach II wojny światowej, zachowało się w nim mnóstwo oryginalnych pamiątek, zwłaszcza po arcyksięciu i jego rodzinie oraz rodowych d’Este.

 

CENNE I CIEKAWE KOLEKCJE

 

Nie tylko wspomnianej kolekcji „trofeów myśliwskich”. Przede wszystkim jest w nim  cenna, uważana za najznakomitszą w Europie środkowej i znajdująca się w Zbrojowni (Estenské Zbrojnice) w wielkiej sali na trzecim piętrze, kolekcja broni i zbroi z XV-XVIII w. Głównie włoskich i niemieckich, zachodnioeuropejskich, ale także orientalnych. A także wyposażenie sal, pokoi i innych pomieszczeń ogólnego użytku oraz w prywatnych apartamentów arcyksięcia i jego rodziny. W dawnej barokowej oranżerii wystawiona jest (Svatojiřské museum) zebrana w ciągu 25 lat przez arcyksięcia kolekcja sztuki.

Głównie rzeźb i malarstwa z XV-XX w, tematycznie dotycząca św. Jerzego, z wieloma bardzo cennymi eksponatami. Inne rzeźby i płaskorzeźby z XV-XVIII w. wystawione są w Wielkiej Wieży. Zwiedzanie pałacu odbywa się trzema trasami do wyboru. Pierwsza obejmuje salony południowego skrzydła. Znajdują się w nim zarówno pomieszczenia reprezentacyjne, jak i gościnne. A w nich liczne zabytkowe meble, obrazy, porcelana itp. No i wspominany korytarz z trofeami myśliwskimi.

 

PAMIĄTKI PRZESZŁOŚCI

 

Na drugiej trasie – salony północnego skrzydła pałacu – są zachowane jego oryginalne fragmenty z okresu gotyku i renesansu. M. in. kaplica św. Huberta, wspomniana Zbrojownia, apartamenty prywatne następcy tronu itp. Trzecia trasa prowadzi przez apartamenty prywatne rodziny arcyksięcia, też bogato wyposażone w oryginalne meble i dzieła sztuki. Szczególnie ciekawy jest Różowy Salon, którego część stanowi sypialnia arcyksięcia i jego małżonki Zofii. Druga zaś cześć tego salonu była głównie do jej dyspozycji. Ze względu na zawarte z nią małżeństwo morganatyczne nie miała ona prawa do tytułu księżnej, lecz jedynie rodowego hrabiny.

Są też pokoje ich dzieci, pokój zabaw, mieszkanie opiekunki i guwernantki itp. Warto dodać, że w trakcie przebudowy pałacu przez arcyksięcia, został on gruntownie zmodernizowany. Zainstalowano w nim elektryczność, zimną i ciepłą wodę w łazienkach, centralne ogrzewanie, windy itp. Pod względem nowoczesności i wygód przewyższał on wiedeńskie pałace cesarskie Hofburg i Schönbrunn. Miał bowiem stać się nową siedzibą Ferdynanda Franciszka jako cesarza, gdyż czuł się on źle w austrowęgierskiej stolicy. Z ciekawych obiektów w kompleksie pałacowym trzeba wspomnieć także o Strzelnicy.

 

PARK, OGRÓD I DROGA KRZYŻOWA

 

Zbudowano ją w 1900 roku na miejscu dawnych stajni. Mieści się w niej m.in. sala gier przeznaczona wyłącznie dla arcyksięcia i jego gości. A w niej automatyczna strzelnica do obiektów ruchomych, trafienie których sygnalizuje dźwięk. Jest też miejsce do wypróbowywania broni ostrej oraz palarnia. W rozległym, 225 hektarowym, pałacowym parku krajobrazowym założonym również na polecenia arcyksięcia, oprócz wspomnianego już Muzeum św. Jerzego znajduje się też duża oranżeria z rzadkimi roślinami oraz Ogród Różany. Część tego ostatniego stanowi Droga Krzyżowa postawiona jeszcze w roku 1775 przez jedną z poprzednich właścicielek.

Pośrodku niej, na miejscu wcześniej stojącej w tym miejscu Kalwarii,  Ferdynand Franciszek zbudował Grotę z Lourdes, z rzeźbą ukrzyżowanego Chrystusa, aby upamiętnić swoją wizytę w Portugalii w 1905 roku. Do oglądania w pałacu Konopiszte jest więc wiele cennych i ciekawych obiektów. Ale eksponowane w takiej skali poroża, skóry oraz wypchane zwierzęta i ptaki, chyba nie tylko na mnie robią ponure wrażenie. Kojarzą mi się bowiem ze słynnymi kaplicami czaszek czy ludzkich piszczeli, których widziałem kilka. Ale szczątki ludzi w nich są ich pozostałościami po epidemiach, wojnach, nierzadko naturalnej śmierci. Nie zaś „trofeami” z zamordowanych zwierząt.

 

Cezary Rudziński

Zdjęcia autora

Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym zorganizowanym dla polskich dziennikarzy i touroperatorów przez Středočesky Kraj (Województwo Środkowo czeskie) i warszawski oddział Czech Tourism.

Warszawa