Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/20104.
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/20104
updated 6:33 AM CET, Nov 27, 2017
A+ A A-

Tunezja: Tazaur - perła tunezyjskich oaz

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Afryka
Wyróżniony Tunezja: Tazaur - perła tunezyjskich oaz Fot.: Cezary Rudziński

Oaza Tauzar (Tozeur) położona na północnym krańcu największego słonego jeziora Afryki Północnej Szatt al-Dżarid (Chott el-Jerid), stolica wilai, odpowiednika naszego województwa, jest jednym z najpopularniejszych celów wycieczek w tej, środkowej części Tunezji, niedaleko od jej granicy z Algierią.

I uchodzi, słusznie, za perłę wśród tunezyjskich oaz. Jedziemy do niej drogą zbudowaną na grobli przez to rozległe – obejmuje obszar prawie 2000 mil² powierzchni – jezioro. Będące w rzeczywistości przez większą część roku tylko słoną depresją. Dopiero podczas zimowych opadów wypełnia się bowiem wodą.
Przez pozostałe miesiące przypomina krajobraz... Dalekiej Północy. Z ciągnącymi się aż po horyzont, skrzącymi w słońcu jak pola lodowe, grubymi na kilka centymetrów skorupami soli. Wydobywanej na skalę przemysłową. Równocześnie czuje się tu prawdziwy „oddech Afryki" – gorące saharyjskie, ale przesycone zarazem solą powietrze. Kilkudziesięciotysięczna oaza i miasto Tauzar zajmują w sumie ponad tysiąc hektarów powierzchni. Otoczone gajami palmowymi z których pochodzi najsmaczniejszy gatunek daktyli w kraju, jest prawdziwym ogrodem na pustyni.

Oaza ze stacją kolejową i lotniskiem

Wyrósł on w ciągu stuleci na przesmyku między Szatt al-Dżarid i Szott al-Gharsa. Dochodzi do niego – tu jest jej ostatnia stacja – linia kolejowa. A zarazem posiada, chyba jako jedyna oaza w Tunezji, niewielkie, ale międzynarodowe lotnisko. Stanowi ważny w tej części kraju ośrodek handlu i rzemiosła, przede wszystkim tkactwa. Posiada starą część miasta – Ouled el-Hadef oraz tylko trzy główne ulice. Z najważniejszą, a na pewno najpopularniejszą av. Habib Bourguiba, przy której są liczne sklepy.
Z dywanami i berberyjskimi kilimami, tkaninami, odzieżą, wyrobami skórzanymi, metalowymi, drewnianymi, ceramiką i niezliczonymi pamiątkami dla turystów. Na każdym kroku można też kupić daktyle sprzedawane zarówno w opakowaniach, jak i na wagę, ale również w postaci pęków gałązek, z których wyrastają. Jest tu także centralna hala targowa wychodząca na niewielki placyk z przyległym sukiem – bazarem oraz główne zabytki oazy. Przede wszystkim stary meczet z XI-XII wieku – jeden z kilku w miasteczku – z wysokim, strzelistym minaretem.

Zabytki i tradycje

Na tej i pozostałych głównych ulicach spotkać można zarówno stosunkowo nowe, chociaż nieliczne samochody, jak i pojazdy konne przypominające początek ubiegłego wieku. A także rowerzystów – natrafiłem nawet na wypożyczalnię tych jednośladów, nie mówiąc już o osiołkach na których podróżują, wraz z torbami i innymi bagażami, przeważnie starsi mężczyźni. Wielu przechodniów ubranych jest w tradycyjne stroje. Kobiety niekiedy omotane czarnymi sukniami tak szczelnie, że zakryte mają nawet oczy, chociaż takie należą do wyjątków. Berberyjki natomiast w białych powiewnych szatach z zieloną lamówką.

