A+ A A-

Gabon: fajnie, ale drogo!

  • Napisane przez Fred Perry
  • Dział: Afryka
Wyróżniony Goryl z Gabonu Fot. Wikipedia Goryl z Gabonu
W Polsce głośno się zrobiło o Gabonie, za sprawą polityków, którzy okazali zainteresowanie tym krajem podając go jako przykład. Ja odkryłem to państwo zupełnie przypadkowo. Skierowało mnie tam serce.

Miłość nie zna granic o tym przekonałem się po raz ko{jumi [*4]}lejny jadąc do dalekiej Afryki odwiedzić ukochaną. Z miłości tej ludzkiej jak bywa nic nie wyszło, ale za to zakochochałem się w tym dzikim afrykańskim kraju.
Afryka to kontynent kontrastów, udając się tam można zobaczyć zarówno wielką biedę, jak i bogactwo, niezwykle żywą faunę i florę i ludzi, którzy potrafią egzystować w bardzo trudnych niekiedy warunkach. Można powiedzieć, że jest to inny świat, odmienny od europejskiego, świat, którym można się zachwycić. Moje doświadczenie Afryki jest bardzo okrojone - wręcz ograniczone do niewielkiego jej skrawka - Gabonu, jednakże w osobistym odbiorze jest to doświadczenie niezwykle bogate.

Monte Alen i piękne dziewczyny

Zobaczymy w nim unikalny ekosystem i krajobraz: tropikalne lasy, sawanna. W północnej części parku znajdują się pozostałości traw, które rosną tu od 15 000 lat od czasu ostatniego zlodowacenia. Żyje w nim wiele różnych gatunków zwierząt, w tym dużych ssaków. Często przyjeżdżają ty archeologowie w poszukiwaniu prehistorycznych osad. Krajowy park Lopé-Okanda w 2007 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Warto także zobaczyć, Park Narodowy "Monte Alen" – ostoję goryli, słoni, szympansów i krokodyli. Miłośników kąpieli zachęcam do zwiedzenia Okolic Luby i wyspę Bioko. Piękne plaże i jak dla Europejczyków skromnie ubrane panie. Rozrywka tylko w miejscowościach
Bata i Malabo. Ta pierwsza to największy ośrodek w kontynentalnej części kraju, gdzie dzieje się mnóstwo ciekawych rzeczy. W Malabo – mieście w sercu afrykańskich tropików, stracimy ostatniego dolara. Tu rządzą uliczne bary pod chmurką i gorące nocne kluby.

Luz blues i Francuzi
Gabończycy są bardzo bezpośredni. Przestrzeń prywatna nie jest uważana za ważną i niewiele osób ją respektuje. Ludzie nazywają rzeczy po imieniu i nie wstydzą się tego, co może powodować, że niektórzy cudzoziemcy czują się obrażeni, gdy na przykład ktoś nazwie ich wprost 'białymi' albo poprosi o buty czy zegarek. Zachowania te nie są jednak powodowane złą wolą - taka jest mentalność Gabończyków. Niemal wszyscy mieszkańcy Gabonu należą do jednego z plemion Bantu. Na terenie kraju występuje około 40 grup etnicznych, które posiadają odmienny język i kulturę. Największą z nich stanowią Fang, pozostali to między innymi Myene, Bandjabi, Eshira, Bapounou i Okande. W Gabonie mieszka też około 120 tysięcy Francuzów. Różnice pomiędzy poszczególnymi grupami nie są tak duże jak w innych afrykańskich państwach; siłą jednoczącą jest używany przez niemal wszystkich Gabończyków język francuski.

Spiesz się cywilizacja niszczy
Jak wspomniałem większość obszaru Gwinei Równikowej pokrywa tak gęsta dżungla, że tylko Tarzan mógłby w niej przeżyć, ale niedawne odkrycie podmorskich złóż ropy naftowej może szybko ten stan zmienić. Wyspa Bioko już została opanowana przez koncerny paliwowe i sprowadzonych z zagranicy pracowników, ale wyprawa po kontynentalnej części kraju Rio Muni przypomina podroż w czasie. Jedynym sposobem, aby się przemieścić z miejsca na miejsce, jest znalezienie skłonnego do wyruszenia w busz taksówkarza. Taka podroż może stać się prawdziwą przygodą, która potrafi dostarczyć niesamowitych wrażeń: można z bliska obserwować najdzikszą dżunglę, a przy odrobinie szczęścia spotkać goryle.

{jumi [*7]}

12°C

Warszawa

Fair

Humidity: 52%

Wind: 11.27 km/h

  • 23 Oct 2015 16°C 6°C
  • 24 Oct 2015 15°C 12°C