updated 2:06 PM CEST, Aug 21, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Lugano. Prawie raj

  • Napisane przez Elżbieta Sawicka
  • Dział: Europa
Lugano. Prawie raj Fot.: Elżbieta Sawicka

„Słońce jest tutaj intensywniejsze, cieplejsze a góry czerwieńsze. Rosną kasztany, winorośl, migdały i figi, ludzie są dobrzy, wykształceni i uprzejmi” – pisał Hermann Hesse o Ticino.
Właściwa polska nazwa tej krainy to Tessyn, ale nikt się tym nie przejmuje. Mówimy Ticino i już.

Niemal regularny trójkąt podstawą oparty na północy o Alpy, na południu wierzchołkiem wżynający się w terytorium Włoch. Najdalej wysunięty na południe kanton Szwajcarii, tradycyjnie katolicki. Jedynym językiem urzędowym jest tu włoski, kuchnia pachnie tymiankiem i bazylią. Nic dziwnego – przez kilka wieków Ticino należało do Italii, władzę na tych ziemiach sprawowali książęta z Como i Mediolanu.

Eviva Napoleone!
W XVI wieku wkroczyła tu Konfederacja Szwajcarska, wojująca z książętami mediolańskimi, a Ticino – sytuacja nie do pozazdroszczenia – stało się wspólną własnością wszystkich kantonów związkowych. Aż do czasów napoleońskich. W 1798 roku Bonaparte pokonał Szwajcarów, wkrótce powołał do życia sztuczny twór: uzależnioną od Francji Republikę Helwecką. Przez co do dziś w wielu kantonach cieszy się jak najgorszą opinią, ale nie w Ticino. Tu Korsykańczyka kochają: dzięki niemu Ticino zyskało status wolnego kantonu, a później dobrowolnie, ale już na równych prawach, przystąpiło do Federacji Szwajcarskiej.
Patriotyzmu Tessyńczykom nie można odmówić, z naciskiem podkreślają: – Nie jesteśmy Włochami mieszkającymi w Szwajcarii! Jesteśmy Szwajcarami.

Od czerwca 2016 roku można się tu dostać szybciej niż kiedykolwiek. Nowy tunel kolejowy Świętego Gotarda w Alpach, najdłuższy i najgłębszy na świecie, znacznie przyspieszył ruch pociągów między północną i południową Europą. Trasę długości 57 kilometrów super szybki express pokonuje w 20 minut.
Kiedy pociąg śmignie już przez tunel i wyjedzie z ciemności, oczom podróżnych ukazuje się zupełnie inny świat. Środkowa Szwajcaria z alpejskimi lodowcami została w tyle, przed nami – Swizzera Italiana. Uczucie jest takie, jakbyśmy nagle znaleźli się gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Ciepły klimat, słońce, subtropikalne rośliny. Palmy, agawy, azalie, rododendrony. Tyle że zamiast morza lśnią tu tafle alpejskich jezior. Jednym z najpiękniejszych jest Lago di Lugano.

Szczęśliwe lata w Montagnoli
Tessyńczycy chętnie podkreślają, że Herman Hesse, niemiecki pisarz pacyfista i laureat literackiej nagrody Nobla spędził w Ticino 43 ostatnie lata życia. Po I wojnie światowej osiedlił się w małej wiosce Montagnola w pobliżu Lugano. Przyjechał wyczerpany i wypalony twórczo, ale w pięknym pejzażu wena wróciła. W Montagnoli napisał swoje najważniejsze książki, m.in. „Wilka stepowego” i „Grę szklanych paciorków”. Wrócił też do malowania. Po latach stwierdził, że pierwsze lata w Ticino były najpełniejsze i najpłodniejsze w jego życiu.
Jak podają przewodniki, niewielkie muzeum Hessego w Montagnoli należy w Ticino do najczęściej odwiedzanych. Można w nim zobaczyć kilka drobnych pamiątek po pisarzu: laskę, słomkowy kapelusz, okulary, maszynę do pisania. A także sporo czarno-białych fotografii – Hesse przy biurku, czytający listy, wędrujący po górach. Są i takie, które ukazuję noblistę klęczącego na grządce przy pracy w ogrodzie. Na wszystkich ten chudy mężczyzna o ostrych rysach wygląda jeśli nie na szczęśliwego, to przynajmniej na pogodzonego z życiem.

WIP-y i anarchiści
Lugano, największe w regionie, słynie jako miasto eleganckich willi, luksusowych hoteli, zabytków, kwiatów i ogrodów. Położone jest pomiędzy dwoma niewysokimi alpejskimi szczytami, Monte Bré i Monte San Salvatore. Wjeżdża się na nie kolejką linową „dla pięknych widoków” na Lago di Lugano. Większa część jeziora, nazywanego także Ceresio albo po niemiecku Luganersee, należy do Szwajcarii, włoski jest tylko wschodni brzeg.


