updated 1:35 PM CET, Dec 10, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Festiwal głupoty

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Festiwal głupoty http://www.morguefile.com

To, co wypisują dziennikarze o konflikcie na Ukrainie i o walce mieszkańców Krymu o niepodległość – bije rekordy. Dziennikarze na Zachodzie zawsze byli stadem baranów – ale komentatorzy polityczni jednak starali się trzymać poziom.

Tym razem jest po prostu beznadziejnie.
Zacznę od prasy niemieckiej – konkretnie od "Frankfurter Allgemeine Zeitung":

"Putin nie myśli w kategoriach demokracji, praw człowieka oraz państwa prawa, lecz w kategoriach niepodzielnego władcy oraz zimnej wojny. Chodzi mu o zabezpieczenie i rozszerzenie władzy Moskwy również poza granice własnego kraju, które rozumiane są jako upokorzenie i wyszydzenie byłej sowieckiej Rosji. Kreml marzy znów o wielkim imperium".
Otóż na Krymie zdecydowana większość (3:1) jest za odłączeniem się od Republiki Ukraińskiej. Więc jak d***kracja – to d***kracja – proszę pismaka z „FAZ". Ponadto to JE Wiktor Janukowycz był wybrany d***kratycznie i zgodnie z regułami państwa prawa – podczas gdy nikt nie udowodnił, że demonstranci z różnych-tam „majdanów" stanowią więcej, niż 1/4 społeczeństwa Ukrainy.
Dalej: od kiedy to „niepodzielny władca" opóźnia swoje działanie fatygując się pytać Senat o zgodę na użycie wojska na Ukrainie?
Dalej: przecież to Bruksela poczyniła kroki w kierunku przyłączenia Ukrainy do UE!!! A oskarżonym o marzenia o wielkim imperium jest... Kreml!!!
Teraz "Westdeutsche Zeitung" z Düsseldorfu:
"Rząd w Moskwie nie oddaje Ukrainy i jest gotów doprowadzić do eskalacji, by tylko odzyskać swoje wpływy. Kto ma go powstrzymać? ONZ jest przyblokowany w Radzie Bezpieczeństwa prawem weta Chin i Rosji".
Zaraz: „rząd w Moskwie" oddał Ukrainę, o ile pamiętam, jakieś 20 lat temu. Co do wpływów: to obecnie Rosja ma na wschodzie Ukrainy wpływy większe niż kiedykolwiek – i tylko podziwiać należy wstrzemięźliwość JE Włodzimierza W. Putina, że ich nie wykorzystuje. A o tym, że ChRL i FR mają prawo veto w Radzie Bezpieczeństwa – niezależnie od tego, nad czym się głosuje – to chyba każdy wie?
W Polsce jest chyba gorzej – bo bzdury piszą nie tylko żurnaliści. Sam szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, p.gen.Stanisław Koziej twierdzi, że larum już grają: „Także Polska jest dziś zagrożona. Musimy być przygotowani na każdy scenariusz. Jesteśmy już zagrożeni w szerokim rozumieniu tego słowa. Dziś wprawdzie nie zagraża nam bezpośrednia agresja obcych wojsk na nasze terytorium, jednak w dalszej perspektywie nie można wykluczyć zagrożenia strategicznego także inwazją na Polskę. Jest pełna możliwość i wola władz Rosji, aby na taką wojnę się zdecydować. Na dziś to jest realna presja polityczno-militarna na Ukrainę i na społeczność międzynarodową, aby powstrzymać marsz Ukrainy na Zachód i uniezależnienie się od Rosji. Wywołanie wojny w tym regionie może spowodować nieprzewidywalne skutki.(...) To ogromne ryzyko i miejmy nadzieję, że władze Rosji, które tak głośno mówią o wojnie, zdają sobie z niego sprawę."
Otóż jedynym zagrożeniem dla Polski jest to, że gdyby Bundeswehra ruszyła nieść bratnią pomoc Ukraińcom, to mogłaby nie chcieć wyjść już z Polski. Skąd p.Generał wie jaka jest wola władz Rosji co do prowadzenia wojny??? Generałowie powinni mieć absolutny zakaz bredzenia o polityce – bo takie wypowiedzi mogą narobić nam bigosu, a na pewno powodują podenerwowanie w Polsce.
Bo o wojnie mówi się znacznie częściej w Polsce, niż w Rosji...
A ja mogę się założyć, że żadnej wojny nie będzie (o ile nie rozpoczną jej jastrzębie z Waszyngtonu), a Rosja nie przyłączy nawet Krymu... Nie przyłączyła przecież Abchazji – ani nawet Południowej Osetii, choć akurat Osetyńcy z Południa masowo pobrali rosyjskie paszporty i chcieliby przyłączenia się do Osetii Północnej, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej!
Niestety: Hitler rozpoczął był wojnę, bo był monstrualnie zadłużony i 1-I-1940 musiałby ogłosić bankructwo III Rzeszy. Kraje Unii i USA są też beznadziejnie zadłużone...
...i tylko to może być realnym powodem wojny.
http://korwin-mikke.pl

Warszawa