{gallery}20104{/gallery}
W centrum oazy na wysokiej kolumnie stoi pomnik Pegaza. Ciekawe są zaułki medyny – starej części miasta oraz podwórka domów z bawiącymi się na nich dziećmi. Zwiedzam je samotnie, chociaż co chwila mam propozycje młodych mężczyzn, oferujących oprowadzanie mnie po Tauzarze. W ogóle samotny, chodzący tu pieszo zagraniczny turysta budzi pewne zdziwienie. Spotkałem się z tym już wychodząc z hotelu w którym się zatrzymałem. Zlokalizowanym jak większość dobrej kategorii, przewidzianych przede wszystkim dla cudzoziemców, na obrzeżu miasta.

Gaje palmowe

Czekający przed nim liczni dorożkarze nie mogli zrozumieć, że wybierając się do odległego o około 3 km starego centrum nie chcę skorzystać z przejażdżki niewielkim powozikiem, za niewielkie zresztą pieniądze. Ale co to za przyjemność zwiedzać nieznane sobie miejsca w ten sposób, a nie pieszo? Obejrzałem nie tylko miasto, ale także otaczające je, i wciskające się do niego gaje palmowe. Prawdziwe lasy podzielone wąskimi ścieżkami na działki należące do różnych właścicieli. Często palmy nachylone są nad obszar należący już do kogoś innego. Ale nie ma podobno przypadku, aby ktoś sięgnął po cudzą własność.
Ogromne kiście daktyli owinięte są zresztą żółtymi plastykowymi osłonami. To ochrona przed ptakami i wiatrem. Są też w Tazaurze dwa bardzo ciekawe muzea. Zwłaszcza duże prywatne etnograficzne Dar asz-Szara'it (Dar Cherait) przy hotelu o tej nazwie, oznaczającej Dom Cheraita, stojący na obrzeżu miasta. Prezentowana jest w nim historia i życie codzienne południowej Tunezji od czasów pierwotnych. Obejrzeć można zarówno zainscenizowane scenki z postaciami w różnych strojach a nawet zwierzętami z poszczególnych epok, jak i kolekcję starej broni, strojów, sprzętów domowych itp.

Świat Baśni tysiąca i jednej nocy

Szczególnie atrakcyjna, nie tylko dla dzieci, jest część tego muzeum poświęcona światu Baśni tysiąca i jednej nocy. Z eksponatami, głównie kukłami, ilustrującymi najsławniejsze wschodnie opowieści. Indyjskie, perskie, egipskie, greckie, mezopotamskie i, oczywiście, arabskie. Oglądam i fotografuję w nim m.in. przygody Ali Baby i 40 rozbójników, Opowieści Szecherezady, podróże Sindbada Żeglarza i wiele innych. Natomiast w drugim tutejszym muzeum – Tradycji i Sztuki Ludowej różne obrzędy i używane w nich stroje, broń – także wykonaną z rogów gazeli, lampki oliwne, kołatki do domów wydające różne dźwięki, przede wszystkim identyfikujące czy wejść do niego chce mężczyzna, kobieta czy dziecko, ceramikę itp.
Dodatkowym walorem tej oazy i miasta Tazaur jest jej położenie, dzięki któremu stanowi ona znakomity punkt wypadowy w ciekawe okolice. Przede wszystkim do odległej niewiele ponad 20 km innej oazy – Nafta (Nefta) nazywanej „Księżną pustyni". Znanej już w czasach rzymskich jako Aggrset Neptek, a w XVI w. osadzie mistyków i ważnego dla całego świata islamu centrum sufizmu, z ciekawymi zabytkami. Byłem i w niej, naprawdę warto. Innymi celami wypraw stąd są Wielki Erg Wschodni, a także wspomniane już słone jezioro. I one przyciągają coraz więcej zagranicznych turystów, którym nie wystarczają już wylegiwanie się na tunezyjskich plażach i kąpiele w morzu.

12°C

Warszawa

Fair

Humidity: 52%

Wind: 11.27 km/h

  • 23 Oct 2015 16°C 6°C
  • 24 Oct 2015 15°C 12°C