updated 1:15 PM CET, Nov 20, 2018
Na żywo:
A+ A A-

Świadomość i aktywność, to wartości odpowiedzialnego rozwoju

  • Napisane przez Janusz Lichocki
  • Dział: Biznes

Zaangażowanie polskich organizacji pozarządowych oraz drobnego polskiego biznesu może okazać się kluczowe dla powodzenia Planu Odpowiedzialnego Rozwoju. Drugim niezbędnym warunkiem powodzenia tego projektu pozostaje jednak przełamanie oporu materii ze strony kadry urzędniczej. To najważniejsze wnioski płynące ze spotkania pod hasłem „Społeczne projekty Klubu Ronina dla polskiego biznesu", które w marcu odbyło się w warszawskiej Galerii Delfiny. Spotkanie poprowadził lider Klubu Ronina - Józef Orzeł.

Aby dokonać przemian w kluczowych dla przyszłości Polski dziedzinach, nie wystarczy sam plan Morawieckiego, o ile jego realizacją miałyby zająć się wyłącznie organy państwowe. Należy w pierwszej kolejności nakreślić ramy właściwego współdziałania pomiędzy administracją publiczną a organizacjami pozarządowymi - tak, aby angażowani w działalność trzeciego sektora ludzie skoncentrowali się nie tyle na wyręczaniu władzy w zakresie realizacji ustawowych obowiązków, – tylko podejmowali inicjatywy o charakterze pracy organicznej w swym najbliższym otoczeniu. Zdaniem prelegenta, taka właśnie aktywność członków lokalnych społeczności w swym najbliższym sąsiedztwie w pełni odpowiada zasadzie subsydiarności państwa – która zarówno według myśli liberalnej jak i nauczania społecznego kościoła katolickiego stanowić powinna fundament demokratycznego państwa prawnego. - Ta zasada buduje silne społeczeństwo i mniejszy rząd – wcale nie słaby, ale mniejszy – który jest w stanie oddać społeczeństwu część zadań – podkreślił Józef Orzeł.

Jak zapoczątkować ów proces? - Należałoby powołać coś w rodzaju centrum usług wspólnych dla polskich organizacji pozarządowych – przekonywał prelegent. Przypomniał on, że w działalności każdego stowarzyszenia czy fundacji istnieje szereg aktywności koniecznych, acz nie prowadzących bezpośrednio do realizacji statutowego celu. Księgowość, prawne aspekty działalności, polityka kadrowa, pozyskiwanie i rozliczanie środków unijnych, grantów rządowych i samorządowych – to tylko wybrane przykłady tych działań, które każdego miesiąca zabierają pieniądze organizacjom pozarządowym oraz czas ich członkom. Utworzenie finansowanej ze środków publicznych instytucji outsourcingowej, której NGO mogłyby zlecać wykonywanie tych uciążliwych czynności, wpłynęłoby pozytywnie na rozwój merytorycznej działalności organizacji – a w konsekwencji również na poprawę jakości kapitału społecznego na szczeblu lokalnym.

Pełną relację przeczytamy na portalu RaportCSR.pl

Warszawa