Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/1517.
  • Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/1517
updated 11:59 AM CET, Dec 18, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Islandia - wyspa trzech żywiołów

  • Napisane przez Grzegorz Micuła
  • Dział: Europa
Wyróżniony Laguna Fot. Grzegorz Micuła Laguna

Islandia jest fascynującym krajem, w którym można zobaczyć prawdziwy wulkan, gejzer i lodowiec oraz największe wodospady Europy, wykąpać się w termalnym źródle, podziwiać wieloryby i maskonury, a wszystko to w otoczeniu wspaniałej, przyrody.  Zimą potrafi być tu cieplej niż w Polsce. W średniowieczu wierzono, że krater wulkanu Hekla, jest wejściem do piekła.

 

{jumi [*4]}W rejonie dzisiejszego Rejkiawiku w 875 roku osiedlił się Ingólfur Anarson, uciekając przed jednoczącym ziemie Norwegii królem Haraldem Pięknowłosym. Dziś w samej stolicy i wokół żyje prawie połowa z trzystu tysięcy mieszkańców wyspy. Stąd wywodzi się Björk (po islandzku brzoza), znana piosenkarka i aktorka filmowa. W muzeach można oglądać zaskakująco ciekawe ekspozycje: od kolekcji sztuki nordyckiej i islandzkiej, przez Muzeum Sag aż po jedyne chyba w świecie muzeum fallusów.

Rejkiawik i Złoty Krąg Islandii

Zasłużoną sławą cieszy się nocne życie w Reykjawiku. W pubach posłuchać można muzyki w wykonaniu topowych gwiazd, a w weekendy mieszkańcy Rejkiawiku i przyjeżdżający tu często specjalnie w tym celu młodzi ludzie wyruszają w sławny już rundtur – całonocną wędrówkę po pubach i nocnych lokalach. Mimo sporej ilości wypijanego alkoholu trwająca do rana zabawa jest zwykle spokojna.

Miasto ma szeroko rozrzucone przedmieścia z niewielkich domków oraz niewielkie centrum, które można zwiedzać na piechotę. Warto zacząć od nowego ratusza, gdzie jest informacja turystyczna i wielka plastyczna mapa wyspy. Z wieży dominującego ponad miastem protestanckiego kościoła Hallgrimskirkja, widać jak na dłoni całe miasto i zatokę.

{gallery}1517{/gallery}

Przy porcie w pobliskim Hafnarfjördur jest stylizowana na karczmę wikingów restauracja „Fjörkurain", w której można zjeść różne islandzkie przysmaki: wędzonego maskonura, zgniłego rekina, czy jądra tryka w serwatce.

Z Rejkiawiku trzeba wybrać się na wycieczkę po tzw. Złotym Kręgu, żeby obejrzeć słynne gejzery, a zwłaszcza tryskający co kilka minut gorącą wodą gejzer Strokkur (Maselniczka), najpiękniejszy chyba islandzki wodospad Gullfoss (Złoty Wodospad), historyczną siedzibę islandzkich biskupów w Skalholt oraz sławną Równinę Parlamentarną Thingvellir, gdzie od 930 roku nad największym jeziorem na wyspie odbywały się posiedzenia Althingu – najstarszego parlamentu Europy.

W samym zaś Rejkiaviku warto odwiedzić Wulcano Show – filmy z wybuchami islandzkich wulkanów nakręcone podczas ostatniego półwiecza.

Rajska kąpiel w Błękitnej Lagunie

Na Islandii jest mnóstwo źródeł z termalną wodą mineralną. Najsłynniejszym kąpieliskiem i uzdrowiskiem, a zarazem jedną z największych atrakcji turystycznych Islandii jest Błękitna Laguna (Bláa Lónið) otoczona polami czarnej lawy bazaltowej. Jej nasycona minerałami gorąca woda w kolorze turkusowym ma potwierdzone właściwości dermatologiczne, a piękny kolor nadaje jej wysoka zawartość krzemionki.

