updated 1:15 PM CET, Nov 20, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Santorini - błękitna wyspa

  • Napisane przez Elżbieta Gajewska i Izabela Niewińska / Wasze Podróże
  • Dział: Europa
Wyróżniony Santorini fot.: EG i IN Santorini

Santorini nazywana przez mieszkańców Kalliste, czyli najpiękniejsza jest skalistą wyspą, położoną na archipelagu Cyklad na Morzu Egejskim. Niepowtarzalne krajobrazy i oryginalny kształt wyspy to wynik wybuchu wulkanu, który miał miejsce ok. 1600 lat p. n. e.

{jumi [*4]}W wyniku tej najpotężniejszej na świecie erupcji wulkanu, dotychczas okrągła wyspa, została niemalże zatopiona na dnie oceanu. Od tego momentu Santorini ma kształt półksiężyca (zwanego „kaldera") o powierzchni zaledwie 76 km kwadratowych. Na wyspę płynie się promem np. z Krety (rejs w jedną stronę trwa 4 godziny). Przypływa się do portu Athinios.

Z jednej strony błękitne, spokojne morze, lśniące w słońcu białe domki i kościoły z niebieskimi kopułami, z drugiej – posępne, ciemnoszare skały opadające do morza i wulkaniczne plaże z czarnym piaskiem – oto Santorini, najpiękniejsza z greckich wysp.

Dzisiejsze Santorini urzeka przede wszystkim biało - niebieską zabudową miasteczek wkomponowanych w skaliste zbocza, kontrastującą z ciemnoszarymi wulkanicznymi skałami i czarnymi plażami. Niezwykły błękit morza sprawia, że zanika granica pomiędzy wodą i niebem, natomiast powulkaniczne plaże i skały płoną w blasku zachodzącego słońca. Te z pozoru złowrogie pejzaże i skały w kolorze szarym, krwisto czerwonym i czarnym spowodowały, że na temat Santorini powstało wiele mitów i legend. Wierzono mianowicie, że wyspę zamieszkują wampiry i złe duchy. Aby je odstraszyć, mieszkańcy Santorini wieszali w oknach warkocze czosnku. Podawano go także osobom podejrzanym o wampiryzm, jeżeli bowiem po zjedzeniu czosnku komuś bladła twarz, podejrzenia uznawano za uzasadnione.

Ta tajemnicza aura wyspy, niepowtarzalne widoki i zapierająca dech w piersiach gra świateł sprawiają, że zapominamy o codzienności, widzimy nowy, nieznany nam świat. Mamy wrażenie jakby czas się zatrzymał, tutaj nikt się nie spieszy. Pomimo ogromnego napływu turystów z całego świata, mieszkańcy Santorini żyją we własnym rytmie, zgodnie z wieloletnią tradycją i obyczajami, co czyni to miejsce jeszcze bardziej atrakcyjnym.

Każdego, kto odwiedza Santorini zachwyca niepowtarzalna architektura, nie ma tutaj wysokich wieżowców, ani szklanych nowoczesnych budynków. Santoryjczycy nawet dzisiaj budują swoje domy zgodnie z grecką tradycją, dzięki czemu możemy podziwiać śliczne białe domki i kościółki z niebieskimi dachami i kopułami. Ciekawe jest, że kolory, jakie dominują na Santorini nie są kwestią przypadku. Historia głosi, że w okresie kiedy Santorini znalazło się pod władza turecką, santoryjscy patrioci malowali swe domy w barwy narodowe, aby podkreślić swą niezależność i przynależność do Grecji. Niektórzy uważają jednak, że taka kolorystyka została wybrana ze względu na walory praktyczne, bowiem biały kolor odbija promienie słoneczne dzięki czemu wnętrza budynków w czasie letnich upałów są chłodniejsze, a niebieski kolor dachów ma za zadanie odstraszać komary i inne insekty. Złośliwi twierdzą natomiast, że biało – niebieskie barwy budynków to wynik skąpstwa mieszkańców Santorini, gdyż farby w tych kolorach były swego czasu najtańsze.

