Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/21107.
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/21107
A+ A A-

Bezpiecznie jak w Tunezji

  • Napisane przez Alicja Micuła
  • Dział: Afryka
Wyróżniony Bezpiecznie jak w Tunezji Fot.: Alicja Micuła

Tunezja, niewielki jak na afrykańskie warunki kraj, jest urozmaicona przyrodniczo - od zielonej północy poprzez step po pustynię - ciepła i co ważne, bezpieczna dla turystów. Przyjaźni ludzie, bujna śródziemnomorska roślinność, egzotyczne owoce, pyszne jedzenie, morze i szerokie plaże powodują, tunezyjskie wakacje zostają w pamięci na długo.

Nam w krótkim czasie udało się być na Djerbie, popłynąć z piratami na Wyspę Flamingów, na stałym lądzie zobaczyć znane z „Gwiezdnych Wojen" Tataouine, słone jezioro Szatt al-Dżarid, pojechać na jeep safari i na wielbłądach na Saharę, odwiedzić domy troglodotów gdzie jedliśmy pyszne pieczone placki maczane w oliwie z miodem, zwiedzić farmę krokodyli nilowych, zjeść diabła morskiego i najlepsze na świecie daktyle – jedne z 284 odmian. Morze w maju jest tak ciepłe, że można do niego wchodzić bez członkostwa w Klubie Morsów. Plaże piaszczyste i długie, po których można wędrować prawie jak nad Bałtykiem. Brakowało tylko krzyku mew. Tu ich nie ma.

Wyspa Lotofagów
Pierwszym turystą na Djerbie był podobno Odyseusz, który podczas swej wędrówki odwiedził wyspę zwaną krajem Lotofagów (zjadaczy lotosu). Djerba, niewielka (514 km2) wyspa-oaza, położona na południu, niedaleko granicy z Libią, o łagodnym, ciepłym klimacie urzeka swoją oryginalną architekturą i tradycjami. Tutejsze plaże należą do najpiękniejszych nad Morzem Śródziemnym. Czyste i ciepłe morze, komfortowe hotele, ośrodki thalassoterapii i pola golfowe przyciągają turystów przez cały rok. Dzięki bliskości wody nawet w najgorętsze miesiące – lipiec, sierpień - jest tu wyjątkowo przyjemnie, podczas gdy na kontynencie (szczególnie w miastach) upał daje się we znaki. Środek wyspy porastają gaje palmowe i oliwne – uprawiane od czasów rzymskich - oraz sady cytrusowe i figowe. Wyspa połączona jest z lądem pamiętającą jeszcze czasy Rzymian 7-kilometrową groblą i przeprawą promową. Chęć przepłynięcia promem może skutkować dość długim czekaniem, gdy trafimy na kolejkę samochodów. Pieszy płynie promem za darmo, za samochód osobowy trzeba zapłacić 0,8 dinarów, a za autokar 3 dinary.

Najstarsza tora na świecie
Wyspa była także schronieniem dla Żydów, Berberów, Kartagińczyków ... i piratów Draguta i Barbarossy, siejących trwogę na całym Morzu Śródziemnym. W w miejscowości Erriadh synagoga El-Ghriba (VI w p.n.e.) jest miejscem corocznych pielgrzymek Żydów. Na stałe mieszka ich na Djerbie ok. 2 tysięcy (w Tunezji ok. 5 tysięcy), ale rokrocznie - od 6 do 7 maja - do synagogi El-Ghriba (Cudowna), jednej z najstarszych w Afryce, w której przechowywana jest najstarsza na świecie tora, przybywają tysiące pielgrzymów.  Poza miejscami w hotelach mają do swojej dyspozycji obszerny karawanseraj po drugiej stronie ulicy. W 2010 roku tych pielgrzymów było ok. 10 tysięcy, jednak w 2015 roku przyjechało ich zaledwie dwa tysiące. Zapewne się wystraszyli. Ale my, wchodząc w zaułki i wszelkie możliwe zakamarki, wszędzie czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Przy ważniejszych obiektach widać było że są chronione - jak wszędzie na świecie. Gdy wieczorem schodziłam z plaży strażnik tylko spojrzał na hotelową bransoletkę. Jedynym miejscem, gdzie ustawione były barierki była ulica przed wejściem na farmę krokodyli.
Po wizycie w synagodze zajrzeliśmy do butikowego hotelu Dar Dhiafa, z dwoma niewielkimi basenami. Prowadzony jest przez parę Francuzów, którzy zamierzali początkowe mieć tu tylko swój dom na wakacje. Zajmuje teraz pięć pierwotnych domów i oferuje 24 pokoje. Hotel dwukrotnie nagrodzono certyfikatem TripAdvisor. Nocleg kosztuje ok. 400 zł i bez rezerwacji się nie obejdzie. Ale panuje w nim naprawdę jakiś czarodziejski klimat. W pobliskich uliczkach mogliśmy podziwiać znakomite graffiti. W 2014 roku ponad stu artystów z 30 krajów zaproszono do Tunezji w ramach projektu Djerbahood i tak powstała ta niezwykła, otwarta galeria.

