updated 4:42 PM CEST, Jun 21, 2018
A+ A A-

Flamandzka perła

  • Napisane przez Juliusz Bolek
  • Dział: Europa
Wyróżniony Flamandzka perła www.sxc.hu

Amsterdam choć mieszka w nim mniej niż milion mieszkańców to pod względem atrakcji dorównuje Londynowi, Paryżowi czy Rzymowi. W tej kosmopolitycznej stolicy Holandii jest tłoczno jak w największej metropolii.

Dzieje się tak z jednej strony za sprawą gigantycznej rzeszy turystów, z drugiej ze względu na to, że jest to bardzo stare miasto, w którym nawet dzisiaj można spotkać budynki z XIV wieku. Z racji ilości kanałów, które przecinają Amsterdam, jest on bardziej podobny do Wenecji. Wielka ilość zabytków i muzeów, pięknie zdobionych domów, każdego zwiedzającego przywraca o zawrót głowy.

Amsterdam nazywany jest miastem tolerancji, „Wenecją północy", krainą narkotyków, mekką kochających inaczej, królestwem jazzu, światowym centrum tulipanów i innych kwitnących roślin, schronieniem filozofów i malarzy, oazą prostytucji oraz stolicą handlu. To ostatnie przesądziło o rozwoju i bogactwie tego miejsca i jego wyjątkowości. Każdy z powyższych określeń jest prawdziwe razem i z osobna. Warto też pamiętać o depresji. Przede wszystkim Amsterdam jest położony na terenach, pozyskanych z osuszonej części zatoki, a samo lotnisko Schiphol, jedno z największych w Europie, znajduje się miejscami aż 7 metrów poniżej poziomu morza. Depresja bierze się również z przyczyn pogodowych. Holandia jest ulubionym miejscem padania deszczu, a co za tym idzie jest też przeważnie sporo chmur i mało słońca. Aby przeciwdziałać złym nastrojom Holendrzy budują domy, w których są olbrzymie okna, umożliwiające solidne naturalne oświetlenie pomieszczeń.

Jak zwiedzać Amsterdam? Oczywiście jeśli ktoś dysponuje dwoma tygodniami może takie wyzwanie podjąć odważnie, ale jeśli ma się mniej czasu, to sprawa bardziej się komplikuje. W zasadzie trzeba zrezygnować ze zwiedzania muzeów i galerii, które zajmuje bardzo dużo czasu, chyba, że te świątynie malarstwa są głównym celem podróży.

Przed przystąpieniem do zwiedzania Amsterdamu warto zastanowić się jak to czynić: pieszo, na rowerze czy też wykorzystać gęstą sieć kanałów. Trudności komunikacyjne wskazują na rower. Ten środek transportu preferuje ponad połowa mieszkańców. Również biura podróży zachęcają turystów do tej formy przemieszczania się. Amsterdamczycy ukochali rowery, choć może tego nie widać, bo trudno zobaczyć nowy, zadbany rower – to się po prostu nie opłaca, bo natychmiast zmienia on właściciela. Cykliści ignorują wszystkie przepisy ruchu drogowego. Jeżdżą jak chcą i jazdę traktują jak Formułę 1. Uwielbiają przy tym rozmawiać przez telefon lub wieźć druga osobę. Prawo jest tak skonstruowane, że w przypadku zderzenia z samochodem, winny jest zawsze kierowca, a nie rowerzysta – to też jest przyczyną niebywałej arogancji cyklistów. Stanowią oni główne zagrożenie w mieście i ciągle trzeba się rozglądać czy jakiś nieprzytomny rowerzysta nie zmierza do katastrofy.

Ciekawym pomysłem jest poznawanie miasta z perspektywy kanałów. Wtedy wszystko wygląda trochę inaczej, a przy okazji można się przyjrzeć mieszkańcom kanałów, którzy żyją na różnego typu barkach i statkach. Ten pomysł na mieszkanie wymusił kryzys mieszkaniowy w latach 50. Teraz można natomiast mówić o swoistej modzie. Aby nie zablokować zupełnie kanałów zgodzono się na zarejestrowanie blisko 2.500 pływających domostw. Higienę zapewnia stałe wymienianie wody na świeżą w kanałach, o co dbają specjalne pompy i dzięki czemu nie czuć specyficznej woni. Do dyspozycji turysty są albo tramwaje wodne, których miejsca przystanków nie muszą każdemu odpowiadać, albo wynajęcie indywidualnej motorówki, co w przypadku słabej znajomości topografii, wcale nie musi prowadzić do sukcesu. Dlatego mimo wszystko rekomenduję zwiedzać o własnych nogach.

