updated 11:59 AM CET, Dec 18, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Co można zobaczyć w Azji

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Azja
Wyróżniony Przewodnik po Azji Południowo-Wschodniej wydawnictwa Berlitz Przewodnik po Azji Południowo-Wschodniej wydawnictwa Berlitz

Kraje Azji Południowo–Wschodniej należą do najciekawszych kierunków wyjazdów turystycznych. Tamtejsze niezliczone, wspaniałe zabytki, kultura, ciekawi ludzie z różnorodnych grup narodowych i etnicznych, piękna przyroda, oryginalna i bardzo smaczna kuchnia przyciągają miliony gości z całego świata. 

Ci, którzy przede wszystkim chcą je poznawać, nie zawsze znajdują jednak wystarczające informacje na temat tych krajów w języku polskim. O ile przewodników poświęconych najliczniej chyba odwiedzanej Tajlandii jest do wyboru kilka, to w przypadku niektórych państw, np. Birmy czy Brunei, trzeba zadowalać się przeważnie niezbyt obszernymi przewodnikami po całym regionie.

Każdy więc nowy przewodnik, zwłaszcza udany, powitać należy z zadowoleniem. A takim jest Przewodnik Ilustrowany „Azja Południowo-Wschodnia" wydawnictwa Berlitz. Jego mocnymi stronami są: staranne wydanie, liczne ciekawe i dobrze opisane zdjęcia oraz kolorowe mapy i plany.

Przewodnik ten obejmuje 10 krajów: Birmę, Brunei, Filipiny, Indonezję, Laos, Kambodżę, Malezję, Singapur, Tajlandię i Wietnam. Informacje o nich ograniczone zostały przeważnie tylko do najważniejszych faktów, miejscowości, miejsc i obiektów. A sporo innych, niekiedy nie mniej wartych poznania, pominięto. O ile w przypadku Singapuru są one chyba dostatecznie pełne, o tyle szczególnie duży niedosyt pozostawiają w przypadku państw tak dużych, rozległych i rozczłonkowanych, jak wyspiarskie Filipiny i Indonezja.

Znacznie pełniej przewodnik ten prezentuje państwa kontynentalne regionu. Chociaż tutaj także pomija sporo bardzo ciekawych i wartych poznania miejsc. Przykładowo w Birmie (Związku Myanmar) opisane są: Rangun (Yangun), Mandalaj i Pagan oraz niektóre miejscowości w ich pobliżu. Nie ma natomiast ani słowa o jednym z najwspanialszych i chyba największym w skali światowej zespole 2478 stup Kak-Ku zbudowanym w ciągu wieków. Być może autorzy o nim po prostu... nie wiedzieli.

Udostępniony on został bowiem do zwiedzania, nawet przez Birmańczyków, zaledwie 3 lata temu. Nie da się jednak tego powiedzieć o szczególnie ważnym sanktuarium Kyaiktiyo („Złota Skała"), które w przewodniku można zobaczyć na niewielkim zdjęciu jako Złoty Głaz, ale już nie przeczytać coś o nim.

Również prezentacja Tajlandii ograniczona została do Bangkoku oraz tego i owego w jego okolicach, m.in. ruin starej stolicy Ajuttaja. Ale już z pominięciem położonej w jej pobliżu letniej rezydencji królewskiej w Bang Pa-in, w której jeden z pawilonów wzorowany był na Pałacu Łazienkowskim w Warszawie. Przewodnik nie pomija oczywiście Cziang Mai na północy kraju, które jest uważane przez wielu za najciekawsze miasto w całej Tajlandii. Chociaż nie ma tu nawet wzmianki o tamtejszym słynnym Nocnym Bazarze.

Podobnie w przypadku Malezji. Dosyć dokładnie opisano najważniejsze miejsca i obiekty Kuala Lumpur. Trochę skrótowo wyspy Penang i Langkawi – w przypadku tej ostatniej nie ma np. ani słowa o niewielkim, ale jednym z najciekawszych w tym regionie świata Underwater World z rzadkimi okazami fauny oceanicznej. O Borneo (malezyjskie Sabah i Sarawak) są tylko podstawowe informacje.

W prezentacji Kambodży i jej atrakcji turystycznych przewodnik ogranicza się praktycznie do Phnom Penh i Angkor. Ale są to chyba jedyne miejsca w tym kraju, w których ocalały skarby dawnej kultury po zbrodniczych „porządkach" Czerwonych Khmerów.

To tylko przykłady. Jak już wspomniałem, informacje o uwzględnionych w przewodniku miastach, miejscach, zabytkach i obiektach są rzeczowe, rzetelne, dokładne oraz ciekawe. Informacje praktyczne na temat komunikacji, noclegów, wyżywienia o prawie wszystkich uwzględnionych krajach znalazły się w wyodrębnionej części. Trudno w to uwierzyć, ale nie ma wśród nich Birmy.

We wstępnej części przewodnika autorzy sugerują również, co w Azji Południowo-Wschodniej zobaczyć trzeba przede wszystkim. Już sam fakt, że wśród 18 obiektów znalazły się po trzy z Tajlandii i Wietnamu, wzbudził moje zastrzeżenia. A w wykazie „Pereł architektury" obok tak oczywistych, jak świątynie: Bajon na terenie Angkoru w Kambodży i Wat Xien Hong w Luang Prabang w Laosie, znalazł się też Pałac Królewski w Phnom Penh. Jakim cudem, skoro jest on tylko marnym naśladownictwem jego, pominiętego, pierwowzoru w Bangkoku?

Za poważną wadę przewodnika uważam brak informacji, chociażby oznaczania symbolem, które obiekty znajdują się na Liście Dziedzictwa UNESCO. Nie ma ich w tym regionie świata zbyt wiele, a dla turystów ma to istotne znaczenie.

Te kilka krytycznych uwag nie zmienia jednak faktu, że jest to w sumie przewodnik dobry, wart polecenia. Chociaż tym turystom, którzy zamierzają trochę dokładniej poznać niektóre kraje tego regionu, może nie wystarczyć.

 

„Azja Południowo-Wschodnia. Przewodnik ilustrowany", praca zbiorowa, wydawnictwo Berlitz, wyd. I, Warszawa 2011, str. 446.

{jumi [*6]}

Warszawa