updated 10:38 AM CET, Dec 10, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Co tam Panie będzie w polityce...

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Co tam Panie będzie w polityce...

Wyniki wyborów samorządowych są zdumiewające: zupełnie inne, niż w innych wyborach. Weźmy np. PSL i KNP. Nowa Prawica wygrywała z PSL nieustannie, prowadziła nad PSL we wszystkich prawie sondażach – a tu np. w Wielkopolsce: PSL 27% - KNP – niecałe 4%!!!


Widocznie nie są to wybory dla partii, która chce całkowitej zmiany.
Proszę zauważyć, że KNP typując kogoś do startu w wyborach bardzo starannie sprawdza, czy kandydat ma jakieś doświadczenie, czy wie jak się poruszać w obecnym układzie – i jeśli je ma, to takiego kandydata NIE bierzemy!!
Wychodzimy z założenie, że trzeba Polskę całkowicie zmienić – a obowiązuje zasada: „Wszyscy wiedzą, że tego nie da się zrobić... aż przychodzi ktoś, kto nie wie, że tego nie da się zrobić – i on to właśnie robi!" Ludzie umoczeni w obecną rzeczywistość to ostatni ludzie mogący ją zmienić – bo po prostu do życia w tej rzeczywistości się przyzwyczaili.
Co więcej: jak jakiegoś kandydata często pokazują w TVP albo TVN – to można w ciemno zakładać, że to oszust, złodziej, albo agent bezpieki.
Niestety: ludzie głosują na tych, których widzą w TVP, TVN i PolSatcie – i na to nic się nie poradzi. Jednak w wyborach samorządowych nie da się Polski zmienić – w związku z czym ludzie mogą mieć rację, że lepiej wziąć kogoś, kto umie wycyganić forsę z Unii Europejskiej czy wyżebrać od znajomka-ministra – niż brać na prezydenta kogoś, kto do UE ma stosunek wrogi i podchodzi do niej jak pies do jeża – a już do brania od ministra-złodzieja zupełnie się nie pali.
Tymczasem ludzie rozumują pragmatycznie: co za różnica, czy minister jest złodziej; dla nas jest ważne, by dał pieniądze na naszą ukochaną inwestycję.
Tak – to rzeczywiście nie były dla nas wybory...
A teraz trochę bardziej optymistycznie: w tych wyborach KNP osiągnęła (mimo, że ja osobiście nie startowałem!) o prawie 200.000 głosów więcej niż w wyborach do unijnego Parlamentu. I za rok dojdzie znów zapewne ze 100 – 200 tysięcy, bo do urn pójdą ludzie mający dziś 17 lat – a wśród nich mamy 28% poparcia.
Trzeba też pamiętać, że naszą bazą są głównie młodzi ludzie – a ci chcą zmienić Polskę, chcą obalić III Rzeczpospolitą i założyć na to miejsce nowe, lepsze Państwo Polskie – natomiast zupełnie nie interesuje ich jakieś miejsce w jakiejś radzie!
Szczerze pisząc: mnie też nie bardzo interesuje... Ale zawsze lepiej jest mieć więcej, niż mniej.
Przynajmniej w wyborach.
Drugie optymistyczne zestawienie: w tych wyborach uzyskaliśmy trzy razy wyższy wynik, niż w poprzednich wyborach samorządowych.!!
W sumie nie jest najgorzej – i podtrzymuję opinię, że w wyborach do Sejmu zamienimy się wynikami z takim np. PSLem. Czeka nas jednak rok ciężkiej pracy.
I proszę zrozumieć: albo chcemy, by Polska była rządzona tak, jak do tej pory – albo chcemy to zmienić na normalność. Głosując na PO – PiS – PSL i SLD na pewno niczego nie zmienimy. Jak to powiedział sp. Albert Einstein: „Jest szaleństwem robić stale to samo – i oczekiwać innych wyników"!
Dlatego Ja macham ręką na wybory samorządowe – i myślę już o parlamentarnych!
http://korwin-mikke.pl

Więcej w tej kategorii: « Kto wygra wybory? Na wybory do obory »

Warszawa