Ostrzeżenie
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/kur365/domains/kurier365.pl/public_html/images/4354.
  • Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/4354
updated 10:51 AM CEST, Aug 17, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Wschód da się lubić!

  • Napisane przez Cezary Rudziński
  • Dział: Europa
Wyróżniony Pocztówka z Białorusi Fot. Cezary Rudziński Pocztówka z Białorusi

Pozdrawiam wszystkich Czytelników Portalu Kurier365.pl z Białorusi. Jeśli jeszcze w wakacje siedzicie w domu, wpadnijcie tu koniecznie. Czytając I część mojej relacji przekonacie się sami, że warto, po drugiej opanujecie granice!
 


Program, chociaż znalazły się w nim miejsca i obiekty znane j{jumi [*4]}uż części z nas z wcześniejszych pobytów, okazał się ciekawy, ale jak zwykle trochę męczący. Trasa była bowiem długa, a pogoda raczej październikowa niż lipcowa. Do i z granicy: przejścia Bruzgi na trasie grodzieńskiej i Brześcia na głównym szlaku, dojechaliśmy polskimi autokarami, po tamtej stronie granicy podróżowaliśmy białoruskim. Pierwszym punktem programu – o niektórych na razie tylko wspomnę, gdyż zasługują na odrębne, szersze prezentacje – była wizyta w kompleksie agroturystycznym „Grodzieński majątek „Korobczyce".
Białoruś rozwija bowiem ostatnio agroturystykę. Jak nas poinformował podczas spotkania w Mińsku – nieco więcej o nim niżej – wiceminister SiT Czesław Szulga, w kraju działa już około 1350 gospodarstw agroturystycznych, gdyż ich powstawaniu sprzyjają nowe warunki formalne i podatkowe. Tyle, że pojęcie agroturystyka rozumiana jest na Białorusi, jak się okazało, trochę inaczej niż w Polsce i Europie. Kompleks „Korobczyce" nie jest bowiem, jak można by sądzić, dostosowanym do potrzeb turystycznych byłym majątkiem ziemskim, lecz zbudowanym od podstaw kilkanaście kilometrów od Grodna zespołem obiektów rozrywkowo – wypoczynkowych, bez własnej w nim bazy noclegowej.
Bardzo sympatycznym zresztą, dostępnym dla każdego po kupieniu biletu. Z drewnianym ostrokołem oraz przypominającym średniowiecze bramą. Kilkoma budynkami murowanymi stylizowanymi na stare, nawet z repliką starej armaty przed jednym z nich. Obszernym terenem zabaw dla dzieci. Niewielką estradą na występy. Mini parkiem safari, w którym zwierzęta, głównie domowe – trochę egzotyczny jest struś i azjatycki kozioł, ale i one stanowią dla małych mieszczuchów sporą atrakcję, chodzą wolno na wyznaczonej im powierzchni. A oglądać je można ze specjalnie dostosowanych do tego pojazdów, lub pieszo.

{gallery}4354{/gallery}

W tym „majątku" zgromadzono też kilkanaście starych karet i innych podwód konnych które można wynajmować. Jest m.in. duża szachownica nad stawem do gier planszowych. Kilka różnego przeznaczenia budynków z drewnianych bali itp. Sporo także dużych drewnianych rzeźb, w których lubują się nasi sąsiedzi. No i chluba obiektu – restauracja, która uznana została za najlepszą, także pod względem kuchni, w republice. Z ładnie zaprojektowanym wnętrzem, witrażem z m.in. postacią antycznej bogini łowów Dianą, wypchanymi ptakami i zwierzętami oraz obfitym menu. Mimo środka tygodnia – byliśmy tam w czwartek wczesnym popołudniem – gości było sporo, a na parkingu przed bramą samochody dobrych marek.

