updated 11:59 AM CET, Dec 18, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Liban perła Fenicjan

  • Napisane przez Eliasz Nachabe
  • Dział: Azja
Wyróżniony Gołębia skała Fit. Heretiq Wikipedia Gołębia skała

Do południa jeździsz na nartach, po południu, kąpiesz się w morzu. To nie raj to Liban. Nie dajmy się zwieść pokutującej na temat Libanu opinii, jako o kraju kojarzącym się z wojną. Sąsiedztwo Izraela bynajmniej nie pomaga Libanowi w odbudowie wizerunku oazy spokoju, ale wojna to już przeszłość.

O tym, że jest be{jumi [*4]}zpiecznie, świadczą choćby grupy Włochów, Francuzów, czy Niemców, licznie przyjeżdżających do tego kraju i wystawiających mu jak najlepszą opinię. Ten kraj w bardzo szybkim czasie podnosi się z mrocznej przeszłości w dalszym ciągu zasługując na miano "Szwajcarii Bliskiego Wschodu". Liban to kolebka śródziemnomorskiej kuchni, tradycji i kultury. Według niektórych podań, Tyr (położone na terenie obecnego Libanu) jest najstarszym miastem na świecie. Uważa się, że zostało założone w roku 5 800 p.n.e. Właśnie od Tyru pochodzi nazwa pierwszej Świętej Księgi - Biblii. Historia Libanu i rola, jaką odegrał on w dziejach kultury oraz jego położenie powodują, że jest uznawany za najbardziej mistyczne miejsce na świecie. Kolebka Fenicjan Liban w czasach starożytnych stanowił centrum handlu i kultury na afrykańskim brzegu Morza Śródziemnego i był perłą wśród miast wybrzeża Fenicjan oraz wschodnich terenów śródziemnomorskich. W Libanie faraonowie kupowali cedr i miedź do budowy swoich statków, zaopatrywali się w wino, stada i wyroby miejscowych rolników i rzemieślników. Z Libanu kultura i rzemiosło rozpowszechniało się ku innym cywilizacjom oraz kulturom,  położonym wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Liban nie tylko dawał ale również zyskiwał, a cywilizacje spotykające się w Tyrze miały trwały wpływ na kulturę Libanu. Stąd nazwa Tyr symbolizuje pojęcie "śródziemnomorski styl życia".

Góry Libanu
Maniaków nart nie będę przekonywał, by zamiast w Alpy przyjeżdżali na libańskie stoki. Wysokie góry (najwyższa góra Qornet es Saouda sięga 3083 m n.p.m.), i bardzo dobrze zorganizowane kurorty narciarskie zapewnią wam mnóstwo atrakcji. Lodowców w Libanie nie ma, ale i tak, jak na śródziemnomorski kraj, sezon narciarski trwa tu dość długo. W najwyżej położonych regionach pierwszy śnieg pojawia się już pod koniec listopada (wyciągi uruchamia się jednak w grudniu), a gdy go napada bardzo dużo, można jeździć aż do kwietnia.
Jednak najlepiej połączyć narty ze zwiedzaniem ciekawych miejsc i oglądaniem niecodziennych dla Europejczyka krajobrazów - Liban nadaje się do tego wyśmienicie. Dodatkowy atut stanowi to, że jest tu dość tanio, podróżowanie jest łatwe (w miejscach "turystycznych" mamy świetnie rozwinięty transport), ludzie są mili i uczynni (przydaje się jednak znajomość francuskiego!), no i doskonała jest libańska kuchnia. Obecnie mamy do wyboru w sumie 6 ośrodków, Ja polecam w szczególności Cedry (najwyżej położony), i Faraya (z najlepszą infrastrukturą). W każdym z ośrodków mamy po kilka wyciągów i tras (w Farayi - kilkanaście), tak więc jest gdzie pojeździć.

Dwa światy

Bejrut, dopóki nie zniszczyły go izraelskie bomby, był jednym z najpiękniejszych miast Bliskiego Wschodu. Odbudowa metropolii ciągle trwa, przy czym zwłaszcza w centrum, widać rozmach i bardzo nowoczesne trendy w zagospodarowywaniu terenu. Jak wiadomo mieszkają tu zarówno Chrześcijanie jak i Muzułmanie podobnie jak w całym kraju. Zwiedzając Bejrut najlepiej zatrzymać się w nim na kilka dni bo jest tu naprawdę dużo do zobaczenia. Oczywiście zabytki, ale i wspaniałe sklepy, kluby i oczywiście nieziemskie plaże. Kolejne miasto warte uwagi to Jounieh (20 km od Bejrutu). Będąc w nim koniecznie trzeba przejechać się kolejką linową (tzw. telepherique), która wwiezie nas na szczyt wzgórza Harrisa. Obok katolickiej bazyliki Matki Boskiej z Libanu stoi tam gigantyczny posąg Maryi, przywieziony w XIX wieku jako dar Francji. Panorama z tego miejsca jest niesamowita - widać morze, nabrzeżną zabudowę i przedmieścia Bejrutu.
Jounieh z kolei słynie głównie z rozrywek nocnych - są tu liczne knajpki, dyskoteki, a także popularne w Libanie kasyno.
Inną szeroko reklamowaną atrakcją okolic Bejrutu jest znajdująca się na obrzeżach Jounieh jaskinia Jeita Grotto. Różne jaskinie na świecie widziałem, ale tę uważam za jedną z najlepszych. Spacerując podziemnymi korytarzami zobaczymy wielkie stalaktyty i stalagmity, przepłyniemy się też łódką po podziemnym jeziorku. Trzeba pamiętać,że Liban,ze swoją unikatową przyrodą i zabytkami jest jednym z najcenniejszych obszarów archeologicznych na świecie. Na liście światowego dziedzictwa kultury Unesco figurują miasta: Baalbek, Tyr, Byblos, Andżar w dolinie Bekaa oraz Święta Dolina i Las Bożych Cedrów. Będąc w Libanie koniecznie musicie odwiedzić te miejsca.

Morze dla ochłody
Polacy przyzwyczajeni do zimnego Bałtyku powinni od marca do grudnia czuć się jak u siebie. Oczywiście pomijając letnie upalne miesiące bo wtedy miłośnicy słonecznych promieni mają istny raj na ziemi. Po sezonie jest ok. 28 stopni,woda w morzu może gorąca nie nie jest, ale nie mniej zimna od Bałtyku w lipcu czy w sierpniu. Trzeba oczywiście pamiętać o korzystaniu z wyznaczonych miejsc kąpielowych gdzie zejścia do wody są odpowiednio przygotowane i oczyszczone z kamieni. Jak wiemy Morze Śródziemne charakteryzuje się skalistym podłożem. Proponuję spakować narty i serfing i czym prędzej lecieć do Bejrutu, dopóki trwa groszowa promocja LOT-u.

{jumi [*7]}

 

Warszawa