updated 8:25 AM CEST, May 25, 2018
A+ A A-

Piękne egzotyczne świątynie

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Azja
Piękne egzotyczne świątynie fot. Cezary Rudziński

W bezpłatnym miesięczniku informacyjnym dla turystów w językach chińskim i angielskim, z dominującymi reklamami luksusowych sklepów oraz restauracji, na rozkładówce „10 miejsc, które musisz zobaczyć w Tajpei" znajduję tylko jedną świątynię – Longshan. Nie znaczy to jednak, że jest tu mało świątyń. Wręcz przeciwnie!

W również bezpłatnym folderze „Spectacular Taipei" wydawanym co 2 miesiące i zawierającym informacje o najważniejszych, mogących zainteresować zagranicznego turystę wydarzeniach w stolicy, odnajduję cztery najważniejsze w mieście świątynie.

W najstarszej części miasta

Wszystkie cztery świątynie zlokalizowane są w najstarszej części miasta, w pobliżu rzeki Tamsui. To Świątynia Konfucjusza oraz niemal sąsiadująca z nią Bao'an. Trochę dalej na południe, koło mostu Zhongxiao i North Gate – Świątynia XiaHai ChengHuang. I wspomniana już, najważniejsza Longshan, stojąca między mostami Zhoangxing i Huajiang.

    

Nie znaczy to jednak, że w ponad 2,6-milionowej stolicy bardzo religijnego Tajwanu jest tak mało świątyń. Ale inne uważane są widocznie za mało interesujące dla cudzoziemców. Miasto założone w roku 1708 przez przybyszów z południowo–wschodnich prowincji Chin kontynentalnych było, podobnie zresztą jak cała wyspa, przez dwa wieki prowincjonalną, zapyziałą dziurą. Zaledwie lokalnym ośrodkiem handlowym z portem rzecznym. Nie dorobiło się więc obiektów, które dziś byłyby wysokiej klasy. Tajpej rozbudowane zostało dopiero w latach okupacji japońskiej (1895–1945), a zwłaszcza po 1949 roku, gdy stało się stolicą rządu Czang Kaj-szeka na wygnaniu.

Świątynia Konfucjusza

Zwiedzanie najważniejszych budowli sakralnych Tajpei rozpoczynam od Świątyni Konfucjusza. Zbudowana została ona w roku 1879 w tradycyjnym dla tej religii, skromnym stylu, z minimalnymi zdobieniami w rodzaju rzeźb, malowideł, czy inskrypcji. Główny budynek na dziedzińcu otoczonym podcieniami, to typowa chińska pagoda. Z podwójnym dachem krytym czerwoną półokrągłą dachówką ze skromnymi ozdobami na jego górnej krawędzi.

Wnętrze, do którego można zajrzeć przez otwarte dwie pary drzwi, też jest skromne. Dostrzegam kilka lampionów, klęczników i krzeseł. Są też jakieś niewielkie amfory, duży bęben wsparty na cienkim czerwonym słupie, przykryty z góry kwadratowym baldachimem z tkaniny. Świątynię otaczają, podobnie jak ma to miejsce w wielu klasztorach, parterowe budynki w tym samym stylu. W jednej z takich galerii wisi na pomalowanej na czerwono konstrukcji duży, podłużny, skromnie, ale ładnie zdobiony mosiężny dzwon.

     

W świątyni Konfucjusza są niemal wyłącznie turyści. Wierni zaglądają do niej rzadko. Ożywa ona praktycznie tylko raz w roku. 28 września, w Dniu Konfucjusza, określanym też jako Dzień Nauczyciela. Wówczas w świątyni odbywa się Festiwal Konfucjański. Plac przed główną świątynią wypełniają tłumy odświętnie ubranych ludzi. Kapłani są w jedwabnych, złoto–wiśniowych szatach do ziemi.

Kobiety ubierają się w suknie do ziemi i zakładają czarne, lamowane nakrycia głowy przypominające ni to czapki , ni to czepce. Najwięcej jest dziewcząt w długich kremowych szatach ściągniętych czarnymi pasami, w identycznych brązowych botkach powyżej kostki. Wszystkie z długimi, czarnymi warkoczami i wąskimi przepaskami na głowach oraz charakterystycznymi, wetkniętymi w nie długimi piórami bażantów. Jest to piękna uroczystość. Ale tak w tej świątyni jest tylko raz w roku.

Baoan

Wystarczy jednak przejść kilkadziesiąt metrów i przekroczyć jezdnię, aby znaleźć się w zupełnie innym świecie. Druga z ważnych w mieście, taoistyczna świątynia Baoan pełna jest figur bóstw, rzeźbionych słupów, malowideł, ozdób, detali. Od strony ulicy prowadzi do niej wysoka, pokryta wielobarwnymi rzeźbami brama. Za nią stoi klasyczna pagoda o podwójnym, krytym czerwoną półokrągłą dachówką i bogato zdobionym dachu.

