updated 3:46 PM CET, Jan 18, 2019
Na żywo:
A+ A A-

U nas postęp - w Stanach regres

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony "Lekarze na Madagaskarze mogą pojechać na Madagaskar bez pomocy potężnych koncernów farmaceutycznych..." http://www.morguefile.com "Lekarze na Madagaskarze mogą pojechać na Madagaskar bez pomocy potężnych koncernów farmaceutycznych..."

Każdy żyjący w socjalizmie wiedział jedno: trzeba być zdrowym, by móc spokojnie chorować. Jak ktoś nie miał końskiego zdrowia – to miał szansę umrzeć już po trzech godzinach spędzonych w poczekalni. Na zdrowszych reżymowa „służba zdrowia" wymyśliła inny sposób: wyznacza się im termin operacji na rok 2028 (naprawdę!).

I to ludzi skutecznie odstrasza.
Walkę o wyzwolenie spod dyktatu socjalizmu rozpoczęli stomatolodzy – już bardzo dawno temu. Przyjmowali co najwyżej jednego pacjenta na godzinę – a gdy pacjent się już doczekał borowali ząb tak tępym wiertłem, że wszyscy czym prędzej przenieśli się do gabinetów prywatnych.
Niedługo w podobny sposób pozbędą się pacjentów inni lekarze. Moja znajoma z Bydgoszczy dostała bólów i gorączki, udała się do przychodni – a tam powiedziano jej, by przyszła za trzy dni. Po wielkich wrzaskach pozwolono jej wejść do gabinetu, by spytać, czy lekarka ją przyjmie. Pani doktor nie wahała się długo: wyrzuciła ją z gabinetu i kazała przyjść za trzy dni.
Miała rację: widziałem ją na czwarty dzień: żyła, i nawet się ruszała.
Co jest dowodem tezy, że 90% chorób ustąpiłoby samoistnie, bez żadnego leczenia. Sęk w tym, że laik nie wie, czy dana choroba należy do tych 90% - czy może do pozostałych 10%. Lekarz tego zresztą też nie powie – bo chce sprzedać trochę lekarstw, by zarobić u producenta na punkty, za które potem pojedzie na wycieczkę na Madagaskar.
Gdzie, nawiasem pisząc, lekarstwa (te same lekarstwa!) są 6 (sześć!) razy tańsze, niż w Polsce. Madagaskar bowiem to kraj zacofany i nie ma państwowej służby zdrowia – ani refundowania 30% ceny leków. Po co? Lekarze na Madagaskarze mogą pojechać na Madagaskar bez pomocy potężnych koncernów farmaceutycznych...
Kiedy już wszyscy lekarze zastosują tę wspaniałą receptę („Przyjdź Pan za tydzień") i w związku z tym wszyscy pacjenci przejdą na odwiedzanie gabinetów prywatnych – powstanie pytanie:
„A co z tymi 200 złotymi płaconymi co miesiąc przez każdego na lecznictwo?".
Jak to – co? Będą szły na utrzymanie urzędników Narodowego Funduszu Zdrowia, Ministerstwa Zdrowia, Wydziałów Zdrowia w województwach i powiatach. Przecież chyba nikt sobie nie wyobraża, że tych zacnych urzędników można by wyrzucić z pracy na zbity pysk – tylko dlatego, że nie mają już NIC do roboty. A gdzie Kodeks Pracy, prawa socjalne, ludzkie podejście do człowieka?
A poza tym: profesora Parkinsona Prawo Tysiąca powiada: „Gdy zatrudnienie w instytucji przekroczy 1000 osób, instytucja nie potrzebuje już zewnętrznego świata, by mieć co robić". Problemy udzielania urlopów 500 pracownikom całkowicie pochłaniają czas i wysiłek pozostałych 500 – na przykład.
Dziś zresztą nie potrzeba 1000 – mamy Erę Miniaturyzacji. Gdy zacni Krakowiacy odrzucili w referendum pomysł organizacji olimpiady zimowej na Kopcu Kościuszki i okolicach – dowiedzieli się ze zdumieniem, że Urząd do spraw Organizacji Olimpiady – liczący MNIEJ niż 1000 osób – będzie działał nadal jeszcze przez kilka, a może nawet kilkanaście lat.
Tyle jeszcze będzie miał roboty!
Gdy w socjalistycznej medycynie działo się kiepsko, Polacy zawsze mogli się dowiedzieć, że w razie czego (jeśli się ma amerykańską wizę...) można wyleczyć się w kapitalistycznych Stanach Zjednoczonych.
Niestety – ten Czarny Czerwony, czyli JE Barak Hussein Obama, wprowadził w USA i w tej dziedzinie komunizm. Efekt?
USA już dwa razy omal nie zbankrutowały - a „Głosie Wielkopolskim" przeczytałem: „Śmierć Krystyny Lubicz w Klanie. Po siedemnastu latach Agnieszka Kotulanka kończy swoją przygodę z serialem „Klan". W czwartek widzowie telewizyjnej Jedynki dowiedzą się, że grana przez Kotulankę bohaterka zmarła w amerykańskiej klinice na zapalenie opon mózgowych".
Tak, tak – wprowadzenie socjalizmu również amerykańskie kliniki zamieniło w umieralnie.
http://korwin-mikke.pl

Warszawa