updated 12:15 PM CEST, May 24, 2018
A+ A A-

Ach, te Kanary!

  • Napisane przez Mieczysław Jurakowski
  • Dział: Europa
Wyróżniony Plaża na Teneryfie Wikipedia Plaża na Teneryfie

Wiele osób mając na uwadze ten rejon świata myśli zapewne o masowej turystyce, luksusowych kurortach, wysokich cenach, tropikalnym klimacie. Zapewniam, że miłośnicy wędrówek znajdą też coś dla siebie.

Nie chcę sugerować, że {jumi [*4]}nie jest to wyspa żyjąca z masówki, a jedynie zareklamować tę część wg mnie wartą zwiedzania. Bo trzeba się cieszyć faktem że Europa posiada taką perełkę na swym skraju. Na tyle daleko by móc w miarę umiejętności i potrzeb uciec od kontynentu oraz na tyle blisko by nie odczuć większej zmiany geo-przestrzennej i tęsknoty za domowym ciepłem. Teneryfa może nie jest rajem ale posiada bardzo ciekawie rozmieszczone punkty, które uległe tamtejszym warunkom pogodowym mogły dorobić się etykiety. Ostatnie dwie wyspy w tym repertuarze La Palma (zwana tu i tam La Isla Bonita) oraz La Gomera mają podobne do głównej wyspy (Teneryfy) mikroklimaciki, i mimo ich dużo mniejszej powierzchni można je nazwać ciekawszymi. To stwierdzenie czysto subiektywne opiera się na znacznikach bardziej ogólnych jak można nazwać odczucie towarzyszące opuszczając daną wyspę niż poszczególnym atrakcjom. Jak wspomniałem Wyspy Kanaryjskie budzą głęboki niesmak pośród "prawdziwych podróżników". Mały spacer po kłujących odludziach północy Teneryfy może szybko to zmienić. Skarbem Teneryfy są parki narodowe. Pośrodku jednego z nich wznosi się na 3718 m najwyższy szczyt Makaronezji – Teide. Wulkaniczne wąwozy rozcinają wybrzeża wyspy jak skalny tort, ukazując przy tym, jakie geologiczne burze przetoczyły się nad Teneryfą. Na Teneryfie, można się poczuć jak we wciąż egzotycznym zakątku świata, a przy tym oddać się „przyjemnościom" przedzierania przez suchorośla, brnięcia przez wulkaniczny pył i stawania na krawędzi przepaści (wszystko to połączone jest z cudnymi widokami i wyjątkowo przyjemną aurą). Polecam oczywiście rejon wulkanu Teide – najwyższego wzniesienia całej Hiszpanii. Proponuję, wędrówki po masywach, które uformowały się na krawędzi dawnej kaldery, której częścią jest też sam Teide. Naprzeciwko kolosa wznosi się właśnie jeden z tych masywów: Guajara (2718 m). Nazwę zawdzięcza guanczańskiej księżniczce, która rzuciła się z tej skały, nie chcąc się związać z hiszpańskim konkwistadorem. Wiadomo, że lepiej oglądać niż czytać i denerwować się, że tam nas niema. Ale trzeba czytać, żeby dowiedzieć się, że tam trzeba być.

{jumi [*6]}

 




 

Warszawa