Jest tak znana, że niektóre z samolotów pasażerskich latających przez Atlantyk z Ameryki do Europy lądują specjalnie na kilka godzin w Keflaviku, żeby dowożeni specjalnym autobusem pasażerowie mogli skorzystać z odświeżającej kąpieli. Oprócz kąpieli, w ciepłej wodzie (37-39 st. C) można posmarować się pełnym minerałów, odmładzającym białym błotem oraz wypocić się w naturalnej saunie, ogrzewanej gorącym powietrzem wydobywającym się z głębi Ziemi. W sąsiedztwie laguny można zwiedzić wystawę geologiczną, z zainscenizowanym trzęsieniem ziemi. Zdjęcia i filmy na: www.bluelagoon.com

Równina parlamentarna

Do otoczonej przez trzy lodowce Thórsmörk (Puszczy Thora) można dojechać tylko samochodem z napędem na cztery koła. Tylko tak można pokonać szeroko rozlane lodowcowe rzeki. Wygląda to dość groźnie, ale zwykle kończy się dobrze, a nagrodą jest spacer w kamiennym krajobrazie wśród najbujniejszych lasów na wyspie. Wprawdzie bardziej przypominają rachityczne mazowieckie laski, ale w tamtym klimacie to prawie puszcza.

Dla mieszkańców Islandii żadne miejsce nie jest tak święte jak Thingvellir – równina parlamentarna nad największym w kraju jeziorem Thingvellirvatn. To tutaj w roku 930 powstał Althing, najstarszy parlament Europy, w roku 1000 uchwalono przyjęcie religii chrześcijańskiej, a 17 czerwca 1944 roku proklamowano niepodległość Republiki Islandii.

W bazaltowym wąwozie o stromych ścianach jest oznaczone flagą narodową miejsca, gdzie urzędował przewodniczący zgromadzenia i głosiciel prawa. Skała Prawa miała znakomitą akustykę. Głosiciel prawa recytował z pamięci przez kilka dni obowiązujące prawo, a jego głos roznosił się daleko, do tysięcy zebranych na polach Thingvellir.

Sprawowano tu także sądy. Nie było więzień, więc przestępców skazywano na karę grzywny, wygnanie z wyspy lub śmierć. Mężczyzn zrzucano ze skały, a kobiety topiono w płynącej nieopodal rzece. Działo się to wśród pól czarnej lawy sznurowej porośniętej zieloną trawą, z błękitną wodą jeziora aż po horyzont. Cały ten teren pokryty jest długimi szczelinami zwanymi gjá. Jest to pęknięcie skorupy ziemskiej na styku płyt tektonicznych Europy i Ameryki.

Wodospady i gejzery

Słowo gejzer pochodzi z języka islandzkiego i znaczy: tryskający wodą. Wielki Geysir jeszcze nie tak dawno regularnie wyrzucał gorącą wodę i kłęby pary na wysokość 80 metrów. Dziś jest mało aktywny. Latem Islandczycy organizują wybuchy gejzeru, wlewając mu do gardzieli wiadra mydlin. Za to jego sąsiad, Strokkur, wybucha regularnie co kilka minut.

Zaledwie kilka kilometrów dalej jest Gulfoss, jeden z najbardziej malowniczych wodospadów Islandii. Kaskady spienionej wody spadają z dwóch progów. Ziemia aż drży od uderzeń mas wody o dno kanionu, a welon wodnego pyłu widoczny jest z daleka.
Ale Islandia to także kraina wodospadów zasilanych przez topniejące lodowce. Górskie rzeki niosą zwykle wiele wody i z dużą siłą drążą skaliste kaniony. Efektowny Skogafoss (foss po islandzku znaczy wodospad) ma 60 metrów wysokości, Dettifoss niesie najwięcej wody a Svartifoss – jeden z najpiękniejszych islandzkoch wodospadów, spada z progu wspaniale ukształtowanych słupów bazaltowych.

