updated 8:46 AM CEST, Oct 18, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Liban: Wielki przyjaciel Armii Andersa

  • Napisane przez www.polskiecedry.com,Małgorzata Ziółkowska-Husami, E. G.Nachabe
  • Dział: Azja
Wyróżniony www.polskiecedry.com www.polskiecedry.com
Państwem, które jeszcze długo po II Wojnie Światowej uznawało polski rząd emigracyjny w Londynie, był Liban. 22 listopada ten kraj obchodzi Święto Niepodległości.Pamiętajmy o naszym przyjacielu!

Na mocy układu Sikorski-Majski, zawartego w 1943r. pomiędzy polskim a radzieckim rządem, oraz po zajęciu wschodnich terenów Polski przez, Armię Czerwoną w 1939r. Polacy, zesłani na Syberię uzyskali możliwość opuszczenia łagrów. Dołączyli oni do polskiej armii Gen. Władysława Andersa. W latach 1943-1946 poprzez Iran i Bliski Wschód około 6000 Polaków, głównie kobiet i dzieci, osiedliło się w Libanie. W tym okresie w Bejrucie przebywała już niewielka grupa Polaków, która dotarła tam przez Rumunię i Palestynę w latach 1939 -1942. .... Po przybyciu na miejsce uchodźcy pozostawali pod opieką Poselstwa Polskiego, od października 1943r. z posłem dr. Zygmuntem Zawadowskim na czele. Polskie Przedstawicielstwo w Bejrucie reprezentowało oficjalny Rząd Rzeczpospolitej Polskiej w Londynie, uznawany za prawowity przez władze libańskie.

To właśnie tu w Bejrucie pomagali im Polacy, jak pani Anna Miklasiewiczowa, która zorganizowała Komitet Pomocy Dzieciom Polskim, oraz pan Kotiużyński i dr Ludwik Monasterski, zarządzający Komitetem Pomocy Polakom. Od stycznia 1942r. działał tu w ramach międzynarodowych organizacji "Polski Czerwony Krzyż", zajmujący się pomocą charytatywną dla ocalonej polskiej ludności, znajdującej się w Libanie oraz w innych krajach.

Pani Halina Chojecka-Szeremeta we wstępie do książki "Pod cedrami Libanu" opisuje: "Bejrut jako miasto mojej młodości! Byłeś oazą po pustynnych i gorzkich latach spędzonych w Związku Sowieckim. Byłeś pierwszym miastem od wywiezienia z Polski, w którym mieszkałam w prawdziwym domu z pokojami i z łazienką. Przyjąłeś mnie z otwartymi rękoma: twoich uczelni, ulic, kościołów i kwiaciarni. Pachniałeś kwiatem pomarańczy i jaśminem, którego splecione girlandy zawieszałam na szyi, gdy lazurowymi wieczorami szłam na kawę, albo jeden kieliszek sherry (na co tylko było mnie stać) do nadbrzeżnych kafejek, albo raz czy dwa w życiu do St.George'a. Twój nieco francuski posmak cieszył mnie i upajał. Twoja zieleń i kwiaty sprawiały wrażenie, że wiecznie jest wiosna. Życzę ci szczęścia Bejrucie".

Liban okazał się przyjaznym miejscem dla przymusowych emigrantów wojennych, którzy chcieli kontynuować naukę lub rekonwalescencję zdrowotną. W Bhamdoun i Bhannes utworzono polskie sanatoria. Dzięki staraniom dyrektora opieki nad Polakami pana Kraczkiewicza oraz przy pomocy przedstawiciela Ministerstwa Informacji w Jerozolimie pana Kańskiego bejruckie radio "Lewant" transmitowało od listopada 1941r. codzienne, regularne programy dla Polskiej Armii na Bliskim Wschodzie, a od lutego 1942r. polskie audycje nadawane były dwa razy dziennie. W czerwcu 1943r. przybył do Libanu na wypoczynek gen. Władysław Sikorski i zatrzymał się w Brumanie, miejscowości położonej blisko stolicy w górach Libanu. W Bejrucie 27 czerwca po raz ostatni przemawiał przez radio, udając się następnie w swoją ostatnią, tragicznie zakończoną podróż. Wtedy także zapadła decyzja o utworzeniu w stolicy Libanu polskiego biura prasowego. Życie polskich uchodźców było w pełni zorganizowane. Na początku Polaków przyjmowano w obozie przejściowym w Bejrucie, a następnie osiedlano w Ghazir, Zouk-Mikael, Ajaltoun, Baladoun, Beit-Chabab, Roumie i Babdaat. Założono szkoły, małą polską bibliotekę z około 500 woluminami. Istniały też szpitale dla uchodźców oraz polski kościół w Ghazir. Pomiędzy gospodarzami a gośćmi nawiązały się przyjaźnie, które przetrwały długo po opuszczeniu Libanu przez uchodźców. Polacy - przymusowi emigranci oceniali pobyt w Libanie bardzo pozytywnie, nazywając swój nowy kraj "wyspą szczęśliwych".

