Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/18732.
  • Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/18732
updated 8:13 PM CET, Jan 17, 2019
Na żywo:
A+ A A-

Czarnogóra: Budva

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Europa
Wyróżniony Czarnogóra: Budva Fot.: Cezary Rudziński

Dwa magnesy przyciągają tutaj, do najważniejszego miejsca Riwiery Budvańskiej nad Adriatykiem, tłumy turystów z wielu krajów, w tym także z Polski. Chociaż dominują wśród nich oczywiście Czarnogórcy i ich północni sąsiedzi – Serbowie, z którymi najdłużej w czasach nowożytnych wchodzili w skład tego samego państwa. Praktycznie przez cały rok atrakcyjna jest Starówka. Zaś od wiosny do jesieni wspaniałe, szerokie piaszczyste plaże chronione od podmuchów chłodnego powietrza od strony lądu przez góry.

Nieprawdopodobnie zatłoczona Słowiańska oraz niewiele mniej popularne plaże Mogren w spokojnej zatoczce i Trstena.

Widokz lotu ptaka

Gdy tutejszą Starówkę ogląda się „z lotu ptaka" – w praktyce z otaczających to kilkunastotysięczne miasto wzgórz – wygląda ona jak wyspa otoczona murami obronnymi, z widocznymi wieżami kościołów i cytadelą oraz po-austriacką twierdzą Mogren. Stare Miasto wybudowano bowiem na wysuniętym w głąb morza cyplu. Prowadzą do niego dwie bramy w murach obronnych: Morska od północy i Lądowa od zachodu. Zbudowane przez Wenecjan w XV w mury obronne mają dodatkową atrakcję.
Drogę, czy raczej ścieżkę na ich koronie, dzięki której wiele miejsc, w tym ulice, placyki czy podwórka domów oglądać można również z góry. Spacerując nią trudno uwierzyć, że jest się w aż tak starym miejscu. Według legendy Budvę założył bowiem Kadmos, wygnany z Teb heros – syn fenickiego króla Agenona, który schronił się tu wraz z żoną Harmonią. Archeolodzy ustalili jednak, że najpierw, od co najmniej IV w p.n.e., istniała w tym miejscu osada iliryjska, a następnie kolonia grecka Buthoe.
Rzymianie przejęli ją w 168 r. p.n.e. i jako Butua wchodziła ona w skład najpierw prowincji Illiyricum, a następnie Dalmacji. Przy czym największy rozwój tego handlowego miasta, a zarazem zaplecza rolniczego regionu w którym uprawiano oliwki i winorośl, nastąpił w I i II w n.e. Ale jak silne i długie są tutejsze antyczne korzenie, świadczy najlepiej grecka i rzymska nekropolia z zachowanymi nagrobkami ( obecnie większość w Muzeum Archeologicznym), która była nią bez przerwy przez tysiąc lat: od co najmniej, a może nawet wcześniejszych, IV w p.n.e. do początku VI w n.e.

Bizancjum i Słowianie

Gdy we wczesnym średniowieczu, po upadku Imperium Rzymskiego, miasto znalazło się pod rządami Bizancjum. Wówczas też zaczęli tu przybywać i osiedlać się przodkowie obecnych mieszkańców – Słowianie. Wchodząc z czasem w struktury księstw i królestw, przede wszystkim, w XII i XIII w., Duklji i Zety, a następnie Serbii. Do 1422 r. kiedy to Budva nazywana przez Wenecjan Budua znalazła się w rozszerzanych na południowy wschód granicach Republiki Weneckiej. To wówczas miasto zostało ufortyfikowane by mogło skutecznie bronić się przed najazdami tureckimi. Wenecjanie wznieśli mury obronne.
Natomiast zachowana do naszych czasów Cytadela do której je dobudowano, istniała już, chociaż zapewne w nieco innej postaci, już w IV w p.n.e. w czasach greckich. Obecnie jej wnętrza zamieniono na muzeum w którym oglądać można makiety okrętów oraz stare fotografie Budvy. Inny, również zachowany fragment dawnych umocnień obronnych, Twierdza Mogren pochodzi z początku XIX w. – czasów austriackich. Bo po upadku Republiki Weneckiej miasto wcielono w 1797 r. do monarchii Habsburgów. Przejściowo zajmowane było też na początku XIX w. przez wojska francuskie i rosyjskie.
A po II wojnie światowej znalazło się w składzie Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców – od 1929 r. Królestwa Jugosławii. I poza dwuletnim epizodem okupacji włoskiej w latach II wojny światowej, należało do niej aż do rozpadu FSR Jugosławii i jej następcy w tym rejonie, Republiki Serbii i Czarnogóry. Wraz z jej „rozwodem" Budva stała się jednym z najważniejszych miast nadmorskich tej drugiej. Na budvańskiej Starówce znajdują się m.in. cztery zabytkowe świątynie. Najstarszą jest, zbudowany w 840 r. przez benedyktynów, romański kościół Santa Marija in Punta, później przebudowywany.

Najstarsze zabytki

Ale z tablicą pamiątkową wmurowaną na jednej z jego ścian wewnętrznych przypominającą rok powstania tej budowli. Większość współczesnej świątyni pochodzi z XVII w. W jej wnętrzu oglądam stare cenne ikony oraz obrazy o tematyce religijnej mistrzów weneckich z XV i XVI w. A przede wszystkim „cudowny" obraz Madonny de Punta w srebrnej ramie. Znacznie bliższa romańskiemu oryginałowi z XII w. jest kamienna cerkiew św. Sawy, która w przeszłości służyła zarówno prawosławnym jak i katolikom. Największą świątynią Budvy jest konkatedra św. Ivana (Jana) z dzwonnicą z roku 1867 r. i stojącym obok katedry Dworem biskupim.

{gallery}18732{/gallery}
Ze staromiejskich świątyń, do poznania których zachęcają przewodniki, warto zajrzeć również do cerkwi św. Trójcy. Stosunkowo młodej, bo z 1804 r, jednonawowej z półkolistą apsydą, o ścianach obłożonych białymi i czerwonymi kamieniami. Szczyci się ona malowidłami mistrza Nicholaosa Aspioti z Korfu. Natomiast w nieczynnym już byłym katolickim kościele przyklasztornym mieści się Muzeum Archeologiczne w którym eksponowane są znaleziska ze wspomnianej już grecko – rzymskiej nekropolii.
Warte zobaczenia są również staromiejskie kamieniczki, z których część odbudowana została po trzęsieniu ziemi w 1979 roku. Spowodowało ono tu sporo szkód, stosunkowo szybko jednak usuniętych. Przy murach Starego Miasta stoi – i też należy do atrakcji miasta – ogromny Dzwon Wikingów. I to już chyba wszystko, co warto tu zobaczyć. No, może jeszcze, ale to już dla amatorów, dom (i muzeum) pisarza i polityka Stefana Mitrova Ljubišy (1822-1878). Jak w każdym szanującym się nad adriatyckim mieście dobra jest też infrastruktura turystyczna, w tym wodna: przystań jachtowa, stateczki wycieczkowe itp.

Warszawa