Wrzące błoto

Na Islandii jest około 200 wulkanów z czego 30 wybuchało w czasach historycznych, czyli w ciągu ostatnich 1100 lat. Najtragiczniejsza była półroczna erupcja wulkanu szczelinowego Laki w 1783 roku. Lawa pokryła powierzchnię prawie sześciuset km kwadratowych.

Koło Myvatn (Jeziora Komarów, w rejonach aktywnych geotermicznie, zbudowano nawet elektrownię wykorzystującą gorącą wodę z wnętrza ziemi. W okolicy, w wielu miejscach na powierzchnię wydobywa się bulgoczące błoto, a zbocza ożywających co parę lat kraterów pokrywa świeża lawa, spod której wydostają się opary związków siarki. W kraterach i skalnych szczelinach wciąż coś syczy i bulgocze.

Oczka kipiącej niebieskiej mazi o konsystencji rzadkiego cementu to słynne wulkany błotne.Trzeba zwracać uwagę na znaki ostrzegawcze i stąpać tylko po brązowej ziemi. Fałszywy krok grozi wpadnięciem do gotującego się błota.

Lodowe góry i maskonury

Na spotkanie z lodem najlepiej wybrać się do Laguny Jökulsárlón do której spływa lodowy jęzor Vatnajökull – największego lodowca Europy (prawie 8,5 tysiąca kilometrów kwadratowych powierzchni). Laguna przypomina Grenlandię. Bryły lodu wielkości kilkupiętrowego bloku odrywają się od czoła lodowca, ale nie mogąc spłynąć do morza dryfują po zatoce. Pływa się pomiędzy nimi łodziami, podziwiając fantastyczne kształty i kolory. Urodę laguny docenili filmowcy kręcąc mrożące krew w żyłach sceny do dwóch filmów z Jamesem Bondem. Wyjątkowo smakuje tu whisky z dodatkiem liczącego ponad tysiąc lat lodu.

Stada maskonurów, przypominających nieco papugi, żyją na stromych nadmorskich klifach. Nie są bojaźliwe i łatwo dają się fotografować. Najłatwiej obserwować je na nadmorskim klifie w rezerwacie Dyrholaey koło Vik. Kto lubi większe zwierzęta, może wybrać się stateczkiem na obserwacje wielorybów i delfinów koło Keflavik lub Husavik.

Interior – pustynne wnętrze wyspy

Środek Islandii to trudnodostępny teren, jeden z najdzikszych obszarów na świecie. Wspaniałe górskie pustkowia, lodowce, wulkany, dzikie rzeki oraz bezkresne pola lawy są dziś niezamieszkane. Przez stulecia wytyczono zaledwie kilka dróg przecinających interior. Najbardziej znane trasy to Kjölur oraz legendarna Sprengisandur.

Kjölur (F 35) to wytyczona i używana już w czasach wikingów gruntowa droga, która często wiedzie przez lodowcowe strumienie. Na większych rzekach zdarzają się mosty, a latem droga jest dostępna dla większości pojazdów. W jej pobliżu jest obszar geotermalny Hveravellir z termalnymi źródłami i basenem z gorącą wodą mineralną.

Szlak Sprengisandur prowadzi przez geograficzny środek wyspy, obok jeziora Tórisvatn, z widokiem na masyw największego lodowca Europy - Vatnajökull. Tuż przy drodze, znad pięknie uformowanych słupów bazaltowych, spada Aldeyarfoss – jeden z piękniejszych wodospadów Islandii. Boczna droga prowadzi do wypełnionego szafirową wodą, najgłębszego na Islandii (217 m) wulkanicznego jeziora Askja (Öskjuvatn). Amerykańscy astronauci trenowali tu przed wyprawą na Księżyc. Położony na północ od jeziora krater Viti (Piekło) wypełniony jest zielonkawą wodą o temperaturze ok. 45 st. Celsjusza. Po drodze można natknąć się na stada dzikich reniferów.

