updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Bardzo Sprawna D***kracja

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Bardzo Sprawna D***kracja http://pl.wikipedia.org

Józef Wissarionowicz Djougashvili miał zwyczaj zbierać swoją radę na posiedzenie. Słuchał ludzi dobrotliwie, jednego pochwalił, drugiego wysłał do łagru – po czym podejmował decyzję jaką chciał. Towarzysze starali się odgadnąć decyzje z góry i doradzać to, co On chciałby zrobić – ale czasem mówili co innego – i czasem nawet Stalin dawał się przekonać.

Potworna niesprawność – i strata czasu.
Euro-socjalizm jest znacznie sprawniejszy w działaniu – co obserwuje na każdym kroku w Unio-Parlamencie. Jak wiadomo Federaści przeżyli szok, gdy w wyborach okazało się, że Pobożni Socjaliści (czyli ChaDecy, wierzący podobno w Boga) plus Bezbożni Socjaliści (czyli Socjal-D***kraci, wierzący podobno w L*d) mają tylko 2/3 miejsc w Parlamencie, a w dodatku połowa reszty to jakaś Prawica albo i otwarci Wrogowie L**u – ale dają sobie radę.
Oto właśnie wczoraj CEPy z całej Europy - z Warszawy, z Sofii, z Lizbony - zjechali się (49 euro-centów za każdy kilometr) na Ważne Posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych. Na miejscu dowiedzieli się, że posiedzenie będzie 3 godziny później - więc można pozwiedzać Brukselę - i złożyć Podpis na Liście Obecności (€306 diety).
Potem posiedzenie. Otwiera Nieznany Facet i proponuje na Przewodniczącego innego Faceta. Proponuje wybór przez aklamację. Z góry umówione oklaski ChaDeków i Soc-Deków, po których Nieznany Facet ogłasza wybór za dokonany i uśmiechnięty ustępuje miejsca nowo-wybranemu Przewodniczącemu Komisji. Ten oznajmia, że przystępujemy teraz do wyboru Vice-Przewodniczących. Na I Vice proponuje p. prof. Ryszarda Legutkę i proponuje wybrać Go d***kratycznie - to znaczy, poprawia się, "tak jak i mnie". Rozlegają się niemrawe oklaski. Pan Przewodniczący ogłasza wybór za dokonany - i w tym samym trybie wybieramy następnych Vice - w tym jakąś Zieloną Idiotkę znaną z organizowania protestów przeciwko budowie autostrad, elektrowni węglowych, atomowych oraz wydobywaniu gazu łupkowego.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby przy ostatnim Vice rozwścieczeni ludzie z frakcji p. Nigela Farag'a nie zdążyli zgłosić kontr-propozycji. Przewodniczący powiedział, że i z takimi niesłychanymi przypadkami da sobie radę – i poddał to pod głosowanie: na 71 Członków Komisji kandydat p. Farag'a dostał 11 - 7 od frakcji p. Farag'a, 4 od niezrzeszonych, w tym mnie; piąty niezrzeszony chyba się pomylił.
Tu wyjaśniam: pomylić się było łatwo, bo na ekraniku do glosowania zamiast nazwisk można było zobaczyć trzy symbole:
--> X <--
I zagłosować na jeden z nich. Nazwisk nie było podobno dlatego, że głosowanie miało być tajne.
Właściwy Kandydat, którym okazał się poznany już wcześniej Nieznany Facet, dostał 68 głosów i szybko zasiadł w Prezydium.
Następnie Przewodniczący ogłosił, że plan posiedzeń na ten rok leży przed nami (leżał!) i proponuje przyjąć go bez sprzeciwu (przyjął) - aha (przypomniał sobie): jeszcze mamy mieć ważne posiedzenie w ten czwartek: musimy omówić problem Ukrainy, Gruzji i Mołdawii...
Tu chciałem dodać jeszcze problem Anglii, od 1066 roku bezprawnie okupowanej przez Normanów - bo jak się ma całe pół godziny czasu, to nie można marnować go tylko na obgadywanie głupiej Ukrainy, Gruzji i Mołdawii - ale zanim otworzyłem usta punkt został bez sprzeciwu (dieta €306, dojazd: za każdy kilometr 49 euro-centów) przyjęty, a posiedzenie zamknięte.
Cóż: d***kracja to rządy Większości - a socjaliści (Pobożni i Bezbożni) mają razem wyraźną Większość.
Z drugiej strony trzeba pamiętać, że Stalin decyzje personalne podejmował bez jakichkolwiek glosowań – czyli jeszcze sprawniej.
Gdyby żył, na pewno by nie dopuścił do takiego bałaganu!
Ech – łza się kręci...
http://korwin-mikke.pl

Warszawa