Jest tu wszystko, czego oczekuje się od zamożnego europejskiego miasta, położonego nad zjawiskowo pięknym jeziorem wśród gór. Jest nadbrzeżna promenada — Lungolago, przy której kwitną magnolie, kamelie, rododendrony i całe dywany tulipanów. Jest przystań, z której odpływają statki wycieczkowe. Ranne ptaszki mogą o świcie zobaczyć łódki rybaków, wypływających po sieje i pstrągi alpejskie.
Jest też Stare Miasto z kawiarenkami na Piazza della Riforma, gdzie przyjemnie jest w porze obiadu zjeść pizzę czy pastę, popijając tutejszym merlot. Kto chce znaleźć się w miejscu naprawdę eleganckim, powinien jednak pójść na via Pessina do Ristorante Grand Café Al Porto. Lokal działa od 1803 roku, ale sam budynek jest znacznie starszy. Najbardziej ekskluzywne miejsce znajduje się na piętrze: Cenacolo Fiorentino, dawny refektarz średniowiecznego klasztoru, wspaniała sala z drewnianym malowanym sufitem z XVI wieku. Upodobał ją sobie świat polityków i artystów. W XX wieku siadywali tu przy stole książę Wiktor Emanuel Sabaudzki (ostatni następca tronu królestwa Italii), brytyjski polityk Chamberlain, a także Clark Gable, Julietta Massina, Sophia Loren i Carlo Ponti.
Czy bywał tu ścigany przez policję słynny włoski anarchista Errico Malatesta, można wątpić. Człowiek wyglądający „jak romantyczny rozbójnik, który mógłby być przyjacielem hrabiego Monte Christo”, w Lugano próbował się ukryć. Jednak władze szwajcarskie szybko go aresztowały, został odstawiony przez żandarmów do granicy. Towarzysz Malatesty, adwokat Pietro Gori, także aresztowany i wydalony ze Szwajcarii, napisał o tym pełną gorzkich wyrzutów piosenkę „Żegnaj, Lugano”: „Addio Lugano bella, o dolce terra mia”. Jest popularna we Włoszech do dziś, śpiewa ją m.in. Milva i Nanni Svampa.

Słynne freski i awangarda
Nie zawiodą się w Lugano miłośnicy zabytków. Katedra świętego Wawrzyńca zachwyca przepiękną fasadą w stylu renesansu lombardzkiego (do środka nie można zajrzeć tej wiosny – trwają prace konserwatorskie). Z kolei skromna neobarokowa fasada kościoła San Rocco nie rzuca się w oczy. Za to wewnątrz – przepych! Na wszystkich ścianach olśniewające XVII-wieczne freski przedstawiające burzliwe losy św. Rocha z Montpellier.
Na koniec perełka: XV-wieczny kościół Santa Maria delli Angioli na Piazza Bernardino Luini, tuż przy jeziorze. Niepozorny kościółek – niegdyś część klasztoru franciszkanów – kryje wewnątrz prawdziwy skarb: wczesnorenesansowe freski Bernardina Luiniego, ucznia Leonarda da Vinci. Przedstawiają Mękę Pańską i Ukrzyżowanie. Na ogromnym malowidle widać gęsty tłum, z żołnierzami rzymskimi na koniach włącznie, w sumie 153 postaci. Inny fresk mistrza przedstawia Madonnę z Dzieciątkiem i św. Janem. Jest też Ostatnia Wieczerza, przypisywana niegdyś Leonardowi.
W bliskim sąsiedztwie kościoła Santa Maria delli Angioli wyrósł niedawno – uroczyste otwarcie nastąpiło w 2015 roku – nowoczesny gmach centrum kulturalnego LAC (Lugano Arte e Cultura). Odbywają się w nim koncerty muzyczne i przedstawienia teatralne, prezentowane są tu także zbiory nowo utworzonego Museo d’arte della Svizzera italiana i wystawy czasowe sztuki współczesnej. Bardzo awangardowe.