Grodno – Kanał Augustowski – Stare Wasiliszki Czesława Niemena.
Wskutek naszego 2-godzinnego spóźnienia na spotkanie po białoruskiej stronie granicy, gdyż okazało się, że wydostanie się z Warszawy nawet wcześnie rano, przebycie remontowanych na wielu odcinkach szos oraz „przebicie" przez Białystok zajmuje o wiele więcej czasu niż zaplanowano, program pierwszego dnia pobytu musiał ulec skróceniu. W Grodnie czasu starczyło tylko na przejazd przez miasto obok najważniejszych zabytków oraz obiad w najlepszej restauracji – „Stary Lamus", znanej części z nas z poprzednich pobytów w mieście ostatniego Sejmu I Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Elizy Orzeszkowej.
Z bólem serc musieliśmy zrezygnować z 3,5 godzinnego ( bo nie ma wariantu krótszej trasy ) spływu kajakami najpierw rzeką Astaszanką od stacji wodniackiej do Kanału Augustowskiego, a następnie Kanałem do największej śluzy Niemnowo. Dodam, że ta znakomita budowla wodna – dzieło polskiego inżyniera w czasach stanisławowskich, już parę lat temu została na odcinku białoruskim wyremontowana oraz służy wodniakom i turystom, a na polskim ciągle końca prac, a tym samym dostępności na całej długości, nie widać. Obejrzeliśmy więc, część grupy pojechała do niego rowerami, tylko fragment Kanału.
W drodze do Lidy zmieniliśmy trochę plany. Mimo opóźnienia trudno było bowiem nie zajechać będąc w pobliżu – zwłaszcza, że okazało się to tylko 10 km od naszej trasy – do Starych Wasiliszek, w których urodził się nasz piosenkarz i kompozytor Czesław Niemen – Wydrzycki. Uważany tu oczywiście za krajana, któremu powidło się w życiu. W chacie, w której urodził się oraz spędził w latach 1939 – 1958 dzieciństwo i młodość, mieści się obecnie klub kultury i poświęcone mu muzeum. Nieco dalej stoi neogotycki, ceglany kościół w którym śpiewał w chórze, a naprzeciwko niego dom ciotki artysty, też Czesławy, z którą mieliśmy okazję chwilę porozmawiać.

„Wesele Jagiełły" na zamku w Lidzie.
W Lidzie, następnym mieście na trasie, spektakl amatorskiego zespołu teatralnego prezentującego „Wesele Jagiełły" z Sonią Olszańską na zamku lidzkim, obejrzeliśmy nie, jak zaplanowano wieczorem, lecz dopiero przed północą. Ale z pełnym programem. Powitaniem gości przez zbrojnych przed zamkiem. Wizytą w lochach, w których red. Marek Sokół dał się zakuć katu w drewniane dyby, a następnie został „wykupiony". I samą ucztą weselną z programem rozszerzonym w stosunku do tego, który oglądałem tam kilka lat wcześniej, o pojedynki rycerskie i taniec dam książęcego dworu.
Gotycki zamek w Lidzie został już niemal całkowicie zrewaloryzowany. Od czasu mojego poprzedniego w nim pobytu odbudowano drugą wieżę mieszkalną w przeciwległym końcu otoczonego potężnymi murami dziedzińca, na którym mieszkańcy miasta i okolic chronili się przed obcymi najazdami. Zrekonstruowano też do pełnej wysokości mury obronne. Ale... pomimo protestów specjalistów, przedsiębiorstwo budowlane prowadzące odbudowę zamku wznosi na tym rozległym dziedzińcu podobno – w nocy niewiele widzieliśmy – budynki, których tam nigdy w przeszłości nie było.
Obok zamku zbudowano duży, o dobrym standardzie, hotel „Lida", a przed nim ustawiono brązową rzeźbę człowieka na delegacji. Dzięki ogólnokrajowym dożynkom, które odbyły się tam w ub. roku, miasto wypiękniało, wiele obiektów wyremontowano oraz odmalowano barwnie i estetycznie. Podobne, korzystne zmiany widoczne są w wielu miejscowościach, także zapadłych wioskach, które znalazły się na naszej trasie. Dawną szarość zastępują pastelowe kolory, dzięki którym Białoruś staje się kolorowa. O tej porze dodatkowo w soczystej zieleni, która – obok wody – jest jednym z bogactw kraju.
A właśnie głęboka prowincja i znajdujące się na niej zabytki oraz ciekawe miejsca i obiekty, dominowała w przedpołudniowej części drugiego dnia tej study tour. Najpierw odwiedziliśmy gospodarstwo agroturystyczne „Alba Ruthenia" – to łacińska nazwa Białej Rusi – we wsi Biskupce. Położone w pobliżu ruchliwej szosy, można w nim zjeść i wypić, odpocząć, a także przenocować. Z czego korzystają chętnie m.in. wędkarze, bo w okolicy jest gdzie łowić ryby. Jego gospodarz – Aleksander udekorował ściany oraz podwórze zbieranymi przez siebie starymi sprzętami gospodarskimi i narzędziami rolniczymi.