Tak wspomina ten okres pan Andrzej Rutkowski: "Wczesną wiosną roku 1945 z małą grupą Polaków przybyliśmy z Teheranu poprzez Ahwas i Bagdad do Ghaziru. Zamieszkaliśmy w domu na górze przy pomniku Chrystusa. Z rodzicami byłem ja (15 lat) i mój brat o 6 lat młodszy i jeszcze parę osób. Nie było wtedy polskiej szkoły w Libanie. Liban wszystkich nas oczarował, wiosna, ciepło, góry pokryte kwitnącymi anemonami i niespotykana serdeczność ludności. Było jak w raju francusko-języcznym. Niestety, rodzice w związku z brakiem szkoły, wysłali mnie do Palestyny do Junackiej Szkoły Kadetów, która znajdowała się w miejscowości Barbara koło Aszkalenu. Po mnie przyjechali bracia Moszyńscy. Do Libanu przyjeżdżaliśmy na ferie. Najwspanialsze wakacje roku 1946, które wszyscy do dziś wspominamy i my w Polsce i mieszkający w Kanadzie Antek Stelmach (mieszkal prawie naprzeciwko p.Sławy). Wakacje spędziliśmy w Mameltain w domu p.Rafaeli Santi. W sąsiednim domu mieszkał Emir Joseph Sheihab. Morze w zatoce Jounieh było czyste jak kryształ, kąpaliśmy się przy skałkach gdzie jest obecnie Casino. W sierpniu 1947r. szkoła wyjechała do Anglii, a ja, po małych przygodach, dotarłem jesienią do Libanu. Chodziłem do Gimnazjum w Zouku. W marcu 1948r. odpłynęliśmy do Polski i przez Włochy dotarliśmy do PRL. W czasach stalinowskich po nocach śnił mi się Liban, nawet pastuchem mógłbym być ale w Libanie."

Ważnym rozdziałem w życiu emigrantów była organizacja polskiego szkolnictwa na różnym poziomie nauczania, tj. szkół powszechnych, gimnazjów o zróżnicowanym profilu kształcenia, liceum, a także kursów zawodowych. W sumie założono wtedy 15 placówek oświatowych, a rekordowa liczba uczniów w 1947r. wynosiła 1286 osób. Jednak największą ambicją polskich władz na uchodźctwie było zapewnienie wyższego wykształcenia pokoleniu młodzieży, która w przyszłości w nowej, niepodległej Polsce miała odbudować tak osłabione wojną polskie środowisko inteligenckie i naukowe. Liczba studentów na przestrzeni lat 1942-1950 zmieniała się wskutek ciągłego ruchu młodzieży. Ogółem przez Bejrut przeszło 400 polskich studentów, z których mniej więcej połowa uzyskała dyplomy ukończenia studiów, między innymi na Uniwersytecie Św. Józefa-USJ, w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych - ALBA oraz na Uniwersytecie Amerykańskim-AUB w Bejrucie. Studenci kształcili się w dziedzinach medycznych: stomatologia, farmacja, położnictwo, pielęgniarstwo; naukach społecznych i politycznych: prawo, filozofia, teologia, naukach ścisłych: chemia, fizyka, matematyka, architektura oraz studiowali sztuki piękne.

