updated 11:25 PM CEST, Jun 18, 2019
A+ A A-

Don Guralesko

Wyróżniony okładka płyty okładka płyty

Don Guralesko, czyli stary dobry Gural. To jedna z najbarwniejszych postaci na polskiej muzycznej scenie hiphopowej. Ten artysta przyzwyczaił nas do wielu niekonwencjonalnych rozwiązań. Niecodziennych inspiracji jak muzyką Etno czy Folk. Artysta wszechstronny i wybitnie uzdolniony. Każda jego produkcja jest zawsze oczekiwana. Zarówno przez fanów jak i wrogów.

Gural lubi wzbudzać kontrowersje. Kiedy trzeba - nie owija w bawełnę. Rzuca to - co ma na wątrobie. I jak można wywnioskować z jego słów. On naprawdę kocha to robić. Jest hedonistą. Uprawia liryczną zabawę w celu pełnej konsumpcji życia. Zupełnie jak w utworze: „ Wąż Ogonojad". Zresztą, chwalenie się wychodzi Guralowi doskonale.
W kawałku: „ Pięć", manifestuje swoją wolną wolę i ubiera się w postać biznesmena. Trawestuje przy tym stary kawałek z płyty DJ 600 Volta, HaiHaiera, Gano i Grubasa pt: „ Wiem o tym, nie jestem kurwa biznesmenem". Zresztą w muzycznych i literacko - filozoficznych nawiązaniach. Gural daje upust swojej godnej podziwu erudycji. W jego rymach odnajdujemy echa poezji Brzechwy lub odniesienia do słynnych słów Gagarina. Słyszymy odwołania do Kaczmarskiego: „ Śpiewali, że mury runą/Dziś mówią trudno/Numero uno dzisiaj to gonić nieuchwytne gówno". Oraz do Wyspiańskiego, kiedy Don Guralesko, głosem Chochoła śpiewa: „ Mogliśmy wszystko".
I tutaj mamy tutaj mamy prawie wszystko. „ Projekt-Jeden z życia moment", to egzystencjalizm w pomieszaniu z epikurejską wolą życia. I może, tego dobrego, jest momentami po prostu za dużo. Gural to człowiek z wokalnym i muzycznym ADHD. Ciężko jest nadążyć, za jego bezprecedensowym i zdecydowanym stylem myślenia i rapowania. Bardzo trudno, przez to, zakwalifikować go do jakiejś określonej kategorii raperów. Określić jego stałe miejsce. Ten stan, u wielu ludzi wzbudza frustrację i niechęć.
Mi, ta płyta się podoba. Dlaczego? Bo jest szczera i luźna i naprawdę muzycznie dopracowana przez Tasty Beatz, The Returners, Donatana i Cecha. Nie karmi nas niepotrzebnym stresem i nie popycha do emocjonalnego balansowania na krawędzi. Płyta do słuchania w domu, w pracy i w samochodzie.

Trzy gwiadeczki na pięć ***

{jumi [*7]}

Ostatnio zmienianypiątek, 04 styczeń 2013 12:03
Please provide full Credentials Infomation