updated 2:28 PM CET, Dec 14, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Krytyka Blond Bestii?

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Krytyka Blond Bestii?

Nigdy nie myślałem, że przyjdzie mi bronić p. Anieli Merkel. P. Merkel uważam, jak wszyscy wiedzą, za agentkę (StaSi? KGB?) - być może przewerbowaną do CIA – i obserwuję Jej poczynania z najwyższą podejrzliwością.

Tymczasem niejaki Dirk Kurbjuweit, dziennikarz „SPIEGLA" napadł na p. Merkel oskarżając Ją o to, że „zgromadziła w swoich rękach ogromną władzę, lecz zamiast wykorzystać ją do przewodzenia Niemcom i Europie, jest bierna i reaguje jedynie na wydarzenia. Jej taktyka "usypiania" Niemców jest groźna dla demokracji".
Z tego zdania jasno wynika, że niejaki Adolf Hitler, który też miał ogromną władzę, ale nie był bierny i wykorzystywał ją dla przewodzenia Niemcom (i sporemu kawałkowi Europy!) - nie był dla d***kracji groźny. Może zresztą i słusznie: Hitler naprawdę był d***kratą, w sensie zasady sformułowanej przez Abrahama Lincolna tak: „D***kracja – to rządy L**u poprzez L*d i dla L**u". Wszystko robił dla poklasku L**u – i był przez znakomitą większość tego L**u uwielbiany.

Kurbjuweit (cytuję za PAPem) określił postępowanie p. Merkel mianem "cynicznej formy" sprawowania władzy. Kanclerzyna sprawia wrażenie, jakby miała ogromną władzę, lecz zupełnie nie wykorzystuje tego potencjału - umacnia swoją władzę tylko po to, by ją mieć, a nie po to, by ją wykorzystać. Chodzi tylko i wyłącznie o utrzymanie władzy".
No, proszę – a Hitlerowi chodziło o coś więcej; nieprawda-ż?
Zdaniem p. Kurbjuweita p. Merkel nie ma żadnego "politycznego fundamentu", a jedyną wartością, do której jest przywiązana, jest "bardzo ogólnie rozumiane pojęcie wolności". Tymczasem – Jego zdaniem – w RFN już od dawna nie trzeba walczyć o wolność".
Wspaniałe! Wprawdzie na autostradach niemieckich nadal teoretycznie nie ma ograniczenia prędkości (ciekawe, tak nawiasem, czy za Hitlera były?) – ale poza tym próba niezapłacenia składki emerytalnej lub nieposłania dziecka do szkoły kończy się brutalną interwencją reżymu. Ba! Gdy jedna rodzina uciekła przed przymusem do USA i poprosiła tam o azyl – rząd p. Merkel prośbą i groźbą domaga się od JE Baraka Husseina Obamy by wydał tę rodzinę w ręce niemieckich siepaczy!!!
Dlaczego p. Merkel jest groźna dla d***kracji? Cytuję: „Szefowa rządu "w sposób niemal budzący trwogę" odpowiada politycznym pragnieniom Niemców. Można wręcz mówić o symbiozie między kanclerzem a obywatelami. Merkel ucieleśnia ten kraj w stopniu dotąd niespotykanym. Niemieckie społeczeństwo pragnące zgody i wyrozumiałości odnalazło się w osobie Merkel, będącej symbolem konsensusu i wyrozumiałości".
Z czego wynika, że ideałem d***kracji jest robienie tego, czego L*d by nie chciał. Taka d***kracja zaczyna mi się nawet podobać...
To nie żart – p. Kurbjuwek odważnie brnie dalej: „porównuje Merkel, która jego zdaniem nie zasługuje na miano polityka wybitnego, z jej poprzednikami. Jak zaznacza, większość z nich wykazywała polityczną odwagę i potrafiła "iść pod prąd.".
P. Kurbjuwelowi chodzi o to, że p. Merkel nie inicjuje dyskusji publicznych, co oznacza, że ich nie ma, gdyż to politycy w warunkach niemieckich są inicjatorami takich debat. (...) P. Merkel unika sporów, co jest Jej świadomym wyborem. Zrozumiała, jacy w istocie są Niemcy, i wspaniale potrafi się im "podlizywać" (...)
Szefowa rządu "w sposób niemal budzący trwogę" odpowiada politycznym pragnieniom Niemców. Można wręcz mówić o symbiozie między kanclerzem a obywatelami. Merkel ucieleśnia ten kraj w stopniu dotąd niespotykanym. Niemieckie społeczeństwo pragnące zgody i wyrozumiałości odnalazło się w osobie Merkel, będącej symbolem konsensusu i wyrozumiałości".
Ale – uwaga: gdy p. Merkel podjęła „nagłą decyzję o rezygnacji z energii atomowej, bez żadnej dyskusji i wbrew jej wcześniejszym poglądom pod wpływem zdjęć z katastrofy w Fukushimie" - to też jest źle.
Ja mam tylko jedno pytanie: dlaczego z niemieckiej prasy, zamiast poważnych tekstów, wybiera się, tłumaczy i pokazuje Polakom BZDURY?
Mam nadzieję, że w Nowym Roku się to zmieni, czego i Państwu życzę.
http://korwin-mikke.pl

Więcej w tej kategorii: « Felieton aktualny U Czerwonej Hołoty »

Warszawa