W mieście nadal żywa jest historia Kompanii Wschodnioindyjskiej działającej w XVII i XVIII wieku, a powołanej do eksploatacji krajów dalekiego wschodu (od Japonii, Chin, poprzez Indie, Cejlon aż po Indonezję). W okolicach Holenderskiego Muzeum Morskiego stoi nawet zacumowana replika statku „Amsterdam", należącego do Kompanii. Warto też spojrzeć na Centrum Nemo – osobliwy przykład współczesnej architektury, znajdujący się w pobliżu.

W centrum miasta znajduje się plac Dam. Tutaj miało miejsce wiele historycznych wydarzeń. Głownie z uwagi na sąsiedztwo Pałacu Królewskiego (powstałego na miejscu ratusza) i Nieuwe Kerk (Nowy Kościół), które oczywiście warte są zwiedzenia. Najpierw na placu w 1533 roku zamieszanie spowodowali anabaptyści, potem 1628 doszło do buntu związanego z łupem „srebrnej floty". W 1918 roku miały miejsce zamieszki w związku z brakiem ziemniaków, a w 1934 przyczyną ich było zmniejszenie zasiłków dla bezrobotnych. Tutaj też w latach 60. manifestowali swoje poglądy provosi.

Kościołem, który warto obejrzeć jest Westerkerk (Kościół Zachodni), z XVII wieku, z imponującą dzwonnicą (85 metrów wysokości). Jak wszystkie inne kościoły protestanckie i ten jest bardzo skromnie wyposażony. Niemniej znajdują się w nim organy, ozdobione motywami biblijnymi. Tutaj też mieści się siedziba Holenderskiego Kościoła Reformowanego. Prawdopodobnie w Westerkerk jest pochowany Rembrandt van Rijn, mistrz malarstwa flamandzkiego. Świadczy o tym wiele dokumentów, niemniej samego grobu do dzisiaj nie znaleziono. W 2006 roku mija 400-lecie urodzin artysty i w związku tym rok ten ustanowiono Rokiem Rembrandta.

Obok kościoła Westerkerk znajduje się pomnik „Trzech trójkątnych róż" symbolizujących przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, zbudowany, z różowego granitu, ku czci ofiar-homoseksualistów, którzy byli prześladowani podczas II wojny światowej. Użycie różowego kamienia i figury trójkąta, nawiązuje do obowiązku noszenia takiego symbolu przez homoseksualistów w czasie okupacji faszystowskiej. Na pomniku znajduje się napis „Tak nieskończone pragnienie przyjaźni" autorstwa holenderskiego pisarza Jacoba Israela de Haanna. Filozofia tej architektonicznej instalacji jest bardzo interesująca. Jednak ze względu na to, że całość została umieszczona w trotuarze, nieświadomy przechodzień, może nawet nie zorientować się z czym ma do czynienia. Okazuje się zresztą, że pomnik kończy się w kanale, tak, że aby go zobaczyć „w całości" należy stanąć po drugiej stronie kanału.

Innym świadectwem okrucieństwa okupacji hitlerowskiej jest tzw. Dom Anny Frank, 13 letniej Żydówki, która wraz z rodziną przez blisko dwa lata bezskutecznie, ukrywała się przed Niemcami. W tym czasie napisała pamiętnik, który opublikowany po wojnie stał się światowym bestsellerem. Obecnie budynek jest jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc, przed którym zawsze stoi kolejka chętnych poznania świata, w którym zmuszona była żyć dziewczynka w czasie okupacji.

Na uwagę zasługuje też Oude Kerk, kościół pochodzący z XIV wieku. W jego wnętrzu znajduje się wiele grobów sławnych ludzi. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się dzielnica czerwonych latarni, które wśród turystów budzą wiele emocji. Specyfika tego miejsca bierze się z decyzji władz miasta, aby zalegalizować prostytucję. Teraz każda pełnoletnia osobą może występować otwarcie ze swoją „ofertą" w witrynie. W związku z powyższym prawie w każdym oknie na parterze w okolicy można zobaczyć panie różnego wielu, koloru skóry, wykształcenia i urody.

Holandia jest też światowym centrum tulipanów, choć poza okresem ich kwitnienia łatwiej jest dostać ich drewniane imitacje lub cebulki. Dla zainteresowanych tym pięknym i romantycznym kwiatem stworzono specjalne prywatne muzeum tulipanów, w którym można dowiedzieć się bardzo wiele o tej roślinie. Holendrzy, co dobitnie świadczy o ich umiłowaniu dla tych kwiatów, wymyślili też specjalny wazon na nie, przypominający trochę porcelanowy kandelabr. Istota zasadza się na tym, aby w każdym otworze znajdował się jeden kwiat.