Wewnątrz jest feeria barw, figur, zdobień, dekoracji, malowideł. Znajdują się tu obrazy dwumetrowej wysokości Strażników Świątyni o mających przerażać intruzów twarzach, z mieczami, w przebogatych strojach. W oczy rzucają się wiszące pod sufitem papierowe, pięknie malowane lampiony. Są też stoły, na których kupcy rozłożyli kadzidełka, słodycze, owoce i inne dobra, które można kupić i złożyć na ołtarzach jako ofiarę.

Ta pierwsza pagoda to dopiero przejście na dziedziniec oraz do właściwej świątyni. Z zewnątrz przypomina ona pagodę bardzo podobną do pierwszej. Ale wewnątrz znajdują się ołtarze i jest jeszcze więcej figur bóstw, rzeźb, malowideł, dekoracji.

Na dosyć dużym dziedzińcu świątyni nie brak oczywiście pieca, w którym można spalić ofiarne pieniądze bądź kartki z prośbami do bóstw. Jest tu także duża metalowa kadzielnica, z otworami do wkładania zapalonych kadzidełek. Całość, jak na europejski gust, jest zbyt przeładowana ozdobami i detalami o krzykliwych kolorach. Ale na pewno warto ją obejrzeć.

Buddyjski Bóg Miłosierdzia

Jednak najważniejszą budowlą sakralną Tajpei jest buddyjska świątynia Longshan. Jest to duży zespół architektoniczny zbudowany na planie prostokąta, skierowany ku rzecze Tamsui. Jego boczne mury przylegają do ruchliwej ulicy. Naprzeciwko frontonu znajduje się park z fontannami bijącymi na różną, zmienną wysokość. Świątynię tę zbudowali w roku 1738 osadnicy z chińskiej prowincji Fukien. Zadedykowali ją buddyjskiemu Bogu Miłosierdzia nazywanemu po chińsku Kuan-in, w sanskrycie zaś Avalokitesvara. W ten sposób nawiązali do starej świątyni Longshan z VII wieku n.e. w Chin-chiang (prowincji, z której pochodzili).

Tajpejską świątynię Boga Miłosierdzia przebudowywano w roku 1919. Dokonał tego wybitny architekt i mistrz budownictwa sakralnego Wang Yi-shun z Fukienu. Stała się ona jego najwybitniejszym dziełem na Tajwanie. Niestety, na początku lipca 1945 roku została całkowicie zniszczona przez lotnictwo alianckie w trakcie kilkudniowych bombardowań Tajpei. Tajwan znajdował się wówczas pod okupacją japońską.

Świątynia została pieczołowicie odbudowana, ale dopiero w 1985 roku. Obecnie, tak jak i przed jej zburzeniem, modlą się w niej nie tylko buddyści, ale również taoiści i konfucjaniści.

Świątynia ta jest tak często odwiedzana, że można w niej otrzymać bezpłatne pięknie wydane i bogato ilustrowane dwujęzyczne foldery: po chińsku i angielsku. Trafiłem do niej w pogodne, niedzielne popołudnie, gdy wypełniał ją tłum wiernych. Pozwoliło mi to zobaczyć, jak żarliwie oni się modlą.

W tym kompleksie świątynnym dominują trzy pawilony, nazywane po angielsku halami. Pierwszy, od strony ulicy, jest zarazem wejściem do całego zespołu. To pagoda z pojedynczym, pięknie dekorowanym dachem i frontonem z dwiema rzeźbionymi czarnymi kolumnami oraz tablicami, a także niezliczonymi wielobarwnymi ozdobami i detalami.

Na sporym dziedzińcu, na którym stoją dwie wielkie metalowe kadzielnice, a także kramy z kwiatami, owocami i innymi darami dla bóstw, centralne miejsce zajmuje główny pawilon. To kolejna pagoda z dekoracjami dachu, rzeźbionymi kolumnami na frontonie i po bokach oraz płaskorzeźbami i innymi dekoracjami. W niej głównym miejscem kultu jest wielki posąg Buddy. Są też ołtarze z figurami bóstw, amfory, kolumny, rzeźby. Ogromne wrażenie na oglądających robi też rzeźbiony w drewnie wielki, głęboki plafon stropowy w kształcie spirali. Z jego centrum zwisa ogromna, wykonana na planie ośmiokąta, latarnia.

Świątynny plac po bokach otaczają budynki z podcieniami. Za główną pagodą znajduje się kolejny, mniejszy poprzeczny plac. Stoi na nim 5 metalowych, dekorowanych kadzielnic. Zaś jego boki zajmują kaplice. Większość z nich znajduje się w trzecim, długim i wąskim pawilonie. Nie można do nich wejść, a jedynie zaglądać przez otwarte okna i modlić się do znajdujących w nich bóstw. Wśród dekoracji szczególne miejsce zajmują podobizny smoków.

I choć w przewodnikach turystycznych świątynie w Tajpei nie są najbardziej popularnymi wśród turystów miejscami, to z pewnością warto je obejrzeć i dowiedzieć się o nich więcej. Jest to bowiem wielkie przeżycie.

{jumi [*6]}

Warszawa