Przeklęte Paradiso
Zofia Nałkowska przyjechała do Lugano na kilka dni w kwietniu 1910 roku. Miała wówczas 26 lat, choć na zdjęciach – w długiej sukni z trenem i w kapeluszu przypominającym sagan – wygląda jak matrona. Jej małżeństwo z Leonem Rygierem właśnie się rozpadło, a teraz jest beznadziejnie zakochana w innym mężczyźnie. Tęskni, w dodatku choruje: „kłucie w tchawicy, ból całej klatki piersiowej i chrypka”. Podczas burzy marzy o śmierci od pioruna.
Zamieszkała w nieistniejącym już dziś hotelu Meister przy via San Salvatore 11, w części miasta zwanej Paradiso. „Z okien mam widok na wzgórze, porosłe nagimi drzewami – pisała w dzienniku. – Gdzie indziej, bliżej, można oglądać mirty, cyprysy, palmy, drzewa pokryte liśćmi lub wielkimi białymi kwiatami”.
Mimo gorączki codziennie wsiada na statek: „Przejażdżki po jeziorze, głęboki zimny zapach wody. Woda jak płynne szkło różnych kolorów, modelowane przez wiatr. Góry nagie i surowe. Spadziste, z osypiskami, szczyty w śniegu. Niżej, u brzegu, wątłe domki włoskie”.
Trafia też do parku przy promenadzie: „Dzisiaj byłam w jedynym tutejszym ogrodzie (bo nie ma na nie miejsca wobec spadzistości brzegów) i oglądałam na koniec słodki cud żywej wody przez pnie wygięte ku jezioru i płaczące gałęzie. Widziałam okwitające magnolie, które pachną cytrynowo, pachnące ślicznie kamelie czerwone o twardych liściach i kamelie białe, pełne a bezwonne. Widziałam kozy angorskie i sarny. Było przyjemnie”.
Jest to jedyna przyjazna wzmianka o Lugano. Piękno założonego w XIX wieku parku Ciani zadziałało: pozwoliło pisarce zapomnieć na chwilę o nostalgii i fatalnym samopoczuciu. Starannie pielęgnowany park do dziś przyciąga spacerowiczów cienistymi alejkami. Mieszkańcy nazywają go zieloną perłą Lugano. Rosną tu prastare dęby, lipy, klony, platany. I mnóstwo egzotycznych kwiatów i krzewów.
Z początkiem maja 1910 roku Zofia Nałkowska opuściła Lugano. Bez żalu: „Nigdzie nie cierpiałam tak potwornie”.

Warszawa

Polityka Prywatności

W celu realizacji obowiązku informacyjnego, zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. poniżej przekazujemy „klauzulę informacyjną” z prośbą o zapoznanie się.


Polityka prywatności i przetwarzania danych osobowych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Impresja Studio Promocji z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Drewnianej 5 lok. 3,. Poniżej znajdziesz wszelkie niezbędne informacje dotyczące przetwarzania Twoich danych osobowych w związku z realizacją usługi informacyjnej.

2. Dane osobowe przetwarzane są w celu w celu świadczenia usług informacyjnych oraz w celach marketingowych. Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - „RODO”).

3. Dane będą przetwarzane w celach marketingowych do momentu wycofania przez Ciebie zgody na takie przetwarzanie.

W zakresie usług Impresja Studio PR Twoje dane będą przetwarzane przez okres, w którym usługi te będą świadczone oraz, w uzasadnionych wypadkach, po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

4. Po zakończeniu przetwarzania danych osobowych w pierwotnym celu, dane będą, w uzasadnionych wypadkach, przetwarzane po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

5. Podanie danych jest dobrowolne

6. Twoje dane osobowe nie będą przekazywane.

7. Jako administrator Twoich danych, zapewniamy Ci prawo dostępu do Twoich danych, możesz je również sprostować, żądać ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także skorzystać z uprawnienia do złożenia wobec Administratora sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych oraz prawa do przenoszenia danych do innego administratora danych. W przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody, przysługuje Ci prawo cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w dowolnym momencie co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Informujemy także, że przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorującego przestrzeganie przepisów ochrony danych osobowych.

8. Na niniejszej witrynie znajdują się wtyczki społecznościowe serwisu Facebook: „Lubię to”, które są powiązane z serwisem Facebook. Pod naszym artykułami umieszczany jest kod odwołujący się do serwisu Facebook. Używając przycisku „Lubię to”, użytkownik loguje się do serwisu Facebook, w którym obowiązują zasady ochrony prywatności określone przez serwis Facebook.

9. Ta strona zbiera w sposób automatyczny informacje zawarte w plikach cookies i wykorzystuje je w celach statystycznych oraz do usprawnienia funkcjonowania serwisu. Pliki Cookiem są też zbierane przez Google Analytics. Pliki cookies są plikami tekstowymi, które przechowywane są w komputerze użytkownika serwisu.

Wykorzystujemy dwa rodzaje plików cookies – tymczasowe i stałe. Pliki tymczasowe przechowywane są do momentu opuszczenia przez Ciebie naszej strony (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w Twoim komputerze do czasu ich usunięcia lub przez czas wynikający z ich ustawień.

W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików cookies lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje możesz sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików cookies w komputerze. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki
       

10. Przedstawicielem Administratora jest Tomasz Brzozowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.