Większość dróg to ledwo zaznaczone szlaki, dostępne jedynie dla pojazdów z napędem na cztery koła. Wiele z nich przejezdnych jest tylko latem, ale może zdarzyć się, że i wtedy mogą być zamknięte ze względu na pogodę. Trzeba pamiętać o zabraniu żywności i paliwa, jako że w interiorze praktycznie nie ma stacji benzynowych. Ostatnio coraz popularniejsze jest przemierzanie wnętrza wyspy na końskim grzbiecie.

Islandia dla aktywnych

Wielu turystów przyjeżdża na Islandię specjalnie po to, żeby objechać ją rowerem, przedzierać się przez pustynny interior pieszo, na końskim grzbiecie albo terenowym samochodem, uprawiać kajakarstwo lub rafting na wartkich lodowcowych rzekach lub łowić w potokach taaaakie łososie i pstrągi.

Treking w interiorze, a zwłaszcza na lodowcach wymaga dobrego przygotowania i odpowiedniego ekwipunku. Tutaj możemy liczyć tylko na siebie. Popularne są wędrówki w rejonie Thorsmörk (Puszczy Thora w kotlinie otoczonej trzema lodowcami) oraz Landmannalaugar (krainy kolorowych skał i gorących źródeł), w termalnym rejonie Krisuvik, a także w okolicy Jeziora Komarów (Myvatn). Jednym z najciekawszych jest szlak wzdłuż zachodniego brzegu rzeki Jokulsa a Fjörum; od wodospadu Detifoss poprzez skalne rezerwaty Hljodaklettar (Echo skał) do kanionu Asbyrgi.

Niezłym sposobem zwiedzania Islandii jest rower. Można przyjechać z własnym pojazdem lub wypożyczyć na miejscu. Rower jest też dobrym rozwiązaniem przy zwiedzaniu największych miast: Rejkiawiku i Akureyri.

Śliczne konie islandzkie trafiły na wyspę z pierwszymi osadnikami przed tysiącem z górą lat. Żyje ich tu około 70 tysięcy. Mają minimalne wymagania co do paszy i opieki. Są niewielkie (ok. 140 cm wysokości), łagodne, silne i jako jedyne kuce europejskie potrafią poruszać się 5 rodzajami chodów. Słyną z umiejętności poruszania się chodem, który polega na tym, że zwierzę jednocześnie unosi obie nogi po tej samej stronie ciała (jak wielbłąd!). Taki chód ułatwia mu wędrówkę po kamienistym terenie i polach zastygłej lawy. Dla zachowania czystości rasy żaden koń który opuści wyspę nie może tu wrócić. Stadniny rozsiane są po całym kraju, a agencje turystyczne proponują wycieczki konne nawet tym, którzy nigdy wcześniej nie dosiadali koni. Wrażenia po kilkudniowej wycieczce na końskim grzbiecie są niezapomniane.

Islandzkie rzeki i jeziora pełne są ryb, głównie łososi i pstrągów. Częstym gościem bywał tu Ernest Hemingway. Sezon wędkarski trwa od kwietnia do września. Najokazalsze łososie można złowić w rzekach Laxá i Rangá. W jeziorze Thinvallavatn łowiono nawet 15. kilogramowe okazy.

Na wędkowanie trzeba wykupić pozwolenie. Ich ceny są niewygórowane jeśli chodzi np. o pstrągi. Na łososie są dużo droższe i należy zgłosić się wcześniej, aby niejako zarezerwować sobie miejsce, gdyż są limity wędkujących w danej rzece. Na północy i zachodzie wyspy jest wiele miasteczek i wiosek rybackich, gdzie można wybrać się na połów z rybakami, a następnie upiec złowione ryby na ognisku.

{jumi [*6]}

Warszawa