updated 1:01 PM CEST, Jun 22, 2018
A+ A A-

Jeden dzień w Suazi

  • Napisane przez Marzena Kądziela
  • Dział: Afryka

Kiedy podróżowałam z grupą przyjaciół po Republice Południowej Afryki, ktoś wpadł na pomysł, by zmienić nieco marszrutę i zawitać choć na jeden dzień do Suazi. -Suazi, co to jest? - pytali niektórzy. - Kraj? Prowincja? Miasto? Nie ma się co dziwić ich niewiedzy. O Suazi tak naprawdę słyszało niewielu Polaków.

{jumi [*4]}Suazi to jedno z najmniejszych państw Afryki, jego powierzchnia wynosi zaledwie 17,5 tys. km kw. Patrząc na mapę RPA, w odległości ok. 200 km na wschód od Johanesburga czy Pretorii dostrzega się niewielkie terytorium. Oznakowane innym kolorem wtapia się w RPA, na kilkadziesiąt tylko kilometrów granicząc z Mozambikiem.

Ludność zamieszkująca królestwo, (ok. 800 tys.) to przede wszystkim ludy Bantu (84 proc.), później Zulusi (10 proc.) i Tsonga. Białych mieszkańców jest niewielu - to zazwyczaj właściciele restauracji, hoteli, kopalń i dużych firm. Na ulicach nie udało mi się jednak ich dostrzec. Obok siebie funkcjonują dwie religie - chrześcijaństwo i wierzenia tradycyjne. Językami urzędowymi są angielski i suazi.

W I tysiącleciu p.n.e. na terenach Suazi pojawili się Buszmeni - najstarsi mieszkańcy kontynentu afrykańskiego. Od VI w. n.e. zaczęły napływać ludy Bantu spychające coraz bardziej na południowy zachód Buszmenów. W XVI w. powstało plemienne państwo Suazi rządzone przez dynastię Dlaminich. Od końca XIX w. kraj wciąż przeżywał konflikty z burską republiką południowoafrykańską - Transwalem. Wtedy też przybywali biali osadnicy brytyjscy i holenderscy, na rzecz których rdzenni mieszkańcy zrzekali się roszczeń do kopalń powstających na ich terytorium. Doprowadziło to do tego, że od 1902 do 1968 r. Suazi było kolonią. Później uzyskało niepodległość jako monarchia konstytucyjna - członek brytyjskiej Wspólnoty Narodów.

Mieliśmy wątpliwości, czy na granicy RPA z Suazi nie będą nam potrzebne wizy. Obyło się jednak bez kłopotów i po pokonaniu niewielkiego przejścia znaleźliśmy się w królestwie. Powitała nas biedna wioska z byle jak skleconymi domami i "centrum handlowym" - straganami z nieheblowanych desek pełnych owoców i warzyw. Upał panował straszliwy, z uporem szukaliśmy więc jakiegoś sklepu z napojami z lodówki. Udało się, ugasiwszy pragnienie ruszyliśmy drogą na południe, w kierunku stolicy.

Jakże inny tu krajobraz niż w nowoczesnym RPA. Zielone wzgórza, doliny, w których gdzieniegdzie wyrastają wioski z okrągłymi, pokrytymi strzechą domkami. Pasą się krowy, kozy, owce, słychać gdakanie kur, pianie kogutów. Przyzwyczajeni do luksusowych autostrad, na drogach Suazi czuliśmy się jak... w Polsce. Wąskie, pozakręcane trakty są jednak nieco lepszej jakości niż u nas. Mijamy pola uprawne, łąki, plantacje. Centrum kraju zajmuje sawanna trawiasta, co sprawia, że głównym zajęciem ludności jest hodowla bydła i uprawa trzciny cukrowej, bawełny i tytoniu. Droga prowadzi to w górę, to w dół, większość terytorium jest bowiem położona na dość dużych wysokościach, a największy szczyt - Emlembe sięga 1862 m n.p.m.

Spotykamy kolorowo, choć ubogo odzianych mieszkańców, którzy machają do nas przyjaźnie. Przejeżdżamy przez miasteczka Rocklands, Pigg's Peak, w których rondawele (okrągłe chaty) ustępują murowanym budynkom krytym blachą. Są też spore sklepy i banki. Na ulicach jest raczej czysto, nie widać, jak w Johanesburgu, stert śmieci na poboczach czy chodnikach. W przydrożnych toaletach zauważamy ostrzeżenia przed HIV-AIDS - plagą Afryki. Jedziemy dalej mijając rezerwaty przyrody: Phophoyane Falls i największy w kraju Malalotja.

Nagle zza zakrętu wyłania się grupa czarnych dzieci odzianych w śmieszne stroje wykonane z liści. Zielone spódniczki opasają ich biodra, podobne ozdoby przywieszone są na szyi i kostkach u nóg. Dzieciaki tańczą i machają do nas. Cóż to za zjawisko? Zatrzymujemy pojazd, wysiadamy, fotografujemy, rozdajemy cukierki i dopiero po chwili zauważamy, że po drugiej stronie drogi ustawione są stragany z rękodziełem. Mali tancerze to wabiki na turystów, żywa reklama, nienachalni naganiacze. Oglądamy drewniane figurki zwierząt, malowane tkaniny, maski, dzidy. Kupujemy co nieco, bo znacznie tu taniej niż w RPA. Można płacić nie tylko tamtejszą walutą - lilangeni, ale także południowoafrykańskimi randami i dolarami. 