.Szczególne znaczenie miała decyzja polskich władz o wysłaniu dziewcząt, które ukończyły szkoły średnie w Teheranie, na studia do Bejrutu. Swoją postawą i chęcią do nauki polskie studentki "przetarły" libańskim koleżankom drogę do uzyskania wyższego wykształcenia w czasach i w regionie, gdzie dostęp do edukacji był możliwy przede wszystkim dla mężczyzn. AUB stworzyło specjalne kursy języka angielskiego, aby umożliwić Polkom podjęcie studiów, ponieważ w większości znały tylko język niemiecki lub francuski. W 1944r. wydział sztuki i nauki AUB przyjął 30 studentów, a wydział farmacji 10 studentów na rok zerowy - kursy przygotowawcze. Polki częściowo zostały zwolnione z czesnego, a resztę wydatków pokrywał Rząd Polski w Londynie. Pierwszą polską studentką, która ukończyła wydział dentystyczny w 1944r., otwierając możliwość studiów na tej specjalizacji kobietom libańskim, była Irena Bełżyńska, a jej siostra Jadwiga ukończyła z wyróżnienim Wydział Fizyki na AUB.Natomiast Pani Donata Kawka- Azzi rozpoczęła wykłady na Wydziale Pielęgniarstwa AUB.

Polskie studentki brały czynny udział w życiu uniwersyteckim. W 1943r. Felicja Fedorowicz została pierwszą kobietą - prezesem Klubu Współpracy Studenckiej (International Relations Club). Z kolei w 1946r. Polki wybrały swoją reprezentantkę do Studenckiej Organizacji Kobiet (Women Students Organization). Oto jak wspomina swoje lata szkolne spędzone w Libanie jedna z polskich studentek pani Irena Beaupré - Stankiewicz: "Na Uniwersytecie Amerykańskim w Bejrucie, profesorowie i koledzy studenci byli bardzo przyjaźni. Było niewiele arabskich kobiet studentek. Ja osobiście poznałam tylko jedną z nich bardzo dobrze - ona była córką sekretarza ambasady irańskiej. Była bardzo piękna i inteligentna, o pełnej życia osobowości, a jej ubranie zachwycało mnie. Wszyscy mężczyźni studenci, których wielu znałam, nie tylko z naszego roku studiów humanistycznych, lecz kilku z inżynierii i medycyny, zachowywali się w stosunku do nas jak dżentelmeni. Mieli bardzo dobre maniery, swobodny i bezpośredni kontakt, i wiele osobistego uroku (...) Amerykański Uniwersytet w Bejrucie był ciągle odróżniany przez swoją przedwojenną kurtuazję. (...) uniwersytet organizował przyjęcia towarzyskie pod gołym niebem, w ogrodach na cele dobroczynne; były także przedstawienia i występy amatorskiego teatru studenckiego i tzw. "księżycowe gale", albo pikniki przy świetle księżyca na plaży uniwersyteckiej, oświetlonej ogniskami, gdzie ustawiano rożen i gdzie można było tańczyć przy muzyce z gramofonu, pływać we wspaniałej, ciepłej, morskiej wodzie i ogólnie mówiąc spędzić cudownie czas."