Śladami wspólnej historii i turystyczna współczesność.
W następnej miejscowości, 7,5 - tysięcznym, wielonarodowym i wielo wyznaniowym ( Białorusini, Polacy, Tatarzy, prawosławni, katolicy, muzułmanie ) rejonowym ( powiatowym ), dobrze utrzymanym Iwiu uwagę zwracały liczne szklarnie, w których uprawia się warzywa. Z budowli zaś meczet, dwie synagogi, cerkiew, kościół św. Piotra i Pawła m.in. z polską tablicą ku czci tamtejszych żołnierzy Armii Krajowej oraz obrazem Madonny z biało – czerwoną flagą z okazji 20-lecie Diecezji Grodzieńskiej. Zauważyłem też restaurację „Wersal". Jak to chyba miło, pomyślałem, mieszkając tu, móc powiedzieć: byłem na obiedzie ( lub kolacji ) w Wersalu.
Dalej były Lipniszki z neogotyckim, kamiennym kościołem z początku XX wieku oraz Gieraniony z XVII – XIX w. kościołem św. Mikołaja. Następnie Żemysławl, były, od 1807 roku, majątek Umiastowskich przy granicy z Litwą, której skrawek nad rzeczką Gaują wżyna się, jak enklawa, w terytorium Białorusi. Z zaniedbanymi obecnie, ale jest już nowy właściciel, który zobowiązał się je zrewaloryzować, budynkami dworskimi, a przede wszystkim pałacem wzorowanym na Łazienkowskim w Warszawie. I kościół św. Władysława w Subotnikach, z kryptą – świetnie zachowaną nekropolią tego rodu. I szybko do Mińska, gdzie w MSiT czekali już na nas: wiceminister Czesław Szulga oraz przedstawiciele Białoruskiej Organizacji Turystycznej i miejscowych biur podróży zainteresowanych przyjmowaniem turystów z Polski.
Szef białoruskiej turystyki poinformował nas o nowej ustawie o niej, likwidującej sporo barier w jej rozwoju. M. in. dającej „zielone światło" agroturystyce, z symbolicznym podatkiem 5 € rocznie nie, jak było poprzednio, do 5 pokojów przeznaczanych na ten cel, ale do 10, z możliwością prowadzenia także mini hoteli. I to nie tylko przez osoby prywatne, ale także np. organizacje rolnicze. Z niskooprocentowanymi kredytami na ten cel itp. Usłyszeliśmy również o pomyślnie rozwijającej się współpracy białorusko – polskiej w dziedzinie turystyki, chociaż nie przekłada się to jeszcze na znaczący wzrost liczby turystów.
Duże znaczenie strona białoruska przywiązuje do wprowadzenia wkrótce małego, przygranicznego ruchu turystycznego. Firma Bielorustourism ( www.belarustourism.by ) przedstawiła walory turystyczne kraju oraz system rezerwacji hoteli one line. Zostaliśmy również zaopatrzeni w wydawnictwa, plany i mapy w języku polskim, rosyjskim i angielskim. Ciekawe, zwłaszcza dla uczestniczących w study tour przedstawicieli polskiej branży turystycznej, były prezentacje i propozycje programowe białoruskich firm turystycznych.

Mińskie zaskoczenia.
Po tym spotkaniu przejazd przez Mińsk obok wielu ważnych obiektów i miejsc do, tym razem odległego od centrum, hotelu na obiadokolację. A kto nie miał jeszcze dosyć tego turystycznego maratonu, czyli większość, wieczorno – nocny wypad do centrum stolicy oraz restauracji z dancingiem do bardzo późnych ( dla niektórych nawet wczesno porannych ) godzin. Podobnie jak w grudniu ub. roku, i tym razem przebywaliśmy w Mińsku niepełną dobę, na zwiedzanie czasu było więc bardzo mało.
Głównym punktem „stołecznego" dnia tej podróży było zapoznanie się z rozległym, nowoczesnym i bardzo udanym architektonicznie kompleksem sportowym „Mińsk – Arena". Składa się on z trzech położonych obok siebie dużych obiektów: krytego, supernowoczesnego toru kolarskiego na który przyjeżdżają na treningi zagraniczne zespoły, stadionu do jazdy szybkiej na lodzie oraz największego – Areny. Lodowiska zbudowanego pod kątem hokejowych MŚ w 2014 roku, a zarazem dużej hali koncertowo – widowiskowej.
Wcześniej jednak zdążyliśmy zajrzeć do dużej hali targowej na Rynku Komarowskim. Parę słów o nim oraz aktualnym zaopatrzeniu i cenach artykułów spożywczych – na końcu tej relacji. Mieliśmy też trochę czasu na spacer po mińskiej Starówce, gdzie na placu koło ratusza trafiliśmy na prezentację starych samochodów. Jednym z najbardziej obleganych i fotografowanych przez miłośników motoryzacji okazał się amerykański Ford z początku XX wieku, wypożyczony, o czym świadczyła tabliczka identyfikacyjna na jego kufrze, z St. Louis Car Museum w USA.