Handlarze, rolnicy, robotnicy żyją w Suazi bardzo biednie i wciąż szukają u potężnego sąsiada, RPA, pracy. Szczęśliwcy, którym się to udaje, utrzymują jako tako rodziny. Pozostali, mimo ciężkiej pracy przy uprawie bawełny, tytoniu, sorgo, ziemniaków, ananasów czy cytrusów, żyją w bardzo trudnych warunkach. Najgorzej jednak mają bezrobotni, których w tym kraju jest bardzo wielu. Eksploatacja lasów, wydobycie niewielkich ilości węgla, rud żelaza, azbestu, a także diamentów i złota, daje miejsca pracy naprawdę nielicznym. Dlatego też od pewnego czasu przywiązuje się dużą wagę do turystyki, rozwija się sieć hoteli, restauracji, targowisk z pamiątkami.

Wreszcie trafiamy do stolicy - Mbabane, którą zamieszkuje ok. 50 tys. ludzi. Główna ulica, o długości może 3 km, ciągnie się przez całe miasto. W centrum kilka nowoczesnych budynków, gdzie mają siedzibę banki i biura. Obok dworzec autobusowy, na którym panuje duży ruch. Bilety są sprzedawane w drewnianych budach, a za toaletę służy... stary autobus.

Rząd kraju ma siedzibę w ładnym, zabytkowym parterowym pałacyku. O piętro wyższe są ministerstwa handlu, przemysłu i pracy. Przed tym ostatnim tłum bezrobotnych, w budynku ma bowiem siedzibę także urząd zatrudnienia. Rezydencja króla, Mswati III, panującego od 1986 r., jest poza miastem silnie strzeżona przez ochronę. Przewodnik opowiada, że władca jest bardzo szanowany przez obywateli. Mówi także, że kiedy stary król, Sobhuza II, chciał wysłać syna na naukę do Anglii, poprosił mieszkańców Suazi o pomoc. Każdy z obywateli płacił raz na jakiś czas jednego lilangeni (ok. 66 gr.). Mówiono, że kraj jest bardzo biedny, a królewicz musi się uczyć, by go z tej biedy wyprowadzić. Złośliwi twierdzili jednak, że król był po prostu skąpy i nie chciał naruszać, nawet dla syna, swych królewskich skarbców.

{jumi [*6]}

Warszawa

Polityka Prywatności

W celu realizacji obowiązku informacyjnego, zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. poniżej przekazujemy „klauzulę informacyjną” z prośbą o zapoznanie się.


Polityka prywatności i przetwarzania danych osobowych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Impresja Studio Promocji z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Drewnianej 5 lok. 3,. Poniżej znajdziesz wszelkie niezbędne informacje dotyczące przetwarzania Twoich danych osobowych w związku z realizacją usługi informacyjnej.

2. Przedstawicielem Administratora jest Tomasz Brzozowski: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

3. Dane osobowe przetwarzane są w celu w celu świadczenia usług informacyjnych oraz w celach marketingowych. Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - „RODO”).

4. Dane będą przetwarzane w celach marketingowych do momentu wycofania przez Ciebie zgody na takie przetwarzanie.

W zakresie usług Impresja Studio PR Twoje dane będą przetwarzane przez okres, w którym usługi te będą świadczone oraz, w uzasadnionych wypadkach, po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

5. Po zakończeniu przetwarzania danych osobowych w pierwotnym celu, dane będą, w uzasadnionych wypadkach, przetwarzane po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

6. Podanie danych jest dobrowolne

7. Twoje dane osobowe nie będą przekazywane.

8. Jako administrator Twoich danych, zapewniamy Ci prawo dostępu do Twoich danych, możesz je również sprostować, żądać ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także skorzystać z uprawnienia do złożenia wobec Administratora sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych oraz prawa do przenoszenia danych do innego administratora danych. W przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody, przysługuje Ci prawo cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w dowolnym momencie co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Informujemy także, że przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorującego przestrzeganie przepisów ochrony danych osobowych.

9. Na niniejszej witrynie znajdują się wtyczki społecznościowe serwisu Facebook: „Lubię to”, które są powiązane z serwisem Facebook. Pod naszym artykułami umieszczany jest kod odwołujący się do serwisu Facebook. Używając przycisku „Lubię to”, użytkownik loguje się do serwisu Facebook, w którym obowiązują zasady ochrony prywatności określone przez serwis Facebook.

10. Ta strona zbiera w sposób automatyczny informacje zawarte w plikach cookies i wykorzystuje je w celach statystycznych oraz do usprawnienia funkcjonowania serwisu. Pliki Cookiem są też zbierane przez Google Analytics. Pliki cookies są plikami tekstowymi, które przechowywane są w komputerze użytkownika serwisu.

Wykorzystujemy dwa rodzaje plików cookies – tymczasowe i stałe. Pliki tymczasowe przechowywane są do momentu opuszczenia przez Ciebie naszej strony (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w Twoim komputerze do czasu ich usunięcia lub przez czas wynikający z ich ustawień.

W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików cookies lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje możesz sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików cookies w komputerze. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.