updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Między sitkiem, a kratką

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Między sitkiem, a kratką http://cdn.morguefile.com

Parę minut temu stałem sobie pod prysznicem. W hotelu – bo jestem właśnie w rozjazdach po Polsce. Radośnie się pluskając w bardzo ciepłej wodzie uświadomiłem sobie, że – tak na oko – stoję pod tym prysznicem ze dwa razy dłużej, niż zazwyczaj robię to w domu.

Co zresztą może spowodować, że ten felieton nie zdąży się ukazać w tym tygodniu...
Dlaczego stoję dłużej?
To oczywiste: moja podświadomość – po 72 latach większość myślenia o sprawach codziennych mam już zepchniętą do poziomu odruchu – wie, że za hotel już zapłaciłem – i z'używana woda i kalorie są już „za darmo". W domu szafowałbym nimi oszczędniej.
A gdyby jeszcze – jak nie tak znów dawno w Anglii – by mieć ciepłą wodę trzeba było wrzucić 20 penów do automatu – to ludzie byliby jeszcze oszczędniejsi. „Co z oczu – to z myśli". Inaczej odbiera się przykrość płacenia, gdy trzeba forsę wyjąć TERAZ – a inaczej, gdy rachunek przyjdzie za kilka tygodni... Jak to był ujął pewien myśliciel XX wieku: „Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku".
Tak więc gdybym za hotel zapłacił 100 zł i dodatkowo płacił za ciepłą wodę, to bym jej z'użył za 5 zł. Jednak zapłaciłem za to z góry, więc hotel wystawia mi rachunek na 120 zł, a ja z'użyłem wody za 10 zł....
Dlaczego hotel wliczył do rachunku aż 20 zł?
Dlatego, że ja jednak mam wpojone, że nie należy nad'używać darmochy – no i śpieszę się, by napisać ten felieton. Ale są goście, którzy siedzą pod prysznicem nawet i trzy razy dłużej niż ja – i hotel musi za nich zapłacić.
To znaczy: JA za nich muszę zapłacić; w zryczałtowanej cenie pokoju.
„Za darmo" jest również śniadanie. Rzecz jasna z tego powodu będę się za paręnaście minut obżerał znacznie bardziej, niż gdybym za kawę, bułeczki, szyneczkę itd. po prostu płacił. I znów: ci, co jedzą skromnie – płacą za obżartuchów. Ja na to akurat nie narzekam, bo jadam tylko dwa razy dziennie, więc swoje przypuszczalnie odjadam – ale odchudzające się dziewczęta...
Jak widać komunizm, w który wszystko jest „za darmo" jest potwornie kosztownym systemem. Bo, jak to ujął był śp. Milton Friedman: „Nie ma czegoś takiego, jak darmowy lunch".
Niedawno na konferencji w Poznaniu ostro pojechałem po obecnych Właścicielach III Rzeczypospolitej. „Nawet za Komuny – grzmiałem – podręczniki szkolne nie były za darmo!". Aż takich głupot wtedy nie robiono. Podręczniki były tanie – ale jednak kosztowały. Działał rynek: ludzie ubożsi (albo po prostu: oszczędniejsi) uczyli dzieci, by nie niszczyły książek – i sprzedawali je potem w komisie – skąd kupowali je inni oszczędni (lub biedni) ludzie.
A tu nikt tego robić nie będzie; kolejne straty...
Po Warszawie – dodałem – chodzą słuchy, że autorzy podręcznika zainkasowali za to idące w miliony honorarium – i trzy czwarte musieli oddać politykom, którzy to wymyślili. I TO (a nie jakaś „troska o dzieci"...) był prawdziwy powód wprowadzenia w tej dziedzinie komunizmu.
Sądzę, że tylko w Wielkopolsce wielu ludzi tak rozumuje. Na dzikim Mazowszu - i w innych dzielnicach – jest to przyjmowane jako coś dobrego.
No jak: czy to, że biedne dzieci mają coś za darmo – może być ZŁE??!!?
Jak widać: dziś nie - ale w normalnych czasach...
Piekłoszczyk Karol Marx 150 lat temu trafnie zauważył, że na to by zbudować socjalizm wystarcza wprowadzić w nim demokrację – a już Głupia Większość ten socjalizm przegłosuje... Myślę, że większość gości hotelowych jest zadowolona, że ma ten prysznic i śniadanie „za darmo"!! Gazownicy są zachwyceni, że ludzie używają więcej gazu – a państwo, które ten gaz okłada podatkiem akcyzowym, też jest zachwycone...
I bogactwo kraju spływa przez kratkę w podłodze.
Na tej konferencji spytano mnie, czy mam dowody, że politycy zrobili to dla łapówki. Odparłem, że nie – ale robiąc to za łapówkę byliby przynajmniej ludźmi racjonalnymi. Jeśli zrobili to „dla dobra biednych dzieci" - to są to idioci, których trzeba jak najprędzej wyrzucić od władzy.
Zanim wprowadzą „darmowe" samochody dla wszystkich.
http://korwin-mikke.pl

Warszawa