updated 10:54 AM CET, Dec 10, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Bezpiecznie na nartach

  • Napisane przez Franca Kobenter
  • Dział: Europa
Wyróżniony Bezpiecznie na nartach
Doskonale przygotowane stoki, najnowszy model nart wyścigowych, całe 5  dni do wykorzystania w górach, aerodynamiczny kask, coraz szybsza  prędkość, rosnąca adrenalina – i właśnie wtedy zdarza się najgorsze.  Skutki wypadków na nartach mogą być tragiczne. Od prostych złamań, przez  poważne uszkodzenia głowy, które prowadzą do śpiączki, wstrząsu mózgu, a  w najgorszym wypadku do śmierci.

Nagłaśniane{jumi [*4]} w mediach wypadki na stokach zmuszają nas do  refleksji: jak to jest możliwe? Przecież był i kask i nowoczesny sprzęt,  czasem nawet najdroższy na rynku. Z jednej strony więc, wszystko wydaje  się być w porządku. Ale co z własną odpowiedzialnością, która coraz  częściej znika w momencie nakładania na głowę kasku? Odpowiedzialność w  każdym sporcie, również w narciarstwie, to ciąg przemyśleń i  wynikających z nich faktycznych zachowań.
Zacznijmy więc od wyboru właściwego sprzętu narciarskiego. Czy  sprzedawca w sklepie pyta nas o wiek, wagę, umiejętności, kondycję, czas  spędzany na nartach, styl jazdy – krótkie skręty, długie skręty?Jeśli  nie, zastanówmy się sami, jak jeździmy: czy to my zjeżdżamy na nartach,  czy częściej to jednak narty zjeżdżają z nami? Przy słabej,  niedoskonałej technice, łatwo jest stracić kontrolę a tym samym stworzyć  zagrożenie dla siebie i innych na stoku. Dlatego tak ważnym jest, żeby  przy zakupie nart być szczerym wobec siebie i własnych umiejętności  narciarskich.</p>
<p>Druga ważna sprawa, to przygotowanie do urlopu na stoku. Przesiadując  kilka miesięcy przy biurku, rzadko kiedy mamy czas na regularne  uprawianie sportu. Brak kondycji i fizycznego przygotowania do jazdy,  mamy nadzieję zastąpić ultralekkim, nowoczesnym sprzętem do carvingu.  Jeszcze 20 lat temu, gdy narty alpejskie były dwa razy dłuższe, cięższe i  węższe, bez dobrego przygotowania kondycyjnego, nie było mowy o  zjeżdżaniu ze stoków. W ośrodkach narciarskich do zjechania mamy  kilkaset kilometrów doskonale przygotowanych tras. Ratraki pracują dla  nas przecież cały dzień i całą noc, abyśmy mogli zjeżdżać po równej  powierzchni. Efekt ratrakowania? Stoki twarde jak beton. Ale o tym,  przekonujemy się najczęściej dopiero po upadku przy dużej prędkości.<br />Wcześniej  nie myślimy o tym, bo zakładamy ochronny kask, który ma nas co prawda  chronić, ale nie zastąpi wyobraźni i odpowiedzialności za własną  prędkość jazdy. W środku sezonu, kiedy dzielimy stoki z narciarzami o  różnych umiejętnościach, powinniśmy być szczególnie czujni. Podobnie  jest przecież w życiu codziennym: prowadząc samochód bierzemy  odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za innych. A przed brakiem  odpowiedzialności, nie ochroni nas ani kask, ani najlepsze narty.
<p>Jazda na nartach daje nam wolność. Musimy sobie jednak uświadomić, że  wspominana przeze mnie tyle razy własna odpowiedzialność, to jedyna  szansa na zachowanie naszej ukochanej wolności no stokach i radości z  jazdy na nartach.W przeciwnym razie, o nas, narciarzy, zatroszczy się  policja na stokach. Bądźmy więc odpowiedzialni za nas samych i nie  oddawajmy tej odpowiedzialności ani w ręce innych osób, ani nie  składajmy jej na barki najnowszego sprzętu.</p>
{jumi [*7]}

Warszawa