Logo
Wydrukuj tę stronę

Między jeziorami i szczytami Alp

Wyróżniony Szwajcaria da się lubić Fot. Cezary Rudziński Szwajcaria da się lubić

Po krótkim spacerze w centrum miasta pierwszego dnia w nim pobytu, następnego wstaję wcześniej, aby przed wyjazdem z grupą na wspólne zwiedzanie zobaczyć oraz sfotografować ciekawsze zabytki i miejsca. Szwajcaria jest fantastyczna!

Już wiem, że wcale nie mieszkam w Interlaken, lecz w Unterseen, chociaż ta pierwsza nazwa figuruje na tablicy hotelu jako jego lokalizacja. To jedna z tutejszych ciekawostek, a zarazem osobliwości.

Trzy w jednym
Interlaken położone, jak sama jego nazwa pochodzenia łacińskiego wskazuje, między jeziorami Thunersee i Brienzersee oraz znane głównie pod tą nazwą, mimo iż stanowi faktycznie jedno miasto, składa się z trzech niezależnych gmin którymi kierują ich prezydenci: Interlaken, Matten i Unterseen. Zrośniętych tak, jak dzielnice Warszawy. Tyle, że nie ma nad nimi wspólnej jednostki organizacyjnej. O tym, że przechodzi się z jednej gminy do drugiej, informują tablice z ich nazwami, na które mało kto zwraca uwagę.
Dostrzec je można np. w połowie mostu nad kanałem Aare w ciągu ulicy Dworcowej – Bahnhofstrasse, a także wszystkich następnych mostów i kładek. Sylwetka czarnego kozła na białej tarczy i napis Interlaken informuje, że w tym miejscu kończy się teren tej gminy. Zaś obok druga, z podobną, ale chyba muflona na żółtej, że to już Untersee. Podobne tabliczki, ale już na słupkach dzielą Interlaken i Matten. Każda z tych gmin ma swoją historię i zabytki, chociaż powstały one na tej samej równinie Bödeli. Na której znaleziono ślady zamieszkiwania ludzi już w epoce brązu, później żelaza.
A także kamienne groby Burgundów i Allemanów. Są o niej wzmianki w Kronice Fredgara w VII wieku. Wiadomo, że chrześcijaństwo wprowadzono tu za czasów Karola Wielkiego na początku IX wieku, ale pierwsze kościoły, o których coś wiadomo, zbudowane zostały dopiero w XI w. w Goldswile i Ggteig. Wykaz tylko najważniejszych dat historii tego regionu zajmuje, od XI do XX wieku, pełne 4 strony komputerowe. Nie mniej ciekawe, ale i złożone, są dzieje tych trzech gmin składających się na aglomerację Interlaken. Ta łacińska używana była tylko w odniesieniu do założonego w 1133 roku klasztorów augustianów.

{gallery}4983{/gallery}

Klasztor, zamek, miasta
Zaś samo to słynne od dawna uzdrowisko klimatyczne, szczycące się, że leży w centrum Szwajcarii, nazwę tę otrzymało dopiero w 1891 roku. Wcześniej przez kilka stuleci było to Aarmühle, czyli młyn nad rzeką Aare. Bo w tym miejscu stał klasztorny młyn. Również rodowód od co najmniej XII wieku ma wieś Matten, wzmiankowana w dokumentach po raz pierwszy w 1183 r. jako Interlacus – Madon. Najmłodsze, chociaż obecnie w nim znajdują się najstarsze zabytki, jest Unterseen, niegdyś górne miasto nad Aare. 13 lipca 1279 roku król Rudolf I Habsburg polecił swojemu wasalowi, rycerzowi Berchtoldowi III, zbudowanie między jeziorami twierdzy.
To, obok nazwy klasztoru, kolejny dowód, że w tamtym czasie dawne jezioro, do którego wpadała rzeczka Aare, już było podzielone na obecne dwa. Wkrótce koło twierdzy powstała osada i otrzymała prawa miejskie. Spory jej mieszkańców z klasztorem Interlaken doprowadziły do przyjęcia przez Unterseen opieki Berna. A następnie ich walki przeciwko zakonnikom podczas Reformacji. W 1470 miasto spłonęło, ale odbudowane zostało przy pomocy Berna. Wówczas wzniesiono m.in. Dom Miejski ( ratusz ) w centrum.
Ucisk berneńskich feudałów był jednak na tyle ciężki, że Unterseen stało się ośrodkiem powstania przeciwko nim. Z ważnych dat wymienia się także rok 1815 – przypomnę, że wówczas odbywał się Kongres Wiedeński, który wyznaczył nowe granice w Europie po klęsce Francji Napoleona I. Zaś tutaj, u stóp wiecznie pokrytej śniegiem góry Jungfrau miały miejsce „Zamieszki" – Interlaken Wirren, w których znaczny był udział unterseenian. Dodam, że była to już miejscowość odwiedzana w celach turystycznych. Początki ruchu turystycznego datuje się w miejscowych informacjach rokiem 1750 (!).

