updated 12:15 PM CEST, May 22, 2019
A+ A A-

Wkrótce święto najwolniejszej z przekąsek

  • Napisane przez Bohdan Juchniewicz
  • Dział: Nauka

Francja chwali polskie ślimaki, zwłaszcza z hodowli EKO.

Staropolska potrawa energiczniej wraca na nasze stoły – w postaci np. ślimaków zapiekanych z czosnkiem – tak można określić jeden z przejawów odrodzenia polskiej kuchni. Za sprawą dynamicznego rozwoju eksportu zyskał rynek krajowy, głównie gastronomiczny. Zaczął się rozwijać przemysł ślimaczy, gdyż zbiory winniczków nie dawały gwarancji stabilnych dostaw, a także nasilił się zakres ochrony dziko żyjących winniczków.

Przypomnijmy, że blisko 30 lat temu działały już indywidualne gospodarstwa hodowlane i organizowano nawet festiwale dań z tych mięczaków, ale polska historia hodowli sięga wieku XVII i gospodarstw przyklasztornych, albowiem dla mnichów dania z brzuchonoga były uznane, jako postne. W książce kucharskiej „Compendium Ferculorum” (Kraków 1682 r.) Stanisław Czernicki zamieści aż 6 przepisów o tych smacznych bezkręgowcach, a tylko 2 zdania o wieprzowinie.

W niedawno wydanej książce „Ślimaka kulinarna podróż – o tym, co zapomniane, a przypomnienia warte” (Studio Editorial, Kraków, 2016 r.) znalazło się 120 oryginalnych receptur stworzonych przez 64 mistrzów kulinarnych.

Powstał też film i filmowe instruktarze o pełzającym stworzeniu, urządzane są konkursy na temat potraw, i intrygujące, a trwające już przygotowania do Światowego  Dnia Ślimaka – 24 maja 2019 r. Za wieloma tymi inicjatywami stoi „Ślimaczy Król” –Grzegorz Skalmowski – współwłaściciel farmy „Eko Snails Garden”, należącej do Stowarzyszenia „Polska Ekologia”.

O to jak udało się osiągnąć taki sukces pytamy tego prekursora i wizjonera ślimakowego biznesu:

-„Wraz z żoną Mariolą stworzyliśmy nietypową firmę, wielofunkcyjną, która ma charakter nie tylko produkcyjno oświatowy, turystyczny, ale i doradczy. Tworząc 30 min. film i uczestnicząc w wydawaniu fachowej książki zachęcamy rolników do innowacyjnych kroków. Przecież hodowlę można założyć już na 500 m.kw. Zaczynając kilkanaście lat temu nie mieliśmy więcej. Dziś nasza ślimaczarnia dostarcza zarówno produkty w postaci gotowych dań, jak i białego kawioru (tak, tak) i naturalnych kosmetyków na bazie śluzu. Prowadzimy „bistro ślimaka”, sklep, laboratorium kosmetyków i warsztaty szkoleniowe - nawet w połączeniu z imprezami korporacyjnymi w Dworku Sople, gdzie są ryby, raki i ślimaki. Muszę się pochwalić nagrodą za doskonałość kulinarną przyznaną przez Światowe Stowarzyszenie Turystyki Kulinarnej”.

Farma Snails Garden w Krasinie pod Pasłękiem stała się jedną z większych atrakcji turystycznych zachodniej części województwa warmińsko-mazurskiego, przy drodze krajowej nr 7 między Ostródą a Elblągiem.

Gastronomiczny wątek to nie tylko kilkanaście sposobów przyrządzania ślimakowych porcji, to także łączenie smaków, np. z grzybami w pierogach po myśliwsku, są także wersje deserowe w formie tartaletki na słodko i pierniczków z kawiorem białym. A do tego zupełnie nadzwyczajna kombinacja z 30 proc. wykorzystaniem mięsa ślimaka w produkcji kiełbasy i kabanosów. Luksusowy przysmak.

Szczególnie ciekawe jest uruchomienie produkcji kosmetyków na bazie śluzu.  Hasło „Snails Garden na straży Twojego piękna” z powodzeniem realizuje Pani Mariola Piłat Skalmowska, zdobywczyni wielu dyplomów i nagród, m.in. tytułu „Kobiety z charakterem” przyznanego przez Warmińsko Mazurskie Stowarzyszenie Forum Kobiet. Przebojowa bizneswoman podkreśla:

–„Naszą misją jest tworzenie najlepszych kosmetyków z użyciem BIO śluzu ślimaka. Kremy doskonale się sprawdzają w walce z różnymi problemami skórnymi, niwelują też zmarszczki. W naszym laboratorium tworzymy własne receptury doskonałe dla pań dbających o młody wygląd skóry. Śluz ślimaka zawiera naturalne składniki: alantoinę, kolagen, elastynę, kwas glikolowy, witaminy A, C i E oraz antybiotyki.

Dodam, że w starożytnej Grecji cenione pożytki płynące z hodowli ślimaków – zarówno wykorzystywano w kuchni, jak i przy zabiegach kosmetycznych. Korzystała z tego Afrodyta.  Dlatego w ofercie mamy Perły Afrodyty”.

Warto poznać szlak ślimaka wiodący od starożytnych Greków, przez średniowieczne klasztory, staropolska kuchnię aż do innowacyjnej farmy w Krasinie, gdzie poznamy ten historyczny rys. To może być np.  połączenie obu atrakcji: wizyta Eko Snails Garden i rejs częściowo po trawie i kanale elbląskim.

Więcej w tej kategorii: « W trosce o lepszą komunikację
Please provide full Credentials Infomation