Na Santorini każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno romantycy lubiący długie spacery o zachodzie słońca, jak i osoby preferujące aktywny wypoczynek. Santorini jako „wietrzna wyspa" jest rajem dla miłośników sportów wodnych, takich jak: windsurfing, surfing, kite surfing czy żeglarstwo. Na nudę nie będą narzekać również amatorzy fotografii, bowiem wyspa oferuje mnóstwo niepowtarzalnych widoków, które chciałoby się zatrzymać na zawsze w pamięci. Można także wybrać się na rejs statkiem lub katamaranem, zażyć kąpieli w gorących źródłach na Palea Kameni, zwanej zatoką Świętego Mikołaja. Tutaj statek nie dobija do brzegu. Aby dostać się do brązowo – czerwonej wody, która osiąga temperaturę 45 º C, trzeba wyskoczyć za burtę i przepłynąć przez „nieco chłodniejszą" wodę. Jednakże prawie nikogo to nie zniechęca.

Zdecydowana większość pasażerów wskakują do wody, natomiast pokład świeci pustkami, a oczom tych nielicznych, którzy nie zdecydowali się na kąpiel ukazuje się widok przywodzący na myśl scenę z rozbitkami z „Titanica" Jamesa Camerona. Trzeba jednak przyznać, że na statek wszyscy wracają zadowoleni i uśmiechnięci.

Santorini jest niewątpliwie rajem dla zakochanych. Została uznana za jedno z najatrakcyjniejszych miejsc świata na zorganizowanie bajkowego ślubu, który wspomina się latami. W sezonie wakacyjnym, w każdym tygodniu, na Santorini zawieranych jest kilkadziesiąt małżeństw zagranicznych gości. Każdego lata setki zakochanych greków, a także turystów układają na czarnej, żwirowej skale swoje imiona z małych, białych kamyczków. Legenda głosi bowiem, że jeśli po roku kamyczki będą leżały tak samo, ich uczucie nigdy nie zgaśnie. Gdyby jednak związek się rozpadł, wszelkie reklamacje proponuję zgłaszać do służb porządkowych Santorini, które po zakończeniu sezonu wakacyjnego sprzątają wszystkie kamyczki, robiąc tym samym miejsce dla zakochanych, którzy odwiedzą wyspę w przyszłym roku.

Odwiedzając Santorini należy koniecznie odwiedzić którąś z wielu urokliwych, przytulnych knajpek i skosztować specjałów tutejszej kuchni. „Firmową" potrawą podawaną w santoryjskich restauracjach jest niewątpliwie sałatka santoryjska. Wyglądem przypomina ona powszechnie znana sałatkę grecką, jednak odróżniającym ją istotnym szczegółem są małe, bardzo słodkie pomidorki, wyhodowane na wulkanicznej, santoryjskiej glebie. Wprawdzie nie rośnie tutaj zbyt wiele warzyw, jednak ich jakość i smak są jedyne w swoim rodzaju. Na Santorini każdego dnia można ponadto zjeść świeże owoce morza z codziennych połowów, m.in. ośmiornice i kalmary.

Będąc na Santorini, grzechem byłoby nie spróbować lokalnego wina. Santorini znane jest przede wszystkim z produkcji win, które robi się z winogron rosnących na niskopiennych winoroślach, które porastają wulkaniczną ziemię wyspy. Najsłynniejsze tutejsze wina to białe, wytrawne, z aromatem cytrusów i herbaty i herbaty – SANTORINI oraz białe, słodkie, z aromatem akacji i róż – VISANTO. Podkreślić trzeba, że wina te można nabyć jedynie na wyspie, gdyż nie są wysyłane na eksport. Tym bardziej nie można przejść koło nich obojętnie.

Na Santorini próżno szukać rajskich plaż, białym piaskiem i palmami. Możemy jednakże odnaleźć jedyne w sowim rodzaju plaże, które płonąc żarem zachodzącego słońca zachwycą każdego. Jest tutaj czerwona plaża (Red Beach), na której ciemno – czerwone skały z wulkanicznej lawy przechodzą w czerń wulkanicznego piasku chowającego się pod błękitną wodę. Jest tutaj również długa, pięciokilometrowa czarna plaża, zwana Kamari. Znajdują się na niej liczne restauracje, tawerny, hotele i sklepy. Pozostałe plaże na Santorini to ciche i spokojne Monolithos i Perissa, a także Ammoudi i Armeni.

Imponujące, zapierające dech w piersiach widoki, spokój, słońce i wino – to właśnie Santorini – oaza dla zabieganych i zapracowanych na co dzień turystów. Każdy, kto był na tej wyspie choć raz, zechce powrócić tutaj w przyszłości. Romantyczne, niepowtarzalne i piękne – krótko mówiąc genialne miejsce.

Gorąco polecamy... nie tylko zakochanym.

{jumi [*6]}

Warszawa