Byli tu: Goethe, Byron, Mendelssohn-Bartholdy, Tołstoj, Twain
Chociaż pierwsza organizacja gospodarcza o charakterze turystycznym – stowarzyszenie hotelarskie „Stubenwirtschaften für fremde Reisende" powstała dopiero w roku 1835. Jej założyciele, pionierzy tutejszej turystyki, cieszą się dużą estymą. Podobnie jak z uznaniem wspominane są najstarsze oberże, mimo, że już nie istnieją oraz hotele. Tak np. tutejsza oberża klasztorna znana była od 1491 roku. Obecnie na jej miejscu stoi hotel Intrerlaken. Z dumą podkreśla się, że nocował w niej, w 1816 roku, lord Byron, zaś w 1847 r. niemiecki kompozytor Felix Mendelssohn – Bartholdy, który kilkakrotnie grał na organach tutejszego kościoła zamkowego.
Znalazłem jednak również wzmiankę, że ten późniejszy autor „Pieśni bez słów", sławnego koncertu skrzypcowego e-moll i wielu innych wspaniałych dzieł muzycznych, po raz pierwszy zatrzymał się tu w roku 1831 wracając do ojczyzny jako 22 latek z podróży po Italii. Najznamienitszym gościem Unterseen był jednak niemiecki poeta Johan Wolfgang von Goethe, i to już w roku 1779, podczas swojej podróży do Szwajcarii. Z innych światowych znakomitości, którzy odwiedzili to miasto, wymienia ono jeszcze Thomasa Cooka, który był tu w 1855 roku, Lwa Tołstoja – w 1857 r. i Marka Twaina – 1878 r.
Czymże więc dzisiaj jest Interlaken i dwie zrośnięte z nim gminy? Przede wszystkim niewielką ( chociaż nasze Zakopane jest przy nim zapyziałą, prowincjonalną wiochą ), ale bardzo popularną nie tylko w zimie miejscowością wypoczynkową – kurortem klimatycznym. O zaledwie 5.614 stałych mieszkańcach. Łącznie we wszystkich trzech gminach aglomeracji jest ich około 15 tys. Zaś w tutejszych 60–ciu hotelach łącznie 4,1 tys. łóżek nie licząc kwater prywatnych. I 1.050 miejsc na campingach. Interlaken położone jest na wysokości 568 m n.p.m., chociaż to tylko najniższe jego części. Bo w górzystym terenie różnice wysokości są spore.

Zabytki i współczesność
Np. niespełna 3,8-tysięczne Matten, którego 4% mieszkańców pracuje w rolnictwie, 20% w przemyśle, zaś aż 76% w usługach, głównie turystycznych i około turystycznych, leży na wysokościach od 563 do 1530 m n.p.m. Zwiedzanie zaczynam od maleńkiego Starego Miasta w Unterseen. Wąskie uliczki z drewnianymi alpejskimi domami, ale i sporo luksusowych hoteli. Stadhaus – ratusz z 1819 r. zbudowany na miejscu pierwszego z 1471 r., który był zarazem domem handlowym. Obecnie siedziba gminy, Urzędu Stanu Cywilnego, a także restauracja, galeria. Obok jest plac Ratuszowy na średniowiecznym planie, ale już tylko z nowszymi, nie zaś z tamtej epoki domami. W narożniku stoi kamienny kościół z wysoką wieżą na planie kwadratu.
Niedaleko niego w 1999 roku pod kamienicą przy Kirchgasse 9 odkryto piwnice z 1495 roku, zamieniając je w obiekt archeologiczny. Kilkadziesiąt metrów od placu jest zamek z rodowodem od 1279 roku oraz całą listą ważnych dla niego i miasta dat wypisanych na tablicy informacyjnej. Na nabrzeżach kanału Aare stoją kilkupiętrowe hotele i domy mieszkalne, głównie z przełomu XIX i XX wieku. Ale nie brak i trochę mniejszych. W poprzek kanału – stare młyny. W niewielkim drewnianym domu z XVII w. – Muzeum Turystyki regionu Jungfrau. Ciekawe szyldy, rzeźby w pniach uschniętych drzew, parę rzeźb i pomników. Na wielu przydomowych łączkach i w ogrodach pasą się krowy oraz kozy.
Poznawanie tego Trójmiasta kontynuuję już w grupie, wraz z innymi uczestnikami Międzynarodowej Podróży Studyjnej zorganizowanej z okazji 100–lecia kolei Jungfrau. Jeździmy jedną z tutejszych atrakcji, wozem konnym. Zatrzymujemy się w najciekawszych miejscach. Przy kościołach: protestanckim i sąsiadującym z nim katolickim z końca XIX w, koło Domu Zdrojowego w centrum. Chodzimy też później pieszo wykorzystując każdą wolną od programu chwilę na poznawanie czegoś nowego. Odbyłem np. kilkukilometrowy spacer Promenadą Lanzenen wzdłuż kanału Aare aż do jeziora Brenzersee i dalej, do innego historycznego miasteczka Bönigen.