{gallery}21107{/gallery}

W Houmt Suk - stolicy wyspy - na nadmorskiej promenadzie można usiąść w jednej z wielu kawiarń i restauracji pod gołym niebem. W porcie rybacy naprawiają sieci, a setki powiązanych ze sobą glinianych dzbanów służą do połowu ośmiornic. Warto wybrać się na zajmujący ponad pół dnia rejs statkiem pirackim na tzw. Wyspę Flamingów. Flamingów wprawdzie nie było, za to sam rejs bardzo przyjemny, z tańcami na pokładzie, a pobyt na wyspie bajeczny – płytka, ciepła woda ciągnie się daleko w morze, wielbłądów i koni na przejażdżki po ok. 15 dinarów wystarczająco dużo i cudowny relaks w wodzie lub na plaży. Potem „piracki" obiad i powrót do portu.

Krokodyle

Kto lubi krokodyle, ale woli zobaczyć je z bezpiecznej odległości - ogromne lub całkiem maleńkie - nilowe, przywiezione tu z Madagaskaru, powinien trafić do Djerba Explore Park na farmę krokodyli. Za 40 dinarów można wybrać się tam w ramach wycieczki fakultatywnej obejmującą farmę krokodyli i zakupy w Midoun. Krokodyle są ogromne i dość nieruchawe, choć reagują na zbliżającą się porę karmienia (środy, piątki i niedziele ok. godz. 14), układając się wzdłuż brzegów basenu, depcząc niemiłosiernie po koleżankach i kolegach. W nieco mniejszym basenie są młode, całkiem ładne krokodyle o złotozielonych oczach z pionowymi źrenicami, a za szybą inkubatora widać kilkucentymetrowe szkraby i jeszcze niewyklute jaja.

Souk
Djerba słynie z wyrobów ceramiki użytkowej, zwłaszcza wielkich amfor eksportowanych zarówno w czasach starożytnych jak i dziś m.in. do Francji i haftowanych narzut farraszijia. Na bazarach do obowiązującego rytuału należy targowanie się, ale cena którą proponuje sprzedawca czasem nawet 10-krotnie przewyższa cenę realną. Dla tych, które nie przepadają za takim „sportem" są sklepy z podanymi cenami. Jeden z nich – dobrze zaopatrzony – jest tuż obok Musee de Guellala. Prawdziwa cena T-shirta była trzy razy niższa od tej na bazarze! A muzeum jest naprawdę świetne (certyfikat TripAdvisor w 2012 r.). „Jak żywe" są tam pokazane zwyczaje i tradycje obowiązujące w Tunezji. Z tymi zresztą, jak i z historią Tunezji zapoznawał nas podczas tygodniowego tam pobytu Abdelwaheb Khedimi, wspaniały przewodnik, społecznik i człowiek wielkiego serca – dla Polski i dla Tunezji - krajów mających wiele wspólnego.


Północno-wschodnie wybrzeże Djerby to jeden ciąg luksusowych hoteli z basenami i nowoczesnymi centrami odnowy biologicznej. Większość z nich jest położona tuż przy plaży, każdy z co najmniej jednym basenem, pośród palm, kwitnących jaśminów, bugenwilli i mnóstwa innych kwiatów. Wszyscy mili, uśmiechnięci, szczególnie kiedy okazuje się, że przyjechaliśmy z Polski. Najczęściej słyszy się tylko „Bonjour" i każdy idzie w swoją stronę. Jest dużo turystów, głównie francuskojęzycznych, ale też trochę Włochów, Anglików, Niemców i Polaków, którzy chętnie przyjeżdżają do Tunezji, również na Djerbę.

To co wyróżnia nasze hotele – mówi Wiesława Przybylska Dyrektor ds. Marketingu i Sieci Sprzedaży Sun&Fun - to świetni animatorzy, którzy przed rozpoczęciem każdego sezonu przechodzą szkolenia. Poznają tam m.in. bazy gier i zabaw. W ubiegłych sezonach Dorota Zawadzka - telewizyjna Superniania, szkoliła naszych animatorów z umiejętności budowania dobrych relacji i integracji rodziców z dziećmi podczas rodzinnych wakacji. Pragnąc zwiększyć bezpieczeństwo małych podróżników i ich rodzin podczas wyjazdów nasi animatorzy przeszli również szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy, co potwierdza certyfikat Bezpieczna Firma dla Sun&Fun Holidays.

Plan filmowy
Jest też Tunezja jednym z ulubionych planów filmowych. Kręcono tu m.in. sceny z filmu „Angielski pacjent", a miasto Tataouine, stolica regionu ksarów, dawne kolonialne miasto garnizonowe i baza Legii Cudzoziemskiej dało nazwę planecie Luke'a Skywalkera w „Gwiezdnych Wojnach". Nazwa znajdującej się nieopodal pustynnej osady Matmata oznacza w języku Berberów tyle, co: „nic tu nie ma", co jest bliskie prawdy, poza czystym piaskiem Sahary i przerażonymi liskami pustyni, które miejscowe dzieciaki taszczą ze sobą, pozwalając na chwilę potrzymać na rękach - za dinara. Tataouine to również nazwa bardzo słodkich ciastek orzechowo-miodowych, nazywanych też „rogiem gazeli". Z dodatkiem tzw. berber whisky - miętowej herbaty z zanurzonymi w niej kilkoma migdałami smakują wyjątkowo.

Organizatorami Press Tour (14-21.05.2015 r.) byli: Biuro Podróży Sun&Fun oraz ONTT - National office of the Tunisian Tourism.

12°C

Warszawa

Fair

Humidity: 52%

Wind: 11.27 km/h

  • 23 Oct 2015 16°C 6°C
  • 24 Oct 2015 15°C 12°C