A+ A A-

Tajemnica „Niezbędnika"

  • Napisane przez Janusz Korwin-Mikke
  • Dział: Felieton
Wyróżniony Tajemnica „Niezbędnika" www.komunizm.eu

Wielkopolska to kraina rozsądku, zwłaszcza gospodarczego. To tu wykładał prof. Edward Taylor, to tu działał najrozsądniejszy odłam Stronnictwa Narodowego, to tu wreszcie działa Wielkopolski Klub Kapitału. Nic dziwnego, że „Głos Wielkopolski" lekko wyśmiewa wydany przez SLD „Niezbędnik historyczny", mający wybielić PRL.

A ja uważam, że taka publikacja jest potrzebna. Jako zaczyn dyskusji.
Wielu starszych ludzi wspomina PRL z rozrzewnieniem. Nie ma się czemu dziwić. Mieli wtedy po 20 lat – i jazda zatłoczonym pociągiem, w oparciu o biust sąsiadki, była przyjemnym doświadczeniem. A dziś? Jedzie się wygodnie samochodem... Nuda.
Gdy czytało się opracowania historyczne za PRL, to można się było dowiedzieć, że II Rzeczpospolita była państwem, w którym obszarnicy i kapitaliści ćwiartowali żywcem robotnika i chłopa. Była to kompletna bzdura – ale w opozycji do tej bzdury PiS zdołał wylansować równie absurdalny obraz II RP jako bogatego, rosnącego w siłę mocarstwa – co jest taką samą bzdurą. Gdy piewcy socjalizmu wychwalają PRL – to trudno się dziwić, że ich przeciwnicy postępują dokładnie tak samo, jak propagandziści PRL: przedstawiają PRL jako kraj, w którym pachołki komunizmu ćwiartowały i zjadały żywcem prawdziwych patriotów, a także opozycję d***kratyczną.
Co jest kompletna bzdurą.
Przede wszystkim – odróżnijmy. Do Października 1956 Polska była po prostu pod okupacją sowiecką. Teoretycznie obowiązywała Konstytucja marcowa (więc byłaby to „Rzeczpospolita 2 ½...) po 1952 konstytucja PRL – albo była to fikcja. Polska odzyskała niepodległość dopiero w 1956 roku.
Jednak w dalszym ciągu była rządzona przez socjalistów – a skutki gospodarcze socjalizmu są znacznie gorsze, niż wojna. W dodatku był to socjalizm w wersji sowieckiej – dopiero stopniowo łagodzony. Gdy „Niezbędnik" pisze: „ Kartki gwarantowały każdemu obywatelowi zakup podstawowej puli towarów po niskiej cenie" - to nie wiadomo: śmiać się – czy płakać. Istotnie: po 30 latach czekania można było mieć szanse na tanie, tandetne mieszkanie – a po trzech dniach polowania nabyć tani papier toaletowy – ale to przecież kpina z rozsądku.
Natomiast o czym „Niezbędnik" nie wspomina? O tym, że pod naciskiem konieczności ówczesne elity normalniały i odrzucały socjalizm. Nie było najgłupszego ustroju świata, czyli dZ***kracji – więc socjalizm z wolna zanikał. Doszło do tego, że w 1988 roku uchwalono „Ustawę Wilczka" - dzięki której Polska stała się najbardziej liberalnym (poza księstwem Liechtenstein) krajem Europy!
Ale przecież „Niezbędnik" nie może otwarcie przyznać, że polepszenie następowało – ale wskutek odchodzenia od socjalizmu. Który obecnie narzuca nam Unia Europejska – ukochane dziecko SLD, PO, PiS i innych socjalistycznych partyj. Które dzielnie i twórczo kontynuują gierkowską tradycję... zadłużania Polski.
Rozbawiła mnie zwłaszcza WCzc Krystyna Łybacka (SLD, Poznań) która broniła „niezbędnika" słowami: „System kartkowy pozwalał na to, że kiedy nie było wielu towarów, każdy miał do nich dostęp. Gdyby ich nie było, pojawiłaby się spekulacja i na zakupy byłoby stać tylko najbogatszych.".
Otóż jest dokładnie odwrotnie!
Gdy cena rynkowa jest 30 zł, a towar sprzedawany jest po 10 zł, powstają ogromne kolejki, w których stoję nie najbiedniejsi (bo oni w tym czasie muszą ciężko pracować) lecz właśnie spekulanci.
Połowę towarów wykupują więc ludzie 'bogaci" - bo mający dużo wolnego czasu; i oni tego nie szanują, bo tanie; chlebem karmiono wtedy trzodę. A drugą połowę ci spekulanci sprzedają po 50 zł komu? No właśnie bogaczom (którzy też tego nie szanują...).
A po 30 zł każdy, kto musiał by kupił...
ŚP. prof. Taylor by to p. Posłance wyjaśnił...
http://korwin-Mikke

{jumi [*9]}

Więcej w tej kategorii: « Krakus w Poznaniu Lanie wody »

Warszawa