Tajemnice dawnych cywilizacji
O kasynie – Casino Kursal Congress Center wspomniałem już w poprzednim reportażu. Powstało one w latach 1858-1859 jako Kurhaus Interlaken. Początkowo jako... pijalnia serwatki, której przypisywano walory lecznicze. Była tam jednak także czytelnia, sala gier, konwersatorium, restauracja, sala muzyczna i balowa. Współcześnie, po oddaniu w maju ub. r. do użytku nowej Sali Kongresowej, jest to głównie obiekt konferencyjno – kongresowy z salami na od 50 do 1,5 miejsc, salą koncertową na 650 miejsc, kasynem gry, restauracją oraz hotelami i salami bankietowymi na 1,7 tys. osób. A także Park Zdrojowy zwany skromnie ogrodem – Kursaalgarten – założonym w 1859 roku. Z ładnym drzewostanem, kwiatami oraz na kwiatowym klombie dużym, dokładnym – bo jest oczywiście szwajcarski – zegarem.
Wielką tutejszą atrakcją jest Jungfrau Park Interlaken, wcześniej Mystery Park. Z wieloma atrakcjami i programami dla całych rodzin. M.in. pawilonem „Maya" ( Majowie ) z zagadkami z przeszłości sławnego, chociaż kontrowersyjnego z naukowego punktu widzenia, szwajcarskiego pisarza Ericha von Dänikena twierdzącego, że rozwój cywilizacji ludzkiej zawdzięczamy przybyszom z kosmosu. I jego interpretacją w nim sławnego Kalendarza Majów kończącego się na roku 2012. Dojazd do Jungfrau Park jest bezpłatny, elektryczną kolejką z wagonikami ciągniętymi przez lokomotywę wzorowaną na zabawkach, ale o poważnej nazwie JungfrauPark-Express Elektro-Shuttle. Odjeżdża on co pół godziny od 13.00 z tutejszej promenady, Höhenweg.
Warto też zajrzeć do Domu Sztuki – Kunsthaus Interlaken, centrum kultury wschodniej części Berneńskiego Oberlandu. W Zamku Interlaken trwa właśnie wystawa około 150 scen skomponowanych z cynowych figurek. Przedstawiają one różne wydarzenia historyczne od antyku – m.in. greckie bitwy morskie, z dziejów Rzymu, Napoleona pod Piramidami itp. Muzeów na miejscu oraz w pobliskich miejscowościach jest zresztą sporo. Na zamkach: Ringenberg z XIII-XIV w. przebudowanym w 1670 i z dobudowaną w 1718 r. wieżą, średniowiecznych i barokowych: Spiez, Oberhofen, Schadan, Thun, Hünmegg.
Są dwa muzea wsi: Schlossweid Ringenberg i w Bönigen. Ogród japoński – efekt współpracy od 1978 r. miast bliźniaczych Interlaken i Otsu. Czy inna z tutejszych atrakcji – rejsy statkami białej floty po obu jeziorach. Kto woli wypoczynek aktywny, ma do dyspozycji pole golfowe o 18 dołkach, korty tenisowe na świeżym powietrzu i w hali, centrum bowlingu czy mini golf. Przede wszystkim zaś wycieczki w góry korzystając z tutejszej wspanialej sieci kolejowej. Aż na wysokość ponad 3,5 tys. metrów, na przełęcz Jugfraujoch. Ale o nich w kolejnych reportażach.
{jumi [*6]}

 

Realizacja i wykonanie Fanaberie - tworzymy przestrzeń w sieci.