updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Legenda - i prawda

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Obchody 300-lecia stracenia Janosika na liptowskim rynku. www.aktualnosciturystyczne.pl/fot. E. Tomczyk-Miczka Obchody 300-lecia stracenia Janosika na liptowskim rynku.

Tworzona przez komunistów legenda jest taka: na Orawie działał niejaki Janosik. Ten bohaterski zbójca rabował bogatych, a zrabowane pieniądze rozdawał biednym. Za co był kochany przez lud...

Prawda jest taka: tow. Jánošik (bo tak się naprawdę nazywał) żadnego bogatego nie okradł, żadnego zamku nie obrabował – bo bogaci trzymali pieniądze w skarbcach i zatrudniali żołnierzy do ich ochrony. Zresztą cala Jego banda liczyła pięć osób. Rabował owieczki co zamożniejszym bacom, utrzymywał za to bandę – a resztę rozdawał biednym, w miarę ładnym, dziewczynom. Za co był przez nie – i tylko przez nie – kochany.
Natomiast przez lud był znie-na-wi-dzo-ny!
I każdy Polak o tym wie. Bo legenda jest w pisanych przez lewicowych pisarzy książkach i kręconych przez lewaków filmach. A prawda – w pieśni gminnej:
„Hej powiadali, hej powiadali,
Hej, że Janicka porubali
Hej porubały go Orawiany
Hej za uowiecki, za barany...."
Wczorajsi realni socjaliści i dzisiejsi euro-socjaliści uprawiają dokładnie taką samą politykę. Rabują pieniądze średniozamożnym, potrącają na swoje utrzymanie gigantyczne kwoty – a resztę rozdają swoim utrzymankom. Bogatych nie rabują – bo ci trzymają swoje pieniądze w rajach podatkowych i zatrudniają dobrych prawników.
Euro-socjaliści sądzą, że są za to przez ludzi kochani...
Za każdym jednak razem mówią wyłącznie o tych, którym pieniądze rozdają.
Na przykład województwo mazowieckie przyznało właśnie, że jest bankrutem. Miało płacić „janosikowe" - ale, niestety, nie zapłaci, bo nie ma. No, to niech inne ziemie, np. Wielkopolska, pożyczą biednemu województwu albo po prostu pokryją straty.
I znów kilka tysięcy urzędników i polityków będzie miało zajęcie.
Gdyby przyjąć, że każdy utrzymuje się z własnych pieniędzy – nie byłoby żadnego problemu. Każda Ziemia planowałaby, ile ma pieniędzy, ile może wydać – i tyle. Teraz wszyscy planują, ile można wycyganić z budżetu centralnego, ile można dostać z Unii Europejskiej...
Śp. Stefan Kisielewski uprzedzał już dawno: „Socjalizm, jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się problemy... nieznane w żadnym innym ustroju!"
No, to bohaterowie zakładają zarękawki i bohatersko toczą bitwy w wirtualnym świecie.
Warszawa już zabrała głos:
Po wielu alarmujących doniesieniach władz województwa mazowieckiego, p. Tusk przyznał, że sposób naliczania "janosikowego" nie uwzględnia spadku wpływów do województwa mazowieckiego, głównie ze względu na mniejsze dochody z CIT w pierwszej połowie tego roku. Dlatego ustaliliśmy, że przyjmiemy taką poprawkę, która nie oznacza automatycznie udzielenia pożyczki Mazowszu, ale daje taką możliwość. Oczywiście warunkiem będzie przedstawienie - i będę tego oczekiwał zarówno od władz samorządowych województwa mazowieckiego, jak i Ministerstwa Finansów, żeby wspólnie przygotowali program naprawczy, bo on powinien być warunkiem ewentualnego udzielenia takiej pożyczki".
Czyli: podatki płacone mają być nie procentowo – tylko zmniejszane lub zwiększane w zależności od tego, ile dana Ziemia zarobiła.
Co oznacza, że każda Ziemia ma interes, by wykazać, że zarobiła jak najmniej.
Socjalizm kreuje biedę na dwa sposoby. Przede wszystkim: ludzie pracują znacznie mniej wydajnie, jeśli wiedzą, że nadwyżka będzie im zabrana. Jak mawiał o socjalistach Winston L. S. Churchill: „Wyjmują z zegarka sprężynę – i dziwią się, że nie chodzi".
Ale po drugie: skłania do udawania, że się jest znacznie uboższym, niż się jest w rzeczywistości.
W rezultacie kraje socjalistyczne wyglądają po prostu szaro.
Jeśli zarabiam 2000 i płacę podatek ryczałtowy, np. 1000 zł, to jeśli zarobię następny tysiąc, mój realny dochód się PODWAJA! Pracowałem o połowę dłużej, a mam dwa razy więcej. Jeśli płacę podatek dochodowy progresywny i zarobię dodatkowy tysiąc, to mój realny dochód rośnie o 20 proc.; pracowałem dwa razy dłużej, a mam o 1/5 więcej...
Ludzie w socjalizmie marzą nie o zostaniu milionerami – lecz o skróceniu dnia pracy.
Co widzimy na własne oczy w Polsce i całej socjalistycznej Europie!
http://korwin-mikke.pl

{jumi [*9]}

Warszawa