Amsterdam słynie również między innymi ze coffeeshops (hansicafe), w których można kupić legalnie tak zwane lekkie narkotyki (marichuana i haszysz). Na bazarach można też dostać tacki, że świeżo wyhodowanymi grzybkami halucynogennymi. Jest to możliwe, ponieważ prawo holenderskie zezwala na takie praktyki, uważając, że mniej zakazany owoc gorzej smakuje.

Holandia znana jest z kilku przysmaków. Przede wszystkim najbardziej popularne są sery (Gouda, Edam, Lleidse i Maasdam). Bliskość morza sprawia, że dużą atrakcją są świeże ryby, z najsmaczniejszymi na świecie śledziami (maatjes haring), które jada się, na ulicy, na surowo, z posiekana cebulę i ewentualnie kawałkiem chleba. Holendrzy ten przysmak zjadają w ten sposób, że odchylają głowę do tyłu i wsuwają rybę ust. Warto także spróbować tutejszej jałowcówki („Jenever" – holenderski gin), która wcale nie jest tak powszechnie dostępna jak można by sądzić. Historycznie trunek ten piło się w kieliszkach przypominających tulipany. Kupienie takie szkła wymaga obecnie wiele zachodu, albo grubego portfela. Amsterdamskie podniebienia lubią też imbir, najbardziej znane są imbirowe ciasteczka, ale są nawet drzemy o tym smaku, nie wspominając o piwie. Wielu Holendrów zajada się też frytkami flamandzkimi. O ile Belgowie te, smażone na głębokim tłuszczu, ziemniaki lubią z majonezem, o tyle Amsterdamczcy preferują sos orzechowy. No i właśnie taki jest Amsterdam, podobny do innych, ale różny.

Więcej w tej kategorii: « Lotem na Krym Białoruś uzdrowiskowa »

Warszawa

Polityka Prywatności

W celu realizacji obowiązku informacyjnego, zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. poniżej przekazujemy „klauzulę informacyjną” z prośbą o zapoznanie się.


Polityka prywatności i przetwarzania danych osobowych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Impresja Studio Promocji z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Drewnianej 5 lok. 3,. Poniżej znajdziesz wszelkie niezbędne informacje dotyczące przetwarzania Twoich danych osobowych w związku z realizacją usługi informacyjnej.

2. Przedstawicielem Administratora jest Tomasz Brzozowski: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

3. Dane osobowe przetwarzane są w celu w celu świadczenia usług informacyjnych przez Wydawnictwo Wasze Podróże oraz w celach marketingowych. Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - „RODO”).

4. Dane będą przetwarzane w celach marketingowych do momentu wycofania przez Ciebie zgody na takie przetwarzanie.

W zakresie usług Impresja Studio PR Twoje dane będą przetwarzane przez okres, w którym usługi te będą świadczone oraz, w uzasadnionych wypadkach, po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

5. Po zakończeniu przetwarzania danych osobowych w pierwotnym celu, dane będą, w uzasadnionych wypadkach, przetwarzane po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

6. Podanie danych jest dobrowolne

7. Twoje dane osobowe nie będą przekazywane.

8. Jako administrator Twoich danych, zapewniamy Ci prawo dostępu do Twoich danych, możesz je również sprostować, żądać ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także skorzystać z uprawnienia do złożenia wobec Administratora sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych oraz prawa do przenoszenia danych do innego administratora danych. W przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody, przysługuje Ci prawo cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w dowolnym momencie co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Informujemy także, że przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorującego przestrzeganie przepisów ochrony danych osobowych.

9. Na niniejszej witrynie znajdują się wtyczki społecznościowe serwisu Facebook: „Lubię to”, które są powiązane z serwisem Facebook. Pod naszym artykułami umieszczany jest kod odwołujący się do serwisu Facebook. Używając przycisku „Lubię to”, użytkownik loguje się do serwisu Facebook, w którym obowiązują zasady ochrony prywatności określone przez serwis Facebook.

10. Ta strona zbiera w sposób automatyczny informacje zawarte w plikach cookies i wykorzystuje je w celach statystycznych oraz do usprawnienia funkcjonowania serwisu. Pliki Cookiem są też zbierane przez Google Analytics. Pliki cookies są plikami tekstowymi, które przechowywane są w komputerze użytkownika serwisu.

Wykorzystujemy dwa rodzaje plików cookies – tymczasowe i stałe. Pliki tymczasowe przechowywane są do momentu opuszczenia przez Ciebie naszej strony (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w Twoim komputerze do czasu ich usunięcia lub przez czas wynikający z ich ustawień.

W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików cookies lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje możesz sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików cookies w komputerze. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.