updated 11:59 AM CET, Dec 18, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Więcej męskości w Nowym Roku

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Więcej męskości w Nowym Roku http://www.morguefile.com

Zaczął się nowy rok – i, jak co roku, okazuje się, że nic się nie zmieniło: wszyscy robią nadal to samo.

Ja zresztą też się nie zmieniłem: jak twierdziłem, że socjalizm trzeba wypalić rozpalonym żelazem – tak twierdzę. Poczekamy, aż zbankrutuje ZUS – to już niedługo – i przystąpimy do dzieła.
Bo teraz to ludzie mają jeszcze złudzenia.
Wielkim rozczarowaniem jest dla mnie działalność WCzc Jarosława Gowina. Liczyłem, że będzie on starał się być czymś nowym w polskiej polityce. Tymczasem program „Polski Razem" to coś pośredniego pomiędzy PO i PiS – a w dodatku usiłuje ściągnąć do partii a t p. Jana Rokitę, a to p. Adama Bielana...
A ja oświadczam: w Wolnej Polsce nie ma miejsca dla żadnego polityka z obecnych partyj. Ci ludzie mają już wpojone chore odruchy. Gdy pojawia się problem – ich reakcja jest natychmiastowa: nałożyć nowy podatek i powołać nowy urząd, który problem rozwiąże.
Tymczasem, jak słusznie zauważył śp. Ronald Reagan, „Rząd nie może rozwiązać żadnego problemu; rząd może tylko stworzyć nowe problemy". Jeśli źle działają szkoły państwowe, to nie należy powoływać Departamentu Naprawy Szkół Państwowych – tylko: oddać ludziom pieniądze, które zabiera im się „na szkoły" (oraz na MEN, kuratoria, Wydziały Oświaty itp. itd.), państwowe szkoły zlikwidować – a już ludzie sami zrobią porządek: złe szkoły zbankrutują, dobre się rozwiną.
Dokładnie to samo, co stało się z restauracjami i innymi knajpami, które za „komuny" były wręcz ohydne. I zniknie „problem" w jakim wieku posyłać dzieci do szkoły, i „problem" czego w nich uczyć, i „problem" czy ma w nich być religia – i setki innych problemów. W jednych szkołach będzie – w innych nie będzie; wedle życzenia rodziców. I tyle.
Poza tym: ci ludzie przebywają w chorym otoczeniu: w otoczeniu biurokratów i łapówkarzy. A „Z kim przestajesz – takim się stajesz". Przebywasz z jąkałą – zaczniesz się jąkać. Przebywasz z człowiekiem kuśtykającym – sam zaczniesz lekko utykać. Przebywasz z człowiekiem, który toleruje łapówki – sam zaczniesz być lekko tolerancyjny dla łapownictwa...
Rządząca Lewica nieustannie mówi nam o tolerancji. Tymczasem nam potrzeba absolutnego braku tolerancji.
Na tym polega porządny kapitalizm. Wszyscy się do ciebie uśmiechają, na wszystko ci pozwalają, robisz co chcesz – w granicach prawa i dobrych obyczajów, oczywiście. Ze swoimi pieniędzmi i swoją firmą robisz, co chcesz...
Jeśli jednak doprowadzisz ją do ruiny – to nikt ci nie będzie pomagał. Dla bankrutów też zresztą jest tolerancja – pod warunkiem, że starają się uczciwie spłacić swoje długi.
To, co Lewica nazywa „tolerancją" - to jest nieustanne wtrącanie się w prywatne sprawy ludzi, mówienie im, jak mają działać, jak mają obchodzić się z własną firmą, z własną żoną, z własnym dzieckiem. A gdy tak pouczany facet doprowadza do ruiny i firmę i rodzinę – to wtedy oni łaskawie nadal pomagają, i owszem.
Tak właśnie postępuje ze swoim synkiem mamusia. I gdy synkowi noga się powinie, mamusia jest w gruncie rzeczy zachwycona, że może mu pomagać, że może nim dyrygować, że może mu być potrzebna.
Natomiast ojciec chce, by syn jak najszybciej stanął na własnych nogach. I z tego jest dumny – nie z tego, że nieustannie pomaga!
Potrzeba nam w życiu jak najwięcej tępionego ostatnio - pierwiastka męskiego.
I tego wszystkim życzę w Nowym Roku.
http://korwin-mikke.pl

Warszawa