.Polscy emigranci w Libanie stanowili grupę autonomiczną, nie posiadali libańskiego obywatelstwa, ale byli silną i wierną swojej ojczyźnie grupą narodową, o wielkiej dojrzałości obywatelskiej. Jako, że wielu z nich było osobami wykształconymi, często zajmującymi ważne stanowiska w przedwojennej Polsce, postanowili oni wykorzystać swoje doświadczenie na rzecz kraju, który ich tak gościnnie przyjął. Dla przykładu można wymienić Edwarda Romańskiego, który nie tylko wykładał w katedrze inżynierii wodnej AUB, ale również był ekspertem rządu libańskiego do spraw wodnych oraz w zakresie konstrukcji irygacyjnych, między innymi na rzece Litani. Karol Flecker, specjalista w zakresie farb i lakierów, zmodernizował tę gałąź przemysłu w Libanie, a Karol Schayer był jednym z najważniejszych przedstawicieli modernizmu w libańskiej architekturze. Zaś współpraca dr Stanisława Zaremby, z centrum studiów i badań matematyczno-fizycznych, zaowocowała opublikowaniem jego wykładów z dziedziny topologii elementarnej wielokątów. Ostateczny wyjazd uchodźców polskich z Libanu nastąpił w lipcu 1950r. i dodatkowo zimą 1951r. Los rozrzucił ich po całym świecie. Z braku szans na powrót do ojczyzny szukali swego miejsca w Europie Zachodniej i za Oceanem. Z ogólnej liczby około 6000 osób tylko 607 powróciło do Polski, co jest faktem bardzo znamiennym. Około 200 z nich nie wyjechało i zintegrowało się z dynamicznym społeczeństwem libańskim, wzbogacając życie kulturalne i naukowe kraju cedrów. Pozostali i osiedli tu w Libanie, zakładając rodziny w swojej drugiej ojczyźnie.
W dowód wdzięczności Rząd Polski przyznał ówczesnemu prezydentowi Libanu - Szeikowi Bechara El-Khoury najwyższe polskie odznaczenie - order Orła Białego, a premier Riad El-Solh, Minister Spraw Zagranicznych - Hamid Frangieh oraz Minister Skarbu - Hussein Oueyni i były Minister Spraw Zagranicznych - Henry Pharaon zostali odznaczeni orderem Polonia Restituta.

 

Warszawa

Polityka Prywatności

W celu realizacji obowiązku informacyjnego, zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. poniżej przekazujemy „klauzulę informacyjną” z prośbą o zapoznanie się.


Polityka prywatności i przetwarzania danych osobowych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Impresja Studio Promocji z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Drewnianej 5 lok. 3,. Poniżej znajdziesz wszelkie niezbędne informacje dotyczące przetwarzania Twoich danych osobowych w związku z realizacją usługi informacyjnej.

2. Dane osobowe przetwarzane są w celu w celu świadczenia usług informacyjnych oraz w celach marketingowych. Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - „RODO”).

3. Dane będą przetwarzane w celach marketingowych do momentu wycofania przez Ciebie zgody na takie przetwarzanie.

W zakresie usług Impresja Studio PR Twoje dane będą przetwarzane przez okres, w którym usługi te będą świadczone oraz, w uzasadnionych wypadkach, po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

4. Po zakończeniu przetwarzania danych osobowych w pierwotnym celu, dane będą, w uzasadnionych wypadkach, przetwarzane po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

5. Podanie danych jest dobrowolne

6. Twoje dane osobowe nie będą przekazywane.

7. Jako administrator Twoich danych, zapewniamy Ci prawo dostępu do Twoich danych, możesz je również sprostować, żądać ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także skorzystać z uprawnienia do złożenia wobec Administratora sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych oraz prawa do przenoszenia danych do innego administratora danych. W przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody, przysługuje Ci prawo cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w dowolnym momencie co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Informujemy także, że przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorującego przestrzeganie przepisów ochrony danych osobowych.

8. Na niniejszej witrynie znajdują się wtyczki społecznościowe serwisu Facebook: „Lubię to”, które są powiązane z serwisem Facebook. Pod naszym artykułami umieszczany jest kod odwołujący się do serwisu Facebook. Używając przycisku „Lubię to”, użytkownik loguje się do serwisu Facebook, w którym obowiązują zasady ochrony prywatności określone przez serwis Facebook.

9. Ta strona zbiera w sposób automatyczny informacje zawarte w plikach cookies i wykorzystuje je w celach statystycznych oraz do usprawnienia funkcjonowania serwisu. Pliki Cookiem są też zbierane przez Google Analytics. Pliki cookies są plikami tekstowymi, które przechowywane są w komputerze użytkownika serwisu.

Wykorzystujemy dwa rodzaje plików cookies – tymczasowe i stałe. Pliki tymczasowe przechowywane są do momentu opuszczenia przez Ciebie naszej strony (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w Twoim komputerze do czasu ich usunięcia lub przez czas wynikający z ich ustawień.

W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików cookies lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje możesz sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików cookies w komputerze. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki
       

10. Przedstawicielem Administratora jest Tomasz Brzozowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.