Tę 5 – dniową podroż studyjną współorganizowała również OST „Gromada" i szefowa w niej Działu Rozwoju Rynków Wschodnich, a zarazem białoruskiego OIT w Warszawie Swietłana Dybizbańska oraz białoruska Narodowa Organizacja Turystyczna.{jumi [*6]}

Warszawa

Polityka Prywatności

W celu realizacji obowiązku informacyjnego, zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. poniżej przekazujemy „klauzulę informacyjną” z prośbą o zapoznanie się.


Polityka prywatności i przetwarzania danych osobowych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Impresja Studio Promocji z siedzibą w Warszawie, przy ulicy Drewnianej 5 lok. 3,. Poniżej znajdziesz wszelkie niezbędne informacje dotyczące przetwarzania Twoich danych osobowych w związku z realizacją usługi informacyjnej.

2. Dane osobowe przetwarzane są w celu w celu świadczenia usług informacyjnych oraz w celach marketingowych. Podstawą prawną jest art. 6 ust. 1 lit a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - „RODO”).

3. Dane będą przetwarzane w celach marketingowych do momentu wycofania przez Ciebie zgody na takie przetwarzanie.

W zakresie usług Impresja Studio PR Twoje dane będą przetwarzane przez okres, w którym usługi te będą świadczone oraz, w uzasadnionych wypadkach, po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

4. Po zakończeniu przetwarzania danych osobowych w pierwotnym celu, dane będą, w uzasadnionych wypadkach, przetwarzane po zakończeniu ich świadczenia, jednak wyłącznie jeżeli jest dozwolone lub wymagane w świetle obowiązującego prawa np. przetwarzanie w celach statystycznych, rozliczeniowych lub w celu dochodzenia roszczeń. W takim przypadku dane będą przetwarzane jedynie przez okres niezbędny do realizacji odpowiednich celów.

5. Podanie danych jest dobrowolne

6. Twoje dane osobowe nie będą przekazywane.

7. Jako administrator Twoich danych, zapewniamy Ci prawo dostępu do Twoich danych, możesz je również sprostować, żądać ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także skorzystać z uprawnienia do złożenia wobec Administratora sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych oraz prawa do przenoszenia danych do innego administratora danych. W przypadku wyrażenia dobrowolnej zgody, przysługuje Ci prawo cofnięcia zgody na przetwarzanie danych w dowolnym momencie co nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Informujemy także, że przysługuje Ci prawo wniesienia skargi do organu nadzorującego przestrzeganie przepisów ochrony danych osobowych.

8. Na niniejszej witrynie znajdują się wtyczki społecznościowe serwisu Facebook: „Lubię to”, które są powiązane z serwisem Facebook. Pod naszym artykułami umieszczany jest kod odwołujący się do serwisu Facebook. Używając przycisku „Lubię to”, użytkownik loguje się do serwisu Facebook, w którym obowiązują zasady ochrony prywatności określone przez serwis Facebook.

9. Ta strona zbiera w sposób automatyczny informacje zawarte w plikach cookies i wykorzystuje je w celach statystycznych oraz do usprawnienia funkcjonowania serwisu. Pliki Cookiem są też zbierane przez Google Analytics. Pliki cookies są plikami tekstowymi, które przechowywane są w komputerze użytkownika serwisu.

Wykorzystujemy dwa rodzaje plików cookies – tymczasowe i stałe. Pliki tymczasowe przechowywane są do momentu opuszczenia przez Ciebie naszej strony (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w Twoim komputerze do czasu ich usunięcia lub przez czas wynikający z ich ustawień.

W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików cookies lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje możesz sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików cookies w komputerze. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki
       

10. Przedstawicielem Administratora jest Tomasz Brzozowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.