updated 1:35 PM CET, Dec 10, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Profesor - a taki głupi?

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Profesor - a taki głupi?

P. prof. Jan Hartman napisał list „Do młodego korwinisty". Zaczął samokrytycznie: „Posłuchaj przez chwilę głupiego lewaka" - a dalej już walił z grubej rury.

„Pewnie zastanawiasz się, czy Twój przywódca aby nie przegiął pały, policzkując Michała Boniego, prawda? Tym bardziej, że jeszcze się tym buńczucznie przechwala". Otóż nie: zrobiłem to w wąskim gronie; to p. Boni zaczął przechwalać się tym na twitterze – i to już po 10 minutach!
Dalej o donosicielu pisał: „Michał Boni to bardzo zasłużony opozycjonista w czasach PRL(!!) ", a w wolnej Polsce jeden z najbardziej spokojnych, kompetentnych i rzeczowych polityków (przypomnijmy: to on forsował ACTA) „A teraz pomyśl o lustracji. Czy wiesz, jak bardzo różni się świat opisany w ubeckich raportach, mających służyć za podstawę lustracji, od świata rzeczywistego? (...) Jeśli sądzisz, że całe społeczeństwo nienawidziło komuny niczym hitlerowskiego okupanta, a każdy, kto miał jakieś stanowisko, to kolaborant Imperium Zła, to znaczy, że po prostu nic nie wiesz o tych czasach i jak dziecko dajesz sobie wmówić propagandowe bajeczki.". P. Hartman ma rację – tylko nie za to przecież p. Boniego spoliczkowałem!!!!
P. Hartman pyta: „Co byś sobie pomyślał, gdyby Twój własny dziadek na jakimś przyjęciu uderzył jakiegoś pana". Cóż: wnuczek pomyślałby – i tak powinien zareagować każdy – że widocznie ten pan na to zasłużył...
A dalej już banalnie:
Wiesz, kiedyś, w drugiej połowie XIX wieku, w Europie było fajnie. Obowiązywał całkowicie wolny rynek i nieograniczona konkurencja. Kto potrafił, to zakładał fabryki i robił fortunę, a kto nie potrafił, uważał się za szczęściarza, jeśli mógł w nich pracować po kilkanaście godzin dziennie za głodową zapłatę.
A najgłupsi byli sami sobie winni i zdychali z głodu. Ich dzieci też. (...)
No a teraz, drogi korwinisto, pomyśl o sobie, o swojej własnej życiowej sytuacji i odpowiedz sobie na pytanie, co by się z Tobą i Twoją rodziną stało, gdyby usunąć to całe lewactwo i złodziejstwo".
Odpowiedź brzmi: ci ludzie przedtem harowali na wsi – i tam przymierali głodem. Przyrost naturalny czasem był zerowy! A w miastach zarabiali – i robotnik był w stanie utrzymać niepracującą żonę i pięcioro dzieci. A dziś?
Na koniec p. prof. Hartman pisze: „Wiesz, ja jestem nie tylko lewakiem, ale w dodatku pejsatym lewakiem. Przyjaciel Twojego idola, Stanisław Michalkiewicz, regularnie przypomina o tym miłośnikom Nowej Prawicy. Jesteś pewien, że nienawiść do „pejsatych" jest fajna? Bo nienawiść do Polaków już chyba taka fajna Ci się nie wydaje?
Dziękuję Ci, jeśli przeczytałeś ten tekst do końca. Zanim odpowiesz sobie, co o tym wszystkim, co tu napisałem, sądzisz, weź trzy głębokie oddechy. Bywaj!".
Otóż p. Hartman powinien wiedzieć, że nie mam żadnej niechęci do „pejsatych" - co więcej: stanowczo wolę „pejsatych" od p. prof. Hartmana. Bo p. Hartman nie jest „pejsaty". „Pejsaci" wierzą w Boga, pilnie się uczą, są bardzo pracowici. Natomiast p. prof. Hartman należy do „żydo-komuny", wiarę w Boga starannie zwalcza – a zamiast pracować, pasożytuje na ludziach uczciwie pracujących. Na wolnym rynku musiałby utrzymywać się z uczciwej pracy – a wątpię, by znalazł wielu chętnych do płacenia za Jego wykłady. Obecnie jest na posadzie państwowej – i państwo płaci Mu za wygadywanie rozmaitych bzdur – i kłamstw; tu: o kapitalizmie.
Żydzi to zdolny naród. Żydowscy bankierzy i przedsiębiorcy budowali w Polsce przemysł – w zdrowej konkurencji z Polakami i innymi. I właśnie to p. Hartman zwalcza!!! Natomiast „żydo-komuna" zajmuje się wyszarpywaniem dla swoich państwowej własności. Więc, oczywiście, trąbi na lewo i prawo, że własności państwowej powinno być jak najwięcej – bo nie mieliby co rozkradać. Musi być socjalizm, gdzie pieniędzy się nie zarabia, a daje – by mogli dawać swoim.
A ponieważ Żydzi to zdolny naród – to są również w tej dziedzinie wybitnymi specjalistami.
I w tym jest właśnie problem – panie Profesorze!
http://korwin